XVI-wieczny wizerunek Jagiełły trafił na Wawel

XVI-wieczny wizerunek Jagiełły trafił na Wawel

18.03. Kraków (PAP) – Na Wawelu zaprezentowano w czwartek niedawno odnaleziony w kapitularzu sandomierskiej Bazyliki Katedralnej zapomniany portret króla, prawdopodobnie Władysława Jagiełły. Obraz przejdzie konserwację, a w lipcu zostanie pokazany na wystawie.

Zagadkowe i bardzo zniszczone dzieło przedstawia postać brodatego monarchy z jabłkiem i berłem pod łukiem arkady na tle odległego pejzażu. Namalowano go na desce lipowej, prawdopodobnie tłustą temperą. Wstępne badania konserwatorskie wskazują, że powstał w drugiej ćwierci XVI w.

Muzealnicy wiedzieli o istnieniu tego obrazu w pomieszczeniu nad zakrystią katedry – dawnej sali posiedzeń kapituły kolegiackiej, które z czasem stało się repozytorium określanym niekiedy mianem "skarbca", a od XIX w. nazywano je po prostu lamusem.

"Znałam ten obraz, przyglądałam mu się wielokrotnie, intrygował mnie. Jednak jego cechy nie pozwalały na jednoznaczne zidentyfikowanie przedstawionej na nim postaci. Kolejne sięgnięcie do inwentarzy zaowocowało natrafieniem na zapis, mówiący o tym, że według tradycji jest to przedstawienie króla Władysław Jagiełły" – relacjonowała w czwartek na konferencji prasowej na Wawelu kustosz Muzeum Diecezjalnego w Sandomierzu, Urszula Stępień.

Jedyna – jak dotąd – odnaleziona informacja źródłowa o obrazie pochodzi z inwentarza katedry sandomierskiej z 1933 roku. Ks. Andrzej Wyrzykowski zanotował wówczas: "Władysław Jagiełło, wed[ług] trad[ycji], olej na drzewie, rama żółta, rozmiar razem z ramą 226x79cm, cena zł[otych] 500". Uzupełnienia tekstu pochodzą od muzealników.

Wicedyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu, Jerzy T. Petrus powiedział podczas pokazu obrazu, że wiele wskazuje, iż malowidło powstało w czasach wnuka Jagiełły – Zygmunta I Starego. Jeśli hipotezy historyków potwierdzą się, to może być to najstarsze znane malarskie przedstawienie zwycięzcy spod Grunwaldu.

Zagadkowa jest kompozycja dzieła, bo postać umieszczono pod połową arkady, co – według specjalistów – sugeruje możliwość istnienia pierwotnie drugiej części obrazu, na której przedstawiona była inna postać.

Renesansowe malowidło jest w bardzo złym stanie, uszkodzone przez szkodniki drewna, spękane, zagrzybione. Warstwa malarska w wielu miejscach jest odspojona na dużych powierzchniach.

Według głównego konserwatora muzeum wawelskiego, Ewy Wiłkojć, restauracja obrazu i ramy potrwa co najmniej do końca czerwca.

Po kompleksowej renowacji, w połowie lipca obraz zostanie pokazany na wawelskiej wystawie "Na znak świetnego zwycięstwa", upamiętniającej 600-lecie zwycięstwa pod Grunwaldem.(PAP)

czo/ ls/