Wznowiono reportaże Wańkowicza

Wznowiono reportaże Wańkowicza

04.04. Warszawa (PAP) – Klasyka polskiego reportażu – "W kościołach Meksyku", "Opierzona rewolucja" oraz "Na tropach Smętka" Melchiora Wańkowicza – znalazły się w kolejnym tomie serii dzieł zebranych tego autora. Książka właśnie trafia do księgarń.

To pierwsze powojenne wydanie reportaży Wańkowicza, w którym przywrócono fragmenty wycięte przez PRL-owską cenzurę. W trzech zebranych w książce tekstach można prześledzić rozwój reporterskiej metody autora "Bitwy o Monte Cassino". "Ten niezawodny obserwator, wyznawca doktryny pierwszego wrażenia, ujawnia wciąż ogrom przygotowawczych lektur. (…) Nie tylko patrzy, ale i podstawia siebie – w wymiarze społecznym, moralnym i profesjonalnym – jako skalę porównawczą" – pisze we wstępie Jan Gondowicz.

Szczególnym dokumentem jest "Opierzona rewolucja", tekst, w którym Wańkowicz spisał wrażenia z tygodniowej wycieczki do ZSRR, którą odbył w 1933 roku. Potomek szlacheckiego rodu kresowego wywłaszczonego przez rewolucję starał się jednak spojrzeć na młode sowieckie państwo obiektywnie, bez uprzedzeń. Dostrzega wszechobecną biedę, ale zauważa też, że wszystkie dzieci chodzą do szkoły. Zauważa panującą w Moskwie atmosferę strachu, ale widzi też wielki postęp cywilizacyjny, fabryki, nowe kombinaty przemysłowe, ludzi autentycznie dumnych ze swojego kraju.

Spojrzenie Wańkowicza jest o tyle ciekawe, że dobrze znał Rosję przedrewolucyjną, nędzę rosyjskiej wsi za czasów carskich, skalę nierówności społecznych. Autor "Opierzonej rewolucji" zauważa pewien postęp, zmiany na lepsze, ponieważ porównuje rzeczywistość ZSRR z dawną Rosją, a nie z krajami Zachodu. Ogólne wrażenie jest jednak przygnębiające. Wańkowicz przyznaje, że dla człowieka Zachodu życie w atmosferze tak przepojonej strachem, gdzie za żarty można trafić do obozu pracy, byłoby niemożliwe.

Wańkowicz zdaje sobie sprawę, że podczas tygodnia spędzonego w ZSRR cały czas znajduje się pod nadzorem tajniaków, którzy dbają, aby goście z kapitalistycznego świata nie zobaczyli nic bulwersującego, że to, co widzi, jest w pewnym stopniu wyreżyserowane. "Opierzona rewolucja" to także zapis reporterskiego poszukiwania prawdy, opis trudności w dotarciu do niej.

W tomie znalazł się też reportaż "Na tropach Smętka" – opowieść o wyprawie kajakowej na Warmię, jaka przedsięwziął w 1935 roku ze swoją młodszą córką – Martą. W tym tekście Wańkowicz podąża śladami polskości na tych terenach, przedstawia agresywną politykę germanizacji, represje dotykające Mazurów, którzy czuli się Polakami. Po publikacji książki w 1936 roku autorowi zarzucano, że podając w reportażu autentyczne nazwiska swoich rozmówców dał niemieckim władzom do rąk gotową listę polskich działaczy niepodległościowych. Pisarz niejednokrotnie odpowiadał na te zarzuty, wskazując na ich bezzasadność. Ale i on właśnie za publikację "Na tropach Smętka" znalazł się na niemieckich listach proskrypcyjnych i we wrześniu 1939 roku musiał uciekać z okupowanej Polski.

Uważane z klasykę polskiego reportażu teksty Wańkowicza nie były wznawiane od lat 70. XX wieku. Obecnie opublikowało je wydawnictwo Prószyński i S-ka. (PAP)

aszw/ abe/ gma/