Polska sztuka / Malarstwo / Romantyzm

  • Opublikowano:

    2009-09-11
  • Odsłon:

    920

O twarzach wydobytych pędzlemz mroków niepamięci– twórczość Henryka Rodakowskiego.

Znawcy sztuki zaliczają Henryka Rodakowskiego do grona największych mistrzów polskiego malarstwa dziewiętnastowiecznego. Artysta łączył w swej sztuce romantyczne zainteresowanie metafizyką oraz zróżnicowanymi stanami psychicznymi człowieka z perfekcyjnym warsztatem, doskonalonym w oparciu o akademickie wzorce.
Henryk Rodakowski urodził się w 1823 roku we Lwowie. W 1845 roku, ze względu na rodzinną tradycję ukończył on studia prawnicze we Wiedniu. Pomimo uzyskania dyplomu renomowanej uczelni Rodakowski nie chciał iść w ślady ojca – adwokata. Dość wcześnie odkrył w sobie zainteresowanie sztuką, które rozwijał początkowo w pracowni Josepha Danhausera. W późniejszym czasie nad edukacją artystyczną młodego malarza czuwali także Franz Eybl i Friedrich von Amerling. Od 1846 roku Henryk Rodakowski pogłębiał swoją wiedzę z zakresu malarskiego rzemiosła w paryskiej pracowni znanego przedstawiciela sztuki romantycznej - Léona Cognieta. W stolicy Francji odbył się także debiut Henryka Rodakowskiego – jego prace pokazano szerszej publiczności na Salonie paryskim w 1852 roku.
Dwa lata wcześniej artysta przeniósł się do Lwowa. Szybko otworzył tam własną pracownię, lecz nadal chętnie malował w swoim paryskim atelier. Rodakowski był rozdarty pomiędzy dwoma miastami aż do 1867 roku, kiedy to postanowił osiąść w położonym nieopodal Tłumacza majątku Pałahicze.
W 1872 roku artysta oddał się podróżowaniu – zwiedził on wtedy Florencję, a później także Rzym, Neapol i Wenecję. Od 1883 roku przeniósł się do majątku Bortniki. Niespokojny duch i tym razem nie pozwolił jednak artyście zatrzymać się na dłużej w jednym miejscu. W sześć lat od zamieszkania w Bortnikach malarz postanowił przenieść się do Wiednia, skąd przeprowadził się do Krakowa w 1893 roku. Tam też objął posadę dyrektora Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych oraz przewodniczącego Komitetu Muzeum Narodowego. Henryk Rodakowski zmarł w Krakowie w 1894 roku.
Malarz miał szczęście być artystą docenionym jeszcze za życia. Jego prace cieszyły się dużym uznaniem publiczności, krytyków oraz najwybitniejszych ówczesnych twórców, takich jak Eugéne Delacroix, Jan Matejko czy Juliusz Kossak. Henryk Rodakowski poznał także wielu innych artystów – do grona jego przyjaciół oraz znajomych należeli: Stanisław Witkiewicz, Henryk Sienkiewicz, Cyprian Kamil Norwid, Artur Grottger oraz Teofil Lenartowicz. Jego dzieła spotykały się z gorącym aplauzem polskiej i zagranicznej publiczności. O niesłabnącym powodzeniu, jakim cieszył się malarz świadczy choćby ogromna liczba wystaw, które organizowano między innymi w: Paryżu (głównie na Salonach paryskich) i Krakowie oraz we Wiedniu i Lwowie. Za swoje dzieła artysta otrzymał wiele wyróżnień – kilka złotych medali (w tym jeden za „Portret Dembińskiego”), Krzyż Kawalerski Orderu Franciszka Józefa oraz Legię Honorową.
Dorobek twórczy Henryka Rodakowskiego obejmuje przede wszystkim portrety, lecz spod jego pędzla wyszły także kompozycje historyczne (np. „Bitwa pod Chocimiem”, „Wojna kokosza”) oraz obrazy przedstawiające sceny stylizowane na wydarzenia minionych lat. Artysta rzadko uprawiał malarstwo rodzajowe – były to głównie dziełka ukazujące codzienność mieszkańców galicyjskiej wsi. Henryk Rodakowski stworzył także serię kilkunastu akwarelowych rysunków, które zostały zebrane w „Albumie Pałahickie” oraz ilustracje do utworów Homera.
Henryk Rodakowski poświęcał wiele czasu i energii na malowanie scen historycznych. Jako artysta tworzący w oparciu o akademickie wzorce pragnął on osiągnąć perfekcję w malarstwie historycznym, jednak pomimo wielu starań malarza, krytycy zgodnie orzekli, iż jego talent przejawił się przede wszystkim w pogłębionych psychologicznie portretach.
W twórczości portretowej Henryka Rodakowskiego wyróżnić można dwa typy obrazów. Pierwszy przedstawia postaci wyłaniające się z ciemnego, zwykle czarnego tła. W ten sposób artysta portretował przede wszystkim najbliższych członków swojej rodziny oraz przyjaciół. Głównym wyróżnikiem tych obrazów jest intymna atmosfera, która w połączeniu z naturalnością gestów przedstawianych postaci sprzyja tworzeniu pogłębionych psychologicznie portretów. Dzieła te są efektem wnikliwej obserwacji zachowań oraz analizy psychiki uwiecznionych przez Rodakowskiego osób. Można zaryzykować stwierdzenie, że artysta wydobywał z mroku jedynie twarze bliskich sobie ludzi dlatego, że tylko ich znał na tyle dobrze, by za pomocą charakterystycznego grymasu, zadumanych oczu lub złączonych niepewnie dłoni oddać całe bogactwo ich osobowości.
Przykładem takiego obrazu jest namalowany w 1853 roku „Portret matki”. Wizerunek starszej kobiety, odzianej w czarną suknię z białym, koronkowym kołnierzykiem i ozdobnymi rękawami tonie w bliżej niesprecyzowanych ciemnościach tła. Gdyby nie promienna twarz o brzoskwiniowym odcieniu oraz śnieżnobiałe dłonie, postać matki artysty byłaby w ogóle niewidoczna. Pełne dobroci oczy oraz ciepły uśmiech kobiety nie są jedynymi, fizycznymi wyznacznikami jej cech charakteru. Uwagę przykuwają bowiem także jasne dłonie, splecione w niepewnym, pełnym nieśmiałości geście. Portretowana postać pozbawiona została zbędnych ozdób – najważniejszy jest tutaj rys psychologiczny. W „Portrecie matki” intryguje także tło, które zdaje się być ciemniejsze, niż na pozostałych portretach pędzla Henryka Rodakowskiego. Ciemny strój, który może symbolizować żałobę, doskonale wtapia się w tło, osaczając nieprzeniknionym cieniem delikatną twarz oraz dłonie kobiety. Czarna suknia postaci niemal całkowicie zapada się w mroczną otchłań, oddalając się tym samym od rzeczywistego świata. Wyraziste są już jedynie jej dłonie oraz twarz, reszta ginie w mroku. Takie przedstawienie postaci nasuwa jednoznaczne skojarzenia z przemijaniem oraz śmiercią, do której nieuchronnie zbliża się bliska artyście kobieta.
Drugi typ portretów to obrazy malowane na zamówienie. Ukazują one głównie postaci dostojników, pozujących na tle fragmentów architektury – kolumn, gzymsów oraz teatralnych kotar. Wyjątek stanowią tutaj portrety żony oraz siostry artysty, które przedstawiają wyidealizowane sylwetki kobiet w otoczeniu okazałych budowli.
Bibliografia:
http://www.culture.pl/pl/culture/artykuly/os_rodakowski_henryk
Nina Kinitz 5 sierpnia 2009