W poniedziałek wieczorem koncert Chicka Corei w Archikatedrze

W poniedziałek wieczorem koncert Chicka Corei w Archikatedrze

W programie koncertu obok swojego „klasycznego repertuaru” muzyk zaprezentuje utwory o tematyce i klimacie świątecznym.

Wieczornego solowego występu Chica Corei w katedrze wysłucha blisko 1200 osób – powiedziała PAP w poniedziałek Joanna Rawa Kirsztajn ze Stołecznej Estrady, organizatora wydarzenia. „Będzie to specjalny świąteczny koncert w monumentalnym wnętrzu katedry, w której panują znakomite warunki akustyczne” – dodała Kirsztajn.

Chick Corea należy do głównych postaci światowej sceny jazzowej. Ceniony jest za finezję gry, oryginalność interpretacji i bogatą wyobraźnię improwizatora. Jak każdy prawdziwy artysta wykreował własny, rozpoznawalny styl twórczości.

Artysta ma 69 lat i wciąż młodzieńczy temperament. Uznawany głównie za muzyka jazzowego ma solidne podstawy wykształcenia z obszaru muzyki klasycznej, i bogate, rozwijane przez lata zainteresowania rockiem, fusion, rytmami latynoskimi.

„Dla Corei w równym stopniu inspiracją była twórczość Bartoka, Beethovena, jak i Milesa Davisa, Billa Evansa czy Charliego Parkera. Jego muzyczne skłonności ujawniły się już w dzieciństwie: ojciec Chicka, kompozytor i trębacz umożliwił mu nie tylko naukę gry na fortepianie, ale i – gdy Corea opanował podstawową wiedzę muzyczną – zaproponował granie wspólnie z własną orkiestrą. Równocześnie występował w zespole latin-jazzu, słuchał nagrań zgromadzonych w płytotece ojca” – napisał o Corei Dionizy Piątkowski, szef Ery Jazzu, krytyk muzyczny.

Pierwszy autorski album „Tones For Joan’s Bones” nagrał Corea w 1966 r. Kilka miesięcy później został zaproszony do udziału w koncercie Milesa Davisa. Młody pianista wziął więc udział w słynnych nagraniach zespołu Davisa „Filles De Kilimanjaro”, „In A Silent Way” oraz „Bitches Brew”. Współpraca z najwybitniejszym trębaczem jazzowym Milesem Davisem była dla Corei przepustką do najbardziej liczących się kręgów środowiska jazzowego.

Pierwsze samodzielne nagrania Corei, np. trio z Royem Haynesem i Miroslavem Vitousem, stanowią jedne z ciekawszych pianistycznych sesji końca lat 60. Eksperymenty te poszły wkrótce w kierunku awangardowego tria Corea-Braxton-Holland, czego wyrazem był album „Circle-Paris Concert” oraz nagrań solowych – „Piano Improvisations”.

W 1972 roku Corea zakłada zespół Return to Forever, formację jazz-rockową z klimatami fusion-jazzu. Album pod tym samym tytułem, co nazwa zespołu „Return To Forever”, nagrany z Stanleyem Clarkiem, Joe Farrelem, Florą Purim, Airto Moreirą stał się wielkim jazzowym bestsellerem. Nagranie to uznano za jedną z ciekawszych płyt lat 70., a grupie przepowiadano wielki sukces, porównując ją z zespołami Weather Report oraz Mahavishnu Orchestra. Po latach okazało się, że właśnie te formacje wywarły największy wpływ na fusion-jazz i stały się klasycznymi przykładami związku jazzu, rocka i elektroniki.

Kolejne nagrania grupy utrzymane były w konwencji elektryczno-rockowej; powstały wtedy albumy: „Light As A Feather”, „Hymn Of The 7th Galaxy”, „No Mystery”, „Where Have I Known You Before”, „Romantic Warrior”.

Interesującą zmianą okazał się pomysł tworzenia muzyki w duecie z wibrafonistą Gary Butonem, w efekcie powstała płyta „Crystal Silence”. Kolejne nagrania „Duet”, „Chick Corea And Gary Burton In Koncert” zyskały prestiżowe Grammy Awards i uznane zostały za najciekawsze jazzowe płyty roku.

Koncepcję podobnej muzyki Corea rozwijał w nagraniach „Lyric Suite For Sextet”. Szukał też inspiracji w fortepianowych duetach z Herbiem Hancockiem – album „An Evening With Herbie Hancock” i Friedrichem Guldą – „The Meeting”.

W 1982 roku Chorea powrócił do koncepcji muzyki w standardowym trio; Corea-Haynes-Vitous wydali podwójny album „Trio Music”, prezentujący sugestywne jazzowe improwizacje inspirowane m.in. standardami Theloniousa Monka.

Kolejną metamorfozą w muzyce Corei był Electric Band, jeszcze jedno potwierdzenie rozległej skali muzycznych zainteresowań Corei.

W sumie muzyk solo i ze współpracownikami nagrał kilkadziesiąt płyt. Słynny amerykański magazyn „Downbeat” nazwał Coreę „najbardziej różnorodną i nieprzewidywalną postacią w jazzie”.

Muzyczny wieczór z Coreą wpisuje się w tradycję spotkań Bożonarodzeniowych, które od lat przygotowuje Stołeczna Estrada. Podczas minionych, grudniowych spotkań, kolędy i pastorałki śpiewali tacy wybitni artyści, jak: kwartet Hilliard Ensemble, diva operowa Barbara Hendricks, amerykański zespół wokalny Take 6 oraz The Golden Gospel Singers – informowali PAP organizatorzy koncertu ze Stołecznej Estrady. (PAP)

abe/ ls/

Share

Written by:

3 878 Posts

View All Posts
Follow Me :