Jak poradził sobie Poznań ze zniszczeniami wojennymi?

Jak poradził sobie Poznań ze zniszczeniami wojennymi?

W związku z walkami przebiegającymi w Poznaniu, zostało zniszczonych od 20% (głównie obiektów mieszkalnych) do 50% zabudowy (Śródmieście) miasta Poznania. Pozostałe dzielnice mieszkalne, takie jak Sołacz, Wilda, Łazarz i Jeżyce nie uległy większym zniszczeniom. Dlatego też odbudowa ze zniszczeń wojennych dotyczyła głównie Starego Miasta oraz okolic Śródmieścia. 

       D. Bieńkowska w broszurze "Zasady urbanistyki socjalistycznej" napisała: "Centrum miasta powinno dawać wrażenie urbanistycznej i architektonicznej całości. Skalę budynków i placów dostosowuje się do odczuwania człowieka, który, idąc pieszo, powinien ogarniać wzrokiem całość kompozycji. Architektura socjalistyczna jest głęboko ludzka, daje człowiekowi poczucie siły i godności". Śródmieście miało stanowić centrum historyczne, polityczne i artystyczne. Po zakończeniu działań wojennych, idea Starego Miasta została sprowadzona do punktu turystycznego połączonego z charakterem mieszkaniowym. W najbardziej reprezentatywnych miejscach miasta, powstały ważne obiekty użyteczności publicznej, a były to: gmach KW PZPR przy ul. Święty Marcin 78, Izba Skarbowa przy ul. Libelta 16/20, Sąd Okręgowy przy Alejach Marcinkowskiego 32 oraz tzw. "Okrąglak".

          Pierwszy wymieniony budynek został zaprojektowany przez Władysława Czarneckiego w 1948 roku i usytuowany przy reprezentatywnej ulicy Świętego Marcina, przy skrzyżowaniu z ulicą Kościuszki. "Ten wspaniały, według wszelkich nowoczesnych wymogów projektowany dwuskrzydłowy gmach o sześciu kondygnacjach pomieści biura partyjne, sale konferencyjne i piękne świetlice" – można było przeczytać w wydanym ówcześnie przewodniku po Poznaniu (Walczak A.W., Kubkak S.). Mimo, że gmach KW PZPR został zaprojektowany w czasach socrealizmu, to jednak można dostrzec w nim więcej cech stylistycznych związanych z klasycyzującym modernizmem. Obecnie budynek ten należy do Uniwersytetu Adama Mickiewicza i znajduje się tam Wydział Historyczny – Collegium Historicum. 

     Na miejscu spalonego w 1945 roku XIX-wiecznego budynku przy Alei Marcinkowskiego, przy skrzyżowaniu z ulicą Solną, wzniesiono siedzibę Sądu Okręgowego. Jest to realizacja prosta w formie, nawiązująca do architektury klasycystycznej. Gmach sądu jest budynkiem na planie czworoboku z wewnętrznym dziedzińcem. Na fasadzie znajduje się napis "Justitia omnibus fiat", co znaczy "Niech stanie się sprawiedliwość dla wszystkich". 

    Wymieniony "Okrąglak", zwany inaczej jako Powszechnym Domem Towarowym, którego autorem był warszawski architekt Marek Leykam, powstał w miejscu Banku Cukrownictwa, zniszczonego podczas II wojny światowej. Okrąglak został otwarty w 1955 roku. Jego bryła jest zwarta, w formie walca na planie okręgu i centralnie umieszczoną klatką schodową z trzema biegami schodowymi. Na dachu tej dziewięcio-piętrowej budowli mieścił się taras widokowy, dziś już nieczynny. W czasach, kiedy Okrąglak powstał, budowla ta budziła wiele kontrowersji ze względu na swoją nietypową i niespotykaną dotąd w Wielkopolsce formę. Dziś Okrąglak należy do budynków najbardziej rozpoznawalnych w Poznaniu. Przez dziesięciolecia pełnił funkcję miejsca, w którym można było dostać towary, gdzie indziej niedostępne. Obecnie Okrąglak jest nieczynny, ze względu na przeprowadzaną rewitalizację budynku. Jak zapewnią właściciele, budynek chcą zamienić w biurowiec klasy A. Ze względu na fakt, że w 2003 roku budynek został wpisany na listę zabytków, właściciele nie mogą wprowadzać drastycznych zmian. Z informacji podanych na ich stronie wiadomo, że charakterystyczna klatka schodowa będzie wykończona szkłem z podświetleniem opartym o diody LED. Otwarcie firma Centrum Development & Inwestments przepiwduje na przełom 1011 i 2012 r.

      

    Po zakończeniu II wojny światowej powołano organizmy, które podczas działań wojennych przestały funkcjonować. Przy ulicy Niezłomnych 1 w 1918 roku został otwarty Dom Żołnierza, zaś po zajęciu Poznania przez nazistów, obiekt ten przejęło Gestapo i istniała tam katownia polskich patriotów. Powołany Komitet Odbudowy Domu Żołnierza przeprowadził odbudowę obiektu w poprzednim kształcie na podstawie oryginalnej dokumentacji projektów Władysława Czarneckiego. Prace nad budynkiem prowadził sam Czarnecki do 1954 roku. Pierwotnie budynek ten powstał jako ośrodek kultury i rozrywki dla wojska. Także po II wojnie światowej Dom Żołnierza pełnił takie funkcje, bowiem powołano w części gmachu Państwową Operetkę Poznańską, która swój pierwszy spektakl wystawiła w 1956 roku. Obecnie budynek nosi nazwę sprzed wojny – jest to Dom Żołnierza im. Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego. 

      Na skrzyżowaniu alei Niepodległości z ulicami Kościuszki i Niezłomnych, w bliskim sąsiedztwie Collegium Novum, Domu Żołnierza i Starego Browaru mieści się budynek organizacji cechowych – Izba Rzemieślnicza, która powstała jeszcze przed wojną według projektu Piotra Wiczyńskiego i Leonarda Mędelskiego. Następnie została częściowo przebudowana przez nazistów, a w 1949 roku budynek został zrekonstruowany przez Mariana Andrzejewskiego na podstawie planów z lat 20. 

     Całkowitą odbudowę musiał też przejść plac Cyryla Ratajskiego, który powstał na początku XIX wieku jako Rynek Nowomiejski. Miał on stanowić handlowe centrum nowej dzielnicy. Niestety, na wskutek działań wojennych zabudowa wokół placu oraz sam plac przypominały zupełną ruinę. W latach 50. powstało kilkanaście kamienic 5- i 6-kondygnacyjnych, zaprojektowane przez poznańską firmę Miastoprojekt. Dominują tutaj takie elementy architektoniczne jak wydatne gzymsy, balkonu z ozdobnymi balkonami, wielki porządek, który pilastrami podkreślał wertykalność budynku oraz pionowe podziały elewacji. Na elewacjach można też było znaleźć dekoracje, które propagowały treści ideologiczne, jak np. przedstawienie braterstwa żołnierzy polskich i radzieckich lub zaprzyjaźnionych poetów Mickiewicza i Puszkina na elewacji budynku przy ulicy Ratajczaka 37. 

    Lecz po II wojnie światowej musiały powstać nie tylko budynki użyteczności publicznej, ale także założenia mieszkaniowe. W 1949 roku Bolesław Bierut zalecił "wprowadzenie robotników do śródmieścia", co zostało zrealizowane m.in. w Poznaniu. Przy placu Wielkopolskim i Cyryla Ratajskiego wzniesiono nowe zespoły mieszkaniowe. Wzdłuż ulicy Solnej wzniesiono budynki według projektów Stefana Słońskiego, Henryka Błaszkiewicza, Henryka Kary i Leszka Klausego. Całość miała charakter wyraźnie socjalistyczny. Budowano raczej małe mieszkania, zaś stylistyka elewacji przypominała Marszałkowską Dzielnicę Mieszkaniową w Warszawie. Próbowano połączyć Stare Miasto z nową częścią Poznania, dlatego dużo w tych budynkach gzymsów, balustrad, łuków, kasetonów. Należy pamiętać, że każdy budynek zespołu miał współistnieć z całością historycznego założenia. Jednak plac Wielkopolski to realizacja dużo bardziej kameralna, skromna, brak tutaj teatralnej, reprezentatywnej kompozycji. Przy narożniku Placu Wielkopolskiego wznosi się neorenesansowy gmach dawnego Sądu Ziemskiego z końca XIX wieku, odbudowany po wojennych zniszczeniach z przeznaczeniem na siedzibę Archiwum Państwowego. Po stronie południowej znajduje się Góra Przemysła z Zamkiem królewskim. Obecnie na Placu Wielkopolskim znajduje się targ.

      Brak w Poznaniu wielkich realizacji architektonicznych na miarę wielkich założeń socrealizmu z lat 50. XX wieku. Nie powstał odpowiednik Teatru Wielkiego w Łodzi czy w Warszawie. Nie ma też monumentalnych gmachów instytucji takich jak np. Ministerstwa Finansów w Warszawie. Wszystkie najważniejsze dla władz miasta powstawały w śródmieściu – w innych dzielnicach ograniczano się jedynie do zabudowy mieszkalnej. 

             Lecz Poznań to nie tylko Śródmieście oraz zabudowa mieszkalna, bowiem stolica regionu to także ważny ośrodek akademicki. Po wojnie swoją działalność kontynuował Uniwersytet Poznański, który w latach 1940-1944 działał w Warszawie jako tajny Uniwersytet Ziem Zachodnich. Od połowy lat 50. jest to Uniwersytet im. Adama Mickiewicza. Uniwersytet Poznański wykorzystywał wolne tereny w Śródmieściu, na których powstawały budynki szkolne i domy akademickie. Zaś Politechnika Poznańska, Uniwersytet Przyrodniczy oraz Uniwersyset Medyczny skupiały swoje budynki na dzielnicach pozaśródmiejskich, w ten sposób zostały utworzone swoiste miasteczka akademickie dla każdej z wymienionej uczelni. Pierwotnie nawet planowano zajęcie terenu zburzonych Targów Poznańskich, lecz pomysł ten odrzucono, kiedy zaczęto odbudowywać część hal targowych. 

          Po II wojnie światową reaktywowano Państwową Wyższą Szkołę Budowy Maszyn i Elektrotechniki, którą przemianowano w 1945 roku na Szkołę Inżynierską. Równolegle istniała też Wieczorowa Szkoła Inżynierska, zaś po roku 1955, obie te szkoły zostały połączone i w ten sposób powstała Politechnika Poznańska. Zespół budynków Politechniki zlokalizowano między mostem Królowej Jadwigi a Jeziorem Maltańskim. W latach 1953-55 powstał Wydział Budownictwa Lądowego przy ulicy Piotrowo 5, na który warto zwrócić szczególną uwagę. Elewacja ma charakter klasyczny, spokojny, całość przypomina zmodernizowany klasycyzm. Architektem tego interesującego budynku był wykładowca Szkoły Inżynierskiej, Stanisław Pogórski oraz Lech Sternal. 

       Tak jak w przypadku budynków użyteczności publicznej, tak i w materii wyższych uczelni Poznań na tle innych polskich miast nie wyróżniał się niczym szczególnym. Brak tu typowego dla socrealizmu rozmachu, który widoczny jest np. w projekcie Politechniki Śląskiej w Gliwicach, brak tu też monumentalności Uniwersytetu im. M. Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Poznańskie uczelnie to poprawne i funkcjonalne budowle, lecz raczej nie wybijające się ponad przeciętność; lecz może to właśnie w tej skromnej kameralności tkwi ich ukryty urok.

01.04.2011, JN