Bazylika św. Elżbiety we Wrocławiu.

Bazylika św. Elżbiety we Wrocławiu.


Bazylikę
św. Elżbiety zalicza się do grona najstarszych kościołów Wrocławia. Charakterystyczna
wieża zabytkowego kościoła wyróżnia się na tle panoramy miasta i stanowi
malowniczy element wzbogacający architekturę odrestaurowanego Rynku.

W miejscu dzisiejszej bazyliki stała niegdyś ceglano-kamienna
świątynia w stylu romańskim. W połowie XIII wieku Henryk III przekazał opiekę
nad obiektem Zakonowi Krzyżowców z Czerwoną Gwiazdą. Po pewnym czasie kościół
klasztorny został przekształcony w parafialny kościół miejski.
Fundatorem
obecnej świątyni św. Elżbiety był książę Bolesław III. Jej powstanie datuje się
na wiek XIV.

W XV wieku do wrocławskiej świątyni
dobudowano charakterystyczną iglicową wieżę, której wysokość przekraczała sto
trzydzieści metrów. Dzięki niej monumentalny budynek zyskał miano największego
obiektu na Śląsku oraz dołączył do grona najwyższych budowli ówczesnego świata.

W tamtym okresie bryłę kościoła otaczały nagrobki
pobliskiego cmentarza, za którym znajdowały się niewielkie domki zajmowane
przez altarystów. Ich mieszkańcy pełnili funkcję oficjalnych opiekunów
kościelnego ołtarza. Pamiątką po piętnastowiecznej zabudowie terenu
sąsiadującego z bazyliką św. Elżbiety są dwie połączone arkadą kamieniczki
zwane Jasiem i Małgosią. Pomiędzy dawnymi domkami altarystów znajdowało się
niegdyś wejście na cmentarz, dzisiaj pełni ono funkcję przejścia prowadzącego z
wrocławskiego Rynku do bramy zabytkowego kościoła.

W 1529
roku silny wiatr spowodował obsunięcie się hełmu monumentalnej wieży na teren
pobliskiego cmentarza. Po trwającej sześć lat odbudowie wieża zyskała nowe,
renesansowe oblicze.

Pod koniec XVI wieku kościół
ozdobiono dachówką typu mnich-mniszka , która utworzyła
wzór zielono-czerwonej szachownicy. To właśnie na niej wzorowali się
współcześni budowniczy, którzy naprawiali dach po pożarze w 1976 roku.

W latach 1806-1807 świątynia uległa zniszczeniom
spowodowanym ostrzałem artyleryjskim. Uszkodzony został wtedy dach kościoła
oraz hełm wieży. Pod kilkunastu latach udało się usunąć wszystkie szkody, lecz
czasy świetności kościoła nie trwały długo. Zaledwie kilkadziesiąt lat później
runęły południowe arkady wraz z fragmentem sklepienia nawy południowej. Po
dwóch latach zakończono odbudowę świątyni, wtedy też odbyła się uroczysta
konsekracja kościoła.

Wiek XX przyniósł kolejne
zniszczenia – w czerwcu 1960 roku w wieżę trafił piorun, który wywołał pożar.
Zniszczeniom uległa sygnaturka, fragment wieży oraz część dachu. Po
przeprowadzonym remoncie kościół św. Elżbiety niedługo cieszył oczy wiernych
swoją świetnością, gdyż już w 1975 roku wybuchł kolejny pożar. Ogień strawił
między innymi renesansowy hełm wieży oraz fragmenty drewnianej konstrukcji
zawieszenia dzwonów (najmniejszy dzwon rozbił się podczas upadku, pozostałe
przetrwały). Zaledwie kilka miesięcy później, nim zdołano usunąć wszystkie
szkody ponownie wybuchł pożar. Tym razem w płomieniach stanął cały kościół, a
zniszczeniu uległy między innymi zabytkowe organy, ołtarze oraz znaczna część
wystroju świątyni. Do odbudowy obiektu przystąpiono dopiero w 1981 roku, szesnaście
lat później udostępniono turystom taras widokowy w wieży kościoła.

Pomimo tak wielu katastrof, które na przestrzeni setek lat
nawiedzały wrocławską świątynię, jej gotyckie mury wciąż kryją prawdziwe skarby
malarstwa oraz sztuki rzeźbiarskiej. We wnętrzu trzynawowej bazyliki, której
wysokość sięga niemal trzydziestu metrów znajduje się gotyckie sakramentarium.
Wykonane na wzór strzelistej wieży dzieło pełniło niegdyś funkcję tabernakulum.
Autorem piętnastometrowego sakramentarium, które liczy sobie już ponad pięćset
lat, jest Jodocus Tauchen.

Uwagę zwiedzających przykuwają
też kunsztownie rzeźbione stalle, które pełnią podwójną funkcję. Są one
równocześnie miejscem odpoczynku duchownych oraz artystycznym przedstawieniem
wybranych scen ze Starego i Nowego Testamentu.

Niedaleko
zabytkowego sakramentarium wznosi się ołtarz główny, wykonany zgodnie z
projektem Albrechta von Sabischa. Pierwotnie w jego centrum znajdowała się
Ostatnia Wieczerza pędzla śląskiego Rafaela
– Michaela Leopolda WIlmanna, obecnie miejsce malowidła zajęła kopia
obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Ołtarz został ufundowany w 1653 roku
przez kupca Georga Frezera.

Surowe wnętrze gotyckiego
kościoła stało się miejscem spełniania ambicji dla majętnych mieszczan z
Wrocławia. To właśnie oni dbali o to, by poszczególne elementy wyposażenia
świątyni były wykonywane przez wybitnych artystów z różnych epok. Majestatyczne
rzeźby, bogato zdobione ołtarze oraz liczne epitafia upamiętniające poszczególnych
przedstawicieli elit były źródłem prestiżu dla śląskich patrycjuszy, którzy
inwestując w dzieła sztuki, pragnęli także zaznaczyć własną pozycję społeczną. Pomimo
kilku poważnych pożarów wciąż można podziwiać bogato zdobione epitafia oraz
pomniki nagrobne – ostatnie bastiony pamięci Friedricha Wilhelma Brechera,
Heinricha Rybischa czy rodu von Rehdiger.

Bibliografia:

http://www.elzbieta.archidiecezja.wroc.pl/

http://www.kosciolgarnizon.wroclaw.pl/

Nina Kinitz 9 kwietnia 2010