Zapomniane zabytki Brzostkowa.

Zapomniane zabytki Brzostkowa.


Malownicza
wieś położona niedaleko Żerkowa wzięła swoje miano od brzostu
czyli staropolskiej nazwy wiązu górskiego – wysokiego drzewa, które
upiększało ogrody i parki oraz służyło stolarzom jako materiał do wykonywania
mebli.

Mieszkańcy Brzostkowa uważają, że przebywający
niegdyś w ich wiosce Żyd zainspirował Adama Mickiewicza do stworzenia postaci
Jankiela. Prototyp zaangażowanego w działalność konspiracyjną bohatera
Pana Tadeusza miał prowadzić nieistniejącą już karczmę,
która stała na skrzyżowaniu dróg i przeszła do historii literatury jako
Jankielówka.

Współcześnie Brzostków przyciąga turystów pięknem
okolicy oraz zabytkami, wśród których warto wymienić kościół, neogotycki
spichlerz oraz otoczony parkiem krajobrazowym dwór.

Największą
atrakcją tego regionu jest klasycystyczna świątynia św. Jana Chrzciciela,
usytuowana na zboczu Łysej Góry. Jej biała, zakończona hełmem wieża góruje nad
malowniczym terenem Szwajcarii Żerkowskiej i jest widoczna nawet z ogrodu
okalającego pałac w Śmiełowie. Kościół ten został zbudowany w latach 1839-1840 w
miejscu, w którym spłonął poprzedni drewniany obiekt sakralny. W 1913 roku
zrekonstruowano brzostkowską świątynię po pożarze, a w 2000 roku ponownie
zwieńczono charakterystyczną wieżę zegarową hełmem.

Kościół
św. Jana Chrzciciela wyróżnia się ciekawą fasadą frontową, którą tworzy portyk
podtrzymywany przez osiem monumentalnych kolumn w porządku jońskim. Przybywających
do świątyni wita umieszczony nad wejściem napis: Nieśmiertelnemu
śmiertelny
. We wnętrzu kościoła warto zwrócić uwagę na polichromie
wykonane przez Antoniego Wrzesińskiego. Wzrok przykuwa także barokowa figura
św. Jana Chrzciciela oraz pochodzący z XVII wieku obraz Matki Boskiej Śnieżnej.

Pozostałe zabytki Brzostkowa nie są aktualnie
udostępniane turystom i znajdują się w posiadaniu prywatnych inwestorów. Nic
nie stoi jednak na przeszkodzie, by podziwiać baszty neogotyckiego spichlerza,
które są doskonale widoczne ze zbocza Łysej Góry. Wzniesiony w 1830 roku obiekt
wyposażony został także w okienka imitujące strzelnice, a jego ośmioboczne
baszty zwieńczono blankami, które stanowiły kryjówkę dla łuczników podczas
oblężenia. Na przestrzeni lat neogotycki spichlerz pełnił funkcję kuźni oraz
czworaka. Jest to unikalny przykład budynku gospodarczego zbudowanego na wzór
obiektu obronnego.

Najbardziej enigmatycznym budynkiem w Brzostkowie
jest położony przy wiejskiej drodze dwór. Zbudowany przed 1781 roku obiekt
został usytuowany na terenie malowniczego parku krajobrazowego, w którym uwagę
przykuwają piękne okazy starodrzewia oraz efektownie wkomponowany staw.

Z ogrodem okalającym dwór wiąże się ponura legenda o dziedziczce
Brzostkowa. Zgodnie z opowieścią powtarzaną przez najstarszych mieszkańców wsi
na przełomie XVIII i XIX wieku dwór był własnością Józefa Hebanowskiego.
Właściciel często oddawał się spacerom po parku wraz ze swoją familią  – żoną Heleną i córką Marią.

Rodzinna idylla skończyła się jednak, gdy Marysia obdarzyła uczuciem
Macieja – koniuszego w majątku jej ojca. Podczas jednego ze spacerów po
przylegającym do dworu parku zakochani postanowili się pobrać. Jak jednak łatwo
się domyślić rodzice Marysi nie wyrazili zgody na małżeństwo, a powodowany
gniewem ojciec wygnał koniuszego ze swego majątku.

Krótko
po tym wydarzeniu Hebanowskich odwiedził zaprzyjaźniony z rodziną oficer, który
zapragnął poślubić majętną dziewczynę, by z jej posagu spłacić ukrywane przed
wszystkimi długi. Wydawało się, iż jego plan się powiedzie, gdyż właściciele
dworu byli oczarowani osobą przybyłego gościa. Na przeszkodzie stanęła jednak sama
Marysia, która nie chcąc rezygnować z prawdziwego uczucia odrzuciła amory
oficera.

W odpowiedzi nękany przez wierzycieli oficer
postanowił zabić Maćka, by nie dopuścić do odwołania ślubu z młodą Hebanowską. Nie
przewidział on jednak, że zakochana dziewczyna załamie się po śmierci swojego
wybranka i sama postanowi pójść w jego ślady. Gdy tylko Marysia, dowiedziała
się o utracie ukochanego, zastrzeliła się niedaleko stawu, przy którym spędziła
niegdyś wiele chwil z młodym koniuszym. Na pamiątkę tego zdarzenia w parku
postawiono obelisk z imieniem i nazwiskiem dziewczyny. Wieść gminna niesie, że duch
nieszczęśliwej dziedziczki Brzostkowa po dziś dzień przechadza się po brzostkowskim
ogrodzie.

Bibliografia:
http://www.staff.amu.edu.pl/~gmazurek/zpd/brzo.htm

http://www.galeriawielkopolska.info/brzostkow.html

Nina Kinitz 27 marca 2010