Patronka stolicy – Matka BożaŁaskawa.

Patronka stolicy – Matka BożaŁaskawa.

Patronka stolicy – Matka Boża Łaskawa.

W roku 1651 nuncjusz papieski w Polsce, w obecności króla Jana Kazimierza pobłogosławił złotą koronę jako dar miasta Warszawy i nałożył ją na głowę Najświętszej Maryi Panny. Była to pierwsza w Polsce koronacja maryjnego obrazu. O sześćdziesiąt sześć lat poprzedziła ona koronację jasnogórskiej Czarnej Madonny.
W tym samym roku wysłano do Faenzy, gdzie znajduje się oryginał obrazu chorągiew z napisem łacińskim, który zawierał prośbę o ochronę berła Kazimierzowego i odpędzenie daleko otomańskich i chorób.
Matka Boża ,obecna w tysiącach obrazów, wzywana jako Pocieszycielka, Wspomożycielka i ucieczka grzeszników, zwraca ku wszystkim swą piękną i dobrą twarz. W warszawskim obrazie w kościele ojców jezuitów dzierży w dłoniach strzały. Pani o groźnym obliczu nazywana jest Matką Bożą Łaskawą, ponieważ strzały są złamane i świadczą o tym ,że Jej wstawiennictwo zdołało przemóc słuszny gniew Chrystusa na grzeszną ludzkość.
Obraz Matki Bożej Łaskawej w Warszawie nawiązuje do pierwowzoru , a jego dzieje ,wpisane w historię Polski , tworzą nową jakość kultu Matki Bożej Łaskawej. Przywieziony został do Warszawy w roku 1651 przez nuncjusza arcybiskupa Jana de Torres w darze dla Jana Kazimierza od papieża Innocentego X. Intencję podarunku łatwo było odczytać – wizerunek miał się stać talizmanem , chroniącym od złego, w jednym z najgroźniejszych okresów , jakie przeżywał kraj. Uroczysta koronacja obrazu podkreśliła znaczenie misji Maryi. Strzały w Jej dłoniach zyskały nową wymowę, jako wymierzone we wrogów katolicyzmu i Kościoła. Było to oczywiste dla Jana Kazimierza, gdy polecając się Matce Bożej Łaskawej, pociągnął z wojskiem na Ukrainę i odniósł wielkie zwycięstwo pod Beresteczkiem nad siłami kozacko – tatarskimi Chmielnickiego. Motyw Matki Bożej gromiącej wrogów religii, który wiązał się z wojnami przeciw Tatarom, Turkom i heretykom odzwierciedlały wizerunki, na których trzyma ona pioruny z niezłamanymi grotami.
Obraz Matki Bożej Łaskawej umieszczono najpierw w drewnianym kościele pijarów na Nowym Mieście. Tytuł Matki Bożej Łaskawej wprowadzono prawdopodobnie w tym zakonie , gdyż w bardzo wielu kościołach pijarów znajdowały się wizerunki tego typu, które noszono w okazałych procesjach. Matkę Bożą Łaskawą ogłoszono Patronką Stolicy po uśmierzeniu zarazy w roku 1664. Obraz do roku 1702 znajdował się nad Bramą Nowowiejską. Rosjanie zabrali pijarom kościół przy ulicy Długiej w 1834 roku, zamieniając go na cerkiew. Zakonnicy w zamian otrzymali zrujnowaną świątynię pojezuicką na Starym Mieście. Władze carskie skasowały konwent w 1864 roku. Po odzyskaniu niepodległości powrócili do swej świątyni. Czym był cudowny wizerunek dla swojego miasta świadczy napis na odwrocie korony, tym razem papieskiej, nałożonej w 1973 roku przez Prymasa Tysiąclecia: „Łaskawej Patronce Stolicy w kościele XX. Jezuitów, z wdzięcznością za łaski i prośbą o Matczyną Opiekę nad Miastem Nieujarzmionym – Stefan Kardynał Wyszyński”.
Kult Matki Bożej Łaskawej był powszechnie żywy jeszcze w wieku XVIII. Do niej modlono się w czasie wielkiej epidemii w Warszawie, która w latach 1708 – 1712 pochłonęła wiele ofiar. W stolicy odbywały się uroczyste procesje ku czci Patronki, podczas których obnoszono jako feretron drewnianą figurę Matki Bożej Łaskawej wzorowaną na obrazie z kościoła pijarów. Taką właśnie procesję namalował Canaletto na obrazie przedstawiającym plac Krasińskich.
Wilno także posiadało obraz Matki Bożej Łaskawej wzorowany na wizerunku z Faenzy. Przywiózł go z Włoch biskup wileński Jerzy Tyszkiewicz i ofiarował do kościoła świętych Piotra i Pawła na Antokolu. Wizerunek ten czczony był jako cudowny i modlono się przed nim podczas zarazy w roku 1710. W XVIII wieku kult Matki Bożej Łaskawej upowszechnił się w Krakowie. W czasie zarazy ,która nawiedziła miasto w roku 1707, burmistrz Michał Bem nakazał namalować na zewnętrznej ścianie kościoła Mariackiego wizerunek Matki Bożej Łaskawej według wzoru obrazu warszawskiego. Po ustaniu epidemii umieszczono w kościele Mariackim drugi wizerunek Matki Bożej Łaskawej, znajdujący się obecnie w prezbiterium.
Obraz poddano konserwacji w roku 2007 . Wykonała ją dr. Aleksandra Krupska z Wydziału Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Decyzja o podjęciu konserwacji dojrzewała stopniowo. Jezuitom, opiekunom obrazu, nie było łatwo ją podjąć. Obraz technicznie był przecież w niezłym stanie, warstwa malarska nie osypywała się, a o deformujących przemalowaniach prawie nikt nie wiedział. Wierni byli przyzwyczajeni do takiego wyglądu obrazu i właściwie tylko nieliczni zastanawiali się ,czy jest to jego prawdziwa postać, czy też w ciągu swojej długiej historii nie był on przemalowywany.
Pierwsze spostrzeżenia ,oparte tylko na wnikliwym oglądzie wizualnym i wykonaniu dokumentacji fotograficznej, ewidentnie wykazały duży zakres przemalowań, które bardzo deformowały „widzenie”obrazu, nie pozwalając odbierać właściwie jego urody i przesłania. Zmieniony został przez to cały wyraz plastyczny, co obniżyło w dużym stopniu rangę artystyczną.
Wstępna analiza spowodowała ,że ojcowie jezuici zdecydowali się na dalsze , pogłębione badania analityczne. W roku 2004 zostały wykonane fotografie w promieniach rentgenowskich, ultrafioletowych i podczerwonych. Wszystkie potwierdziły faktyczny stan zachowania oryginalnej warstwy malarskiej, której zniszczenia oceniono jako dość znaczne, bo na przeszło 30 procent. Wyniki badań wskazywały jednoznacznie na konieczność konserwacji obrazu, obejmującej wiele czynności, w tym usunięcie wszystkich deformujących przemalowań i wykonanie rekonstrukcji brakujących fragmentów tego maryjnego przedstawienia. Prace rozpoczęły się w maju, w roku 2007. Trwały nieprzerwanie , dzień po dniu do kończ września. Aleksandra Krupska wspomina: „Po usunięciu przemalowań na obrazie ukazały się w pełni jego zniszczenia. Było to niezwykłe i mocne wrażenie, bo dopiero wtedy mogłam zrozumieć jego historię. Zdałam sobie sprawę ,że wszystkie tragedie, jakie przeżyła Warszawa, musiały przecież zostawiać piętno na tym wizerunku Matki Boskiej. To było ogromne przeżycie. Podczas takiej pracy zdarzają się chwile, gdy nagle czuje się ,że dotykamy czegoś innego. Przeżyłam to sama po wykonaniu retuszy i scaleniu warstwy malarskiej na twarzy Madonny. Ujrzałam Jej delikatne, dziewczęce oblicze, z nieśmiało rodzącym się uśmiechem, jakby lekko zdziwionym , trochę zażenowanym, i z przenikliwym , lecz wyrozumiałym spojrzeniem dużych, ciemnych, o migdałowym kształcie oczu. To było niezwykłe i bardzo przejmujące doznanie”.
Odsłonięcie odrestaurowanego obrazu podczas uroczystej mszy świętej celebrowanej przez arcybiskupa Kazimierza Nycza 7 października 2007 roku uzmysłowiło wszystkim, że istnieje ciągłość dziejowa, ale jednocześnie zaczyna się nowy etap obecności Maryi w wizerunku Matki Bożej Łaskawej – Patronki Stolicy. Właśnie przed obrazem Matki Bożej Łaskawej w pierwszym dniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku prymas Polski kardynał Józef Glemp wygłosił historyczne kazanie, przestrzegając przed rozlewem krwi oraz bratobójczymi walkami. Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej obchodziło jubileusz 400-lecia. Zdaniem ojca Adama Schulza , rektora sanktuarium, które znane jest w stolicy z nieustającej adoracji Najświętszego Sakramentu oraz całodziennych spowiedzi , ożywiło się ono zdecydowanie po konsekracji cudownego obrazu Najświętszej Maryi Panny.
A.K. 2001-10-05