Święta Góra Grabarka.

Święta Góra Grabarka.

Grabarka to góra położona w województwie podlaskim, w pobliżu wsi o tej samej nazwie, będąca najważniejszym prawosławnym sanktuarium w Polsce. Kult jaki otacza wzgórze , wiąże się z cudowną ikoną Spasa Izbawnika (Przemienienia Pańskiego), która w XIII wieku znajdowała się w Mielniku. W obliczu zagrożenia najazdem tatarskim ikonę ukryto w puszczy porastającej okolicę góry Grabarka. Ikona zaginęła, lecz pamięć o świętym wizerunku pozostała.

Po zakończeniu II wojny światowej brak klasztoru żeńskiego na terenie Rzeczypospolitej dał się bardzo odczuwać. W roku 1947 powstała więc myśl o założeniu klasztoru na Św. Górze koło Grabarki. Z błogosławieństwa Tymoteusza Arcybiskupa Białostockiego i Bielskiego zadania tego podjęła się zakonnica Maria Komstadius. Zadanie okazało się niezwykle trudne, gdyż nie było ani pomieszczeń , ani odpowiednich ku temu środków. Jednak dzięki usilnym staraniom ludu prawosławnego udało się w niecały rok zebrać niezbędne fundusze i wybudować pomieszczenia dla sióstr.

4 sierpnia 1947 roku Warszawski Konsystorz Prawosławny wezwał zakonnicę Marię Komstadius do stawienia się w dniu 19 sierpnia na święto Przemienienia Pańskiego na Św. Górze w celu omówienia możliwości założenia klasztoru w tym miejscu . Spotkanie zaowocowało decyzją o powstaniu klasztoru. Konsystorz wysłał do Ministerstwa Administracji Publicznej pismo zarejestrowane pod nr 1239 z prośbą o wyrażenie zgody na utworzenie klasztoru na Św. Górze. Nowo wybrana przełożona klasztoru Maria Komstadius przybyła w listopadzie 1947 roku na Św. Górę, ciche ie oddalone wzgórze , bardzo czczone przez okoliczną ludność.
Matka Maria urodziła się w 1874 roku w rodzinie rosyjskiej arystokracji. We wczesnej młodości wyrażała chęć wstąpienia do klasztoru , ale okazując posłuszeństwo rodzicom zawarła związek małżeński z potomkiem szwedzkich emigrantów. Po śmierci męża ukończyła kursy sióstr miłosierdzia i poświęciła się opiece nad rannymi na frontach pierwszej wojny światowej. W okresie międzywojennym pracowała jako nauczycielka w lwowskim gimnazjum. W latach czterdziestych Matka Maria złożyła śluby zakonne. W czasie wojny trafiła do Niemiec. Dzięki staraniom Arcybiskupa Tymoteusza przybyła do Polski i podjęła się zadania założenia klasztoru.
Od wiosny roku 1948 zaczęły przybywać tu siostry. Poza drewnianą cerkwią, stróżówką i szopą nie było na Św. Górze żadnych więcej zabudowań. Do cerkwi otoczonej lasem krzyży przylegał niewielki cmentarz. Siostry nocowały początkowo na cerkiewnej dzwonnicy lub korzystały z gościnności gospodarzy najbliższych wsi. Z błogosławieństwa władz kościelnych ogłoszono o potrzebie zbierania ofiar pieniężnych i rzeczowych dla potrzeb klasztoru.
Wierni pospieszyli z pomocą. Codziennie od 2 do 5 osób przywoziło potrzebne do życia środki. Dzięki troskliwości cerkiewnego stróża powstał dom składający się z czterech pokoi, kuchni, składówki i piwnicy.
W roku 1949 liczba sióstr wzrosła do 11, a na poddaszu domu wykończono jeszcze dwa pomieszczenia, założono także ogród i wykopano na wzgórzu studnię . 15 czerwca 1949 roku zmarła w wieku 75 lat , a obowiązki przełożonej powierzono Efrozynie Michniewicz. , która wniosła do klasztory ofiarę w postaci złotych przedmiotów oddanych wkrótce do przetopienia i wykonanie czaszy.
Mroźna zima 1950 roku pokazała potrzebę budowy ogrzewanej świątyni. Budowę rozpoczęto jeszcze w tym samym roku. W tym samym roku po raz pierwszy w dniu 19 sierpnia były odprawione trzy , a nie jak dotychczas dwie Liturgie Święte. Uroczystością przewodniczył nowy zwierzchnik Kościoła prawosławnego.
W roku 1954 do obsługiwania kościoła i klasztoru przydzielono księdza i wybrano nową przełożoną. W tym samym roku rozpoczęto budowę domu dla księży. W roku 1956 zakończono budowę cerkwi. Została ona poświęcona w dniu 6 listopada w cześć ikony Matki Bożej przez Jego Eminencję Metropolitę Makarego, który dokonał też postrzyżyn monachini Angeliny i ikonini Katarzyny. Dzięki talentowi i pracy monachini Angeliny znacznie poprawił się śpiew podczas nabożeństw. Powstał chór parafialny . W roku 1957 do klasztoru wstąpiła Lidia Polakowska – w przyszłości szósta przełożona klasztoru Św. Marty i Marii.
W dniu 17 sierpnia 1958 roku zmarła ihumenia (przełożona klasztoru obrządku wschodniego) Maria. Po śmierci Matki Marii obowiązki przełożonej przejęła ihumenia Angelina, która przekazała swe obowiązki nowo przybyłej siostrze Wierze. Po złożeniu ślubów zakonnych siostrze Wierze powierzono opiekę klasztoru. Nowa przełożona bardzo starała się poprawić warunki życia sióstr, a także duchową atmosferę. Kronika klasztoru nazywa ją „Wybranką bożą”. W roku 1963 cerkiew została upiększona polichromią, dobudowany został specjalny kliros dla chóru na świąteczne uroczystości na zewnątrz cerkwi. Rok później doprowadzono prąd i założono telefon. Odnowione zostały szaty liturgiczne i przedmioty. Wokół klasztornego cmentarza powstało ogrodzenie.
Podniesiona w roku 1965 do godności ihumenii matka Barbara była bardzo sroga i wymagająca. Dbała o zdrowie sióstr i ich prawdziwe dobro. Wprowadziła tzw. „pomiannik”-modlitwy z pokłonami na porannym nabożeństwie, nieustanne czytanie „Psałterza” z modlitwami za żywych i zmarłych, lekturę „Żywotów Świętych” podczas posiłków. Na początku lat siedemdziesiątych zabiegała o zgodę na budowę nowego murowanego budynku na potrzeby klasztoru, dzięki temu zaczętą w roku 1977 budowę zakończono cztery lata później. Nie było jednak zgody na postawienie drugiej kondygnacji domu zakonnego.
W latach osiemdziesiątych znacznie zmniejszyła się liczba sióstr , zmarły najstarsze mieszkanki klasztoru, a inne nie mogły podołać trudom mniszego życia. Po dziesięciu latach do klasztoru powróciła inokinia (czyli mniszka) Lidia Polakowska, która pomogła matce Barbarze w ostatnich miesiącach życia. Barbara zmarła po długiej i ciężkiej chorobie w 1986 roku, zapisując się w historii Św. Góry najpiękniejszymi literami i pozostawiając wdzięczność i miłość w sercu wielu ludzi. Do dziś nieodłączną częścią każdej młodzieżowej pielgrzymki paschalnej jest panichida (czyli nabożeństwo żałobne, śpiewany odpowiednik łacińskiego requiem).
Po śmierci Barbary przełożoną klasztoru została siostra Lidia, która w 1987 roku złożyła śluby zakonne z imieniem Ludmiła. Na lata jej kierownictwa klasztorem przypadł okres nowych powołań młodych sióstr. Matka Ludmiła ustanowiła nocną modlitwę, w klasztornym refektarzu czytana jest połunoszcznica – modlitwa o północy, pomiannik -modlitwa za zarówno za osoby żywe jak i zmarłe i akatyst – rodzaj hymnu liturgicznego, typowy dla Kościoła Wschodu. Kontynuując dzieło budowy, staraniem nowej przełożonej wzniesione było wcześnie zaplanowane piętro z celami dla sióstr, przeprowadzono także remont zimowej cerkwi. W roku 1990 siostra Ludmiła odbyła pielgrzymkę do Ziemi Świętej, po powrocie rozpoczęła trud odbudowy spalonej cerkwi Przemienienia Pańskiego. Kamień węgielny pod budowę położono 19 sierpnia 1990 roku. W roku 1995 dotychczasowa przełożona siostra Ludmiła została przeniesiona do Diecezji Białostocko-Gdańskiej, a jej obowiązki przejęła najmłodsza spośród wszystkich przełożonych w dziejach klasztoru monachinia Hermiona.
Od 1995 roku klasztor powrócił do pierwszych tradycji – poranne nabożeństwo o godzinie 5.00 i zachowujące się prawidłowe następstwo w cyklu dobowym.
W roku 1997 klasztor obchodził swój jubileusz pięćdziesięciolecia istnienia, upamiętniony medalem. 17 maja 1998 roku Metropolita Sawa dokonał konsekracji nowo zbudowanej cerkwi. Uroczystość miała miejsce podczas XIX Pielgrzymki Młodzieży Prawosławnej.
W roku 1999 z błogosławieństwa Jego Eminencji Metropolity Sawy przystąpiono do budowy ogrodzenia wokół Św. Góry i doprowadzono asfaltową nawierzchnię do klasztornej bramy.
Świętą Górę Grabarkę pielgrzymi nazywają także Górą Krzyży. Nazwa ta wywodzi się od krzyży ofiarnych z epitafiami pisanymi cyrylicą (pismo alfabetyczne służące do zapisu języków wschodniosłowiańskich i południowosłowiańskich), otaczającymi cerkiew. Krzyże stojące wokół niewielkiej cerkwi stały się symbolem Świętej Góry. To prawdziwy las krzyży.
Dziś wznosi się tu około 10 tysięcy krzyży metalowych, drewnianych, kamiennych, dużych i małych. Zostały one przyniesione bądź przywiezione w pielgrzymkach lub przez pojedyncze osoby. Zostawiają je pielgrzymi ze swoimi intencjami i modlitwami o zbawienie, dziękując za otrzymane wstawiennictwo lub przepraszając za popełnione zło. Niektóre są wypełnieniem złożonych Bogu przyrzeczeń lub pamiątką po ważnych wydarzeniach. Klasztorna kronika mieści spisane na swoich kartach wiele ludzkich dramatów, ale także i radości. Krzyże tradycyjnie przynoszone są przez wiernych od setek lat. Pątnicy stawiają je obok sanktuarium przez cały rok. Jednak najwięcej przybywa ich w przeddzień Święta przemienienia Pańskiego. Niektóre z nich są przystrojone polnymi kwiatami. Razem z nimi pielgrzymi niosą swoje błagania, cierpienia, dramaty, które przedstawiają Bogu.
Z roku na rok gęstnieje więc las krzyży otaczających cerkiew, a wraz z nimi pątniczych modlitw.
A.K. 2011-11-21
Korzystałam: Tomasz Wójcik „Miejsca Święte”.