Aleksander Orłowski – rysownik ceniony wśród poetów.

Aleksander Orłowski – rysownik ceniony wśród poetów.


Obrazy i
rysunki Aleksandra Orłowskiego niejednokrotnie pobudzały wyobraźnię artystów,
którym nieobce były ideały romantyzmu. Czarowi pogrążonych w mroku krajobrazów,
na tle których rozgrywa się bitwa lub przemykają jeźdźcy w strojach
średniowiecznych rycerzy uległ Aleksander Puszkin. Dla rosyjskiego poety w
dziełach polskiego malarza pobrzmiewały echa jego własnych, romantycznych idei.
Owiane mgiełką tajemnicy pejzaże były też źródłem inspiracji dla Adama
Mickiewicza, który poświęcił Orłowskiemu następujący fragment Księgi
Trzeciej Pana Tadeusza
:

(…) Nasz
malarz Orłowski,
Przerwała Telimena, miał gust Soplicowski.

(Trzeba wiedzieć, że to jest Sopliców choroba,
Że im
oprócz Ojczyzny nic się nie podoba).
Orłowski, który życie strawił w
Peterburku,
Sławny malarz (mam jego kilka szkiców w biurku),

Mieszkał tuż przy cesarzu, na dworze, jak w raju,
A nie
uwierzy Hrabia, jak tęsknił po kraju,
Lubił ciągle wspominać swej
młodości czasy,
Wysławiał wszystko w Polszcze: ziemię, niebo, lasy …

Aleksander Orłowski urodził się w Warszawie w
1777 roku. Dzięki nawiązaniu znajomości z Izabelą Czartoryską zyskał on
możliwość rozpoczęcia edukacji artystycznej w pracowni ojca polskiego malarstwa
rodzajowego – Jana Piotra Norblina. Okres nauki datuje się na lata 1793-1801. Młody
artysta kształcił się także u włoskiego portrecisty i twórcy scen historycznych
– Marcella Bacciarellego, rysownika i miniaturzysty – Wincentego de Lesseura i
sztycharza – Bernarda Folina.

Po upadku powstania
kościuszkowskiego, w którym Orłowski brał udział, malarz znalazł nowego
protektora – księcia Józefa Poniatowskiego. Okresowo tworzył on także na rzecz
księżny Heleny Radziwiłłowej.

W 1802 roku Aleksander
Orłowski wyjechał na Litwę, a następnie do Petersburga, w którym pozostał do
końca życia. Wykreowane przez niego postacie jeźdźców w strojach
średniowiecznych rycerzy, a także Kozaków, Czerkiesów i Baszkirów nie tylko
rozsławiły jego nazwisko wśród rosyjskiej publiczności, lecz również spotkały
się z aprobatą najbardziej wpływowych osób. Artysta otrzymał posadę nadwornego
rysownika wielkiego księcia Konstantego. Jego prace zamawiał również cesarz
Aleksander I. Dowodem uznania, jakim darzono Aleksandra Orłowskiego, było
przyznanie mu w 1809 roku tytułu akademika petersburskiej Akademii Sztuk
Pięknych.

Artysta zapisał się na kartach polskiej i
rosyjskiej historii sztuki. Dzięki patriotycznej tematyce i romantycznej
stylistyce prac jego dzieła poruszały wyobraźnię rodaków oraz rodzimych
twórców. Rosjanie zawdzięczają mu natomiast nie tylko uwiecznienie specyfiki
tamtejszej wsi, lecz również spopularyzowanie litografii na gruncie rosyjskim.
Aleksander Orłowski zmarł w Petersburgu w 1832 roku.

Jego
dorobek artystyczny obejmuje przede wszystkim rysunki, a w mniejszej części
obrazy i grafiki. Dzieła Aleksandra Orłowskiego przedstawiają liczne sceny
bitewne (między innymi z powstania kościuszkowskiego), sylwetki mieszkańców
rosyjskich wiosek, wizerunki średniowiecznych rycerzy oraz postaci jeźdźców w
orientalnych strojach, wynurzających się z mroków owianego mgiełką tajemnicy
krajobrazu, a także portrety, wiejskie scenki rodzajowe, pejzaże i karykatury.
Artysta lubił też uwieczniać sceny z życia żołnierzy – na jego obrazach
pojawiają się więc biwaki, sylwetki powstańców, majaczące na tle rozpalonego w
lesie ogniska oraz bojownicy atakujący wroga z siodeł okazałych rumaków i
gniadych klaczy.

Sztuka Aleksandra Orłowskiego była
źródłem inspiracji dla innych artystów, głównie poetów, którzy w jego
nastrojowych pejzażach niejednokrotnie widzieli romantyczne tło dla akcji
swoich utworów. Przykładem takiego dzieła jest namalowany około 1800 roku
Krajobraz z wodą w świetle księżyca . W mrokach
porośniętych roślinnością głazów tli się ognisko, a jego poświata rozjaśnia
sylwetki zgromadzonych wokół paleniska mężczyzn. Monumentalna przyroda, która
uosobiona została w czarnych zarysach drzew oraz ostrych krawędziach skąpanych
w ciemności skał, ewokuje nastrój tajemniczości i grozy. Widok ten stanowi
jedynie niewielki fragment przestrzeni, przeciętej wstęgą rzeki, której tafla
odbija różowawe światło księżyca w pełni. W oddali widać niekończące się pasma
górskie, które płynnie przechodzą w gęstą materię rozbielonych szarości chmur.

Bibliografia: www.agraart.pl

Nina Kinitz 1 lutego 2010