Uśmiechnięta Królowa Pomorza.

Uśmiechnięta Królowa Pomorza.

Uśmiechnięta Królowa Pomorza.

Przed tym wizerunkiem w najstarszym pomorskim sanktuarium maryjnym trudno być smutnym. Kiedy klęczący przed figurą Matki Bożej w wiejskim kościele w Piasecznie na Kociewiu uniesie wzrok ku górze, zobaczy uśmiechniętą twarz Madonny. Również Dzieciątko na ręku Matki ma radosne oblicze.
Działo się to w czasie , kiedy parafię w Piasecznie prowadzili Krzyżacy. W latach 1347 – 1348 wybudowali oni pierwszy murowany kościół, nadając mu wezwanie swojej patronki, Najświętszej Maryi Panny. Wielkim mistrzem krzyżackim był wtedy Henryk Dusemer, o czym świadczy napis starogermański zachowany na zewnątrz świątyni. W roku 1378 lub 1379 miało miejsce wydarzenie, które zadecydowało o przyszłości Piaseczna jako sanktuarium Maryjnego.
Do pobliskiego Gniewu podążał ze swymi wyrobami smolarz o nieznanym nazwisku, w towarzystwie sparaliżowanego syna. Zatrzymali się nieopodal kościoła w Piasecznie. Kiedy ojciec znużony podróżą spał, syn wpatrywał się w drzewo lipowe. Nagle ukazała mu się „Piękna Pani”. Poleciła, by ugasił pragnienie w źródełku, które nagle wytrysnęło. Chłopiec został uzdrowiony, a wieść o tym rozniosła się bardzo szybko po całym Pomorzu. Ponieważ do cudownego źródełka ciągnęły tłumy pielgrzymów z całego Pomorza, trzeba było rozbudować gotycki kościół. Dobudowano doń dwie nawy boczne, a stary kościółek przekształcono w prezbiterium nowej świątyni.
W głównym ołtarzu umieszczono bardzo urokliwą gotycką rzeźbę Madonny z Dzieciątkiem, wykonaną z drzewa lipowego przez nieznanego artystę na podstawie opisu uzdrowionego chłopca. Figura ma 110 centymetrów wysokości i reprezentuje styl zwany „Madonna na lwach”, znany na Śląsku, Pomorzu i w Niemczech. Charakteryzuje się on obecnością u stóp Maryi dwóch siedzących lwów. Jak na królową przystało, Maryja stoi na ziemskim globie, a w lewym ręku trzyma jabłko. Madonna i Dzieciątko ubrani są w złocone szaty, a na głowach mają ozdobne korony. Jednak ,jak pisał w XVIII wieku ksiądz Kiliński: „Wszystkie te drogie ozdoby Maryi zachwycają wzrok patrzących – ale miłe, kochane, śliczne,łaskawe i miłosierne postacie Jezusa i Najświętszej Dziewicy – tysiąc i tysiąc razy przewyższają ozdoby, wzbudzając w ludzkich sercach miłość ku sobie, napełniają dusze nadprzyrodzoną miłością i przykuwają wzrok”.
Wyposażenie kościoła jest w przeważającej części barokowe, pierwotny wystrój bowiem spłonął podczas drugiego najazdu szwedzkiego w roku 1702. Ocalała tylko figura Matki Bożej Piaseczyńskiej oraz wota. Szczególne wotum stanowi sklepienie kościoła , które ufundował wielki czciciel tutejszej Madonny- król Jan III Sobieski – za zwycięstwo wojsk polskich nad turecko- tatarską armią pod Chocimiem w roku 1673. Znał on cudowną figurę, gdyż był starostą gniewskim, wielce zasłużonym dla miasta. Odbudowywał on w pobliskim Gniewie zniszczony przez Szwedów zamek krzyżacki i wzniósł rezydencję dla starościny, zwaną dziś Pałacem Marysieńki. W zworniku nawy głównej piaseczyńskiego kościoła umieszczono herb Janina, którym pieczętowali się Sobiescy.
Kult Królowej Pomorza, bo właśnie takim tytułem obdarzono Madonnę Piaseczyńską, był tak żywy,że Paweł VI polecił w roku 1967 ukoronować Ją i Dzieciątko. Niedługo przed śmiercią papież na prośbę biskupa chełmińskiego Bernarda Czaplińskiego nadał Dziewicy z Piaseczna tytuł Matki Jedności, gdyż przed jej statuą zanoszono modlitwy o jedność chrześcijan.
Aktu koronacji dokonał 8 września 1968 roku kardynał Karol Wojtyła w obecności 70 tysięcy wiernych. Kiedy przybył do Piaseczna w zastępstwie kardynała Stefana Wyszyńskiego, wiele osób było tym rozczarowanych, bo metropolita krakowski nie był osobą tak znaną jak prymas. Jednak kiedy dziesięć lat później został on papieżem, chlubili się tym , że figurę Madonny Piaseczyńskiej koronował w ich parafii Ojciec Święty. Jan Paweł II miło wspominał tę uroczystość podczas swojej pielgrzymki do Polski w roku 1999, kiedy odprawiał mszę świętą w Pelplinie.
Ci, którzy nie mogą się udać do Piaseczna, mają możliwość przedłożenia swych intencji Królowej Pomorza za pomocą Internetu. Intencje są wymieniane w każdą środę o godzinie 16.30 podczas Nieustającej Nowenny do Matki Bożej Piaseczyńskiej. Ci, którzy mogą osobiście przybyć do Piaseczna, po oddaniu czci Madonnie muszą koniecznie odwiedzić cudowne źródełko w miejscu objawienia Maryi. Wiele osób nabiera i pije wodę ze studzienki ,wierząc w jej uzdrowicielską moc. Podczas okupacji hitlerowcy nakazali miejscowej ludności zniszczyć sadzawkę i okalającą ją kapliczkę. Odstąpili od tego zamiaru, kiedy oficer niemiecki nadzorujący burzenie kapliczki zginął pod kopytami swego konia.
W roku 1978 z inicjatywy kustosza sanktuarium prałata Kazimierza Myszkowskiego zbudowano okazałą kaplicę w kształcie łodzi z żaglem. Stało się już tradycją ,że od 15 czerwca do 31 grudnia o godzinie 15.15 przy studni odprawiane jest w każdą niedzielę nabożeństwo drogi krzyżowej. Zdaniem biskupa peplińskiego Jana Bernarda Szlagi , tamtejszego ordynariusza , nabożeństwo to jeszcze bardziej podkreśla więź Maryi z Jej Synem.
Sanktuarium W Piasecznie jest bardzo popularne wśród młodzieży. Często odwiedzają je gimnazjaliści i licealiści, a klerycy z seminarium duchownego w Peplinie przychodzą tu pieszo. Do Matki Bożej przybywają też rolnicy z Pomorza, aby podziękować za uzyskane plony podczas dożynkowych uroczystości diecezjalnych.
Według miejscowej tradycji Madonna Piaseczyńska hojnie udziela łask. Jednak tylko pięć cudów uznanych zostało za autentyczne. Zadbał o to biskup Mikołaj Gniewosz , który powołał specjalną komisję teologów i medyków do zbadania niezwykłych przypadków mających miejsce w Piasecznie . Po badaniach, które trwały prawie cztery lata, 24 lipca 1649 roku biskup Gniewosz specjalnym dekretem ogłosił ,że ponad wszelką wątpliwość autentyczne są następujące cuda dokonane dzięki modlitwom do Matki Bożej Piaseczyńskiej : wskrzeszenie Anny Konopackiej, uzdrowienie księżnej Krystyny Anny Radziwiłłówny, ocalenie tonącej Zofii Gutowskiej z pobliskiej wsi Gogolewo, uzdrowienie Ewy Spigłowej z Rynkówki oraz Grzegorza z Dzierżążna.
A.K. 2011-10-07