Świat zamknięty w kilku motywach – wystawa prac Artura_Nachta-Samborskiego.

Świat zamknięty w kilku motywach – wystawa prac Artura_Nachta-Samborskiego.

W niedzielę, 20 września, zakończyła się trwająca miesiąc wystawa, poświęcona twórczości jednego z najbardziej oryginalnych polskich malarzy – Artura Nachta-Samborskiego. W ramach zorganizowanej przez poznańską Galerię Miejską „Arsenał” ekspozycji podziwiać można było ponad sześćdziesiąt prac ucznia Józefa Pankiewicza.
Zestawienie obrazów pochodzących z różnych okresów twórczości malarza pozwalało zwrócić uwagę na najbardziej charakterystyczną cechę jego sztuki – powtarzalność kilku zaledwie toposów. Z tego powodu tytuł wystawy – „Artur Nacht-Samborski. Pamięć motywu” jawi się nie tylko jako znakomite podsumowanie ekspozycji, ale również stanowi klucz do poznania i właściwego odczytania dorobku artystycznego twórcy słynnych obrazów z liśćmi fikusa. Dlaczego sformułowanie „pamięć motywu” najlepiej opisuje twórczość Nachta? Odpowiedź jest prosta – to właśnie na niewielkim zbiorze toposów opierała się jego cała koncepcja artystyczna malarskiej kreacji świata. Motywy liści, bukietów i wazonów, czy wizerunków ludzi to główne formy, za pomocą których Nacht realizował swoje eksperymenty kolorystyczne. Przez odwoływanie się do tych samych, nieustannie powtarzanych motywów najpełniej wyrażało się jego indywidualne spojrzenie na świat oraz sztukę.
Repertuar tematyczny malarza nie był szeroki – Nacht-Samborski skupiał się niemal wyłącznie na przedstawianiu martwych natur, aktów, pejzaży oraz portretów. Nie obiekt a kolor odgrywał główną rolę w twórczości tegoż artysty. Na to, że barwa jest głównym lub przynajmniej istotnym bohaterem obrazów Nachta-Samborskiego wskazują nawet tytuły wystawionych w „Arsenale” dzieł – wystarczy wspomnieć o „Liściach w ugrowym wazonie”, „Kobiecie z ręką na czerwonym oparciu fotela” czy „Akcie kobiety przy zielonym piecyku”.
Nie tylko kolor przykuwał jednak uwagę osób zwiedzających wystawę. W twórczości Artura Nachta-Samborskiego istotne są także inspiracje geometrią. Za pomocą ciężkich, nasyconych barwą form niejednokrotnie budował on swe dzieła jak konstrukcje, złożone z elips liści, prostokątów i kwadratów wazonów oraz kulistych pąków kwiatów. Niekiedy przedstawiał w ten sposób także ludzi. Przykładem takiego ujęcia modela jest choćby obraz zatytułowany „Portret torreadora” – pozbawione konturów figury geometryczne, niczym ciężkie, kolorowe klocki składają się tu na postać mężczyzny z czerwoną płachtą. Barwy niemal całkowicie zdominowały wizerunek jego twarzy – krwistoczerwone rumieńce tworzą wyraźny dysonans z turkusowymi powiekami i nosem tego samego koloru. Uczucie niepokoju wywołuje natomiast wyraźnie ekspresjonistyczna deformacja jego oblicza.
Obrazy Nachta-Samborskiego nie są zdominowane przez figury geometryczne, jednak kwadraty, prostokąty i koła stanowią często pryzmat, za pośrednictwem którego wyobraźnia malarza zniekształca i kreuje na nowo przedstawiane motywy.
Dzięki zorganizowanej w poznańskim „Arsenale” wystawie mogliśmy się przekonać, że obrazy Nachta zyskują przy bezpośredniej recepcji. Dopiero wtedy dostrzec możemy złożoność gęstej materii dzieł, przez którą prześwitują kolejne, różnobarwne warstwy olejnej farby. Ciekawa jest faktura obrazów malarza, która niekiedy oscyluje pomiędzy dwuwymiarowym malowidłem, a reliefem.
Obrazy Nachta-Samborskiego to niewątpliwie zapisy jego artystycznych przeżyć, które zakodowane są w jednostajności nieustannie powtarzanych motywów. Nie znaczy to jednak, że jego sztuka jest monotonna, wręcz przeciwnie – spod pędzla artysty wyszło bardzo wiele całkowicie odmiennych obrazów. Niekiedy rejestrował on na płótnach fragmenty świata sprawiającego pozory realności, innym razem stylizował dzieła na obrazy malowane ręką dziecka, aby ostatecznie zapełnić płaszczyznę płótna zdeformowanymi twarzami, które wyłaniają się z abstrakcyjnego tła.
Wystawa w poznańskim Arsenale pokazuje, że twórczość artysty, choć oparta na kilku zaledwie motywach, jest zróżnicowana i niemożliwa do zaszufladkowania. Niezależnie od tego, czy w dziełach Nachta-Samborskiego doszukiwać się będziemy wpływów niemieckiego ekspresjonizmu, polskiej odmiany koloryzmu czy też elementów konstruktywizmu, obrazy te nie wpisują się jednoznacznie w żaden z wymienionych wyżej nurtów. Inspiracje różnymi kierunkami malarstwa, podobnie jak powtarzane wciąż motywy, służą malarzowi jedynie do uzupełniania modelu wizji wypływającej z indywidualnego artystycznego przeżycia.
Nina Kinitz 27 września 2009