Reżyser prowincji – Andrzej Barański

Reżyser prowincji – Andrzej Barański

„Koślawe brukowane uliczki, podwórka wychodzące w pole, porośnięte łopianem – wymarzone tereny zabaw chłopięcych; krzywe drewniane chlewiki, mieszkania z kaflowymi piecami, kuchnie z duchówkami, prywatne sklepiki, gdzie nabyć można 'mydło, powidło, i inne delikatesy’” – oto charakterystyka kina Andrzeja Barańskiego (Czesław Dondziłłło, „Film” 32/1983). Co właściwie sprawia, że jego kino jest tak wrażliwe, niemal dokumentalnie wiarygodne?

Urodził się w 1941 roku w Pińczowie, ukończył Technikum Budowlane w Kielcach, a następnie studiował na Politechnice Śląskiej w Gliwicach. Będąc jeszcze studentem w Gliwicach, uczestniczył w Studenckim Teatrze Poezji „Step”, do którego napisał około 20 sztuk. Teatrem opiekował się Tadeusz Różewicz, który wtedy właśnie mieszkał w Gliwiach. Następnie zdecydował się na edukację w szkole filmowej, gdzie tworzył krótkie etiudy filmowe, takie jak „Kręte ścieżki”, „Dzień pracy” czy „Podanie”. Ukończył studia w 1973 roku na łódzkiej filmówce na Wydziale Reżyserii, zaś jego filmem dyplomowym była etiuda „Księżyc”. 

„Jest autorem najdoskonalszym” – powiedział Barański o pisarzu Waldemarze Siemińskim, który tworzył w latach 80., nazywanych czarną dziurą w polskiej literaturze.  W 1984 roku powstał film „Kobieta z prowincji”, na podstawie prozy Siemińskiego. Film opowiada losy sześćdziesięcioletniej kobiety z małego miasteczka. Andzia, wdowa nie była rozpieszczona przez los – trzydzieści lat była wdową, a kiedy wyszła ponownie za mąż – jej partner utonął. Siemiński miał pretensje, że obraz Barańskiego bardzo różni się od jego literackiej wersji „Kobiety z prowincji”. Uważał, że jego ciotka – będąca pierwowzorem głównej bohaterki – była energiczną osobą krzątającą się w kuchni, zaś w filmie Dałkowska przypomina raczej nauczycielkę. Pisarz powiedział o ekranizacji tak: „On stworzył raczej dramat egzystencjalny, nie przedstawił tej kobiety, którą ja usiłowałem sportretować, przedstawił przede wszystkim siebie”. 

Jeszcze w roku 1956, kiedy Barański mieszkał w Pińczowie, przeczytał pierwszy raz teksty Czycza w piśmie „Zebra”. Później w latach 60. reżyser czytał jego opowiadania w „Przekroju”. W latach 80. Barański rozpoczął pisać scenariusz na podstawie tekstu Czycza, choć w zespole filmowym, ten polski poeta i prozaik nie wzbudzał sympatii. Czycz nie chciał współpracować przy tworzeniu filmu. W styczniu 1991 roku miała miejsce premiera filmu „Nad rzeką, której nie ma", opartego na opowiadaniu Stanisława Czycza o tym samym tytule. Na premierę literat nie przyjechał, chorował na depresję. Akcja rozgrywa się na początku lat sześćdziesiątych, zaś bohaterami są czterej przyjaciele: Admirał, Ataman, Wódz i Pasza, którzy spędzają wspólnie czas włócząc się po ulicach miasteczka, pijąc i uczestnicząc w wiejskich zabawach. Na festiwalu w Gdyni wyróżniono aktorów: Trzepiecińską, Bukowskiego i Mastelarza; zaś Czycz napisał w liście, że gdy zobaczył film, przeżył wstrząs, jednak szybko zaakceptował filmową wizję Barańskiego.

Andrzej Barańczak zrealizował także inny film według Czycza – „Fotografia jest sztuką trudną (Fotoamator Michał C.)”  w 1998 roku na podstawie felietonów publikowanych w „Przekroju”. 

W 1993 roku powstała adaptacja opowiadania Marii Kuncewiczowej „Dwa księżyce”, w którym odtworzył klimat przedwojennego Kazimierza. Co ciekawe, w filmie wystąpiło w sumie 107 aktorów, z czego aż 40 zagrało główne role. 

Kolejnym krakowskim autorem, zaraz po Czyczu i Stoberskim, którego dzieła Barański zekranizował, był Kornel Filipowicz. „Dzien wielkiej ryby” z 1997 roku jest oparte na zbiorze opowiadań rybackich z około 30 lat.  Spośród wielu opowiadań, Barański wybierał interesujących go bohaterów, ich kwestie, zdarzenia, historie i skonstruował z tego pełną opowieść. Obraz Barańskiego to zapis ludzkich wysiłków w celu zatrzymania biegu czasu i oszukania natury; cały film jest podporządkowany przemijaniu. Akcja nieprzypadkowo toczy się nad rzeką – wszystko płynie, zaś Barański odwoływał się do słów Niemena „Bo czas, jak rzeka płynie”. 

„Bohema” to pierwotny tytuł filmu, który wszedł na ekrany kin w 2005 roku pod ostatecznym tytułem „Parę osób, mały czas”. Jest to kolejnym film Barańskiego oparty na prozie – tym razem film jest adaptacją „Dziennika we dwoje” Jadwigi Stańczakowej – niewidomej pisarki i absolwentki ASP w Warszawie. Film Barańczaka opowiada historię autorki książki, która mieszka z ojcem. Bohaterka to osoba nieporadna, niesamodzielna w dorosłym już życiu, której życiową sytuację odmienia przyjaźń z Mironem Białoszewskim. Film składa się z niemal dokumentalnych ujęć prozaicznych zdarzeń, przez które reżyser kreuje relacje między Jadwigą a Mironem. Jadwigę Stańczakową zagrała Krystyna Janda, zaś Mirona – Andrzej Hudziak. Film został obsypany nagrodami: otrzymał Orła za najlepszy scenariusz i najlepszy montaż, otrzymał też Nagrodę Specjalną Złotych Lwów (Nagroda Dziennikarzy i Nagroda Prezesa TVP, a także dla Krystyny Jandy za najlepszą kreację aktorską). Film w formie przypomina dziennik, który jest przeniknięty pisarstwem Białoszewskiego – jego „donosami rzeczywistości”, jego „szumam”, „zlepami” i „ciągami”. 

W 2007 roku wszedł kolejny film Barańskiego – „Braciszek”, którego pierwowzorem był „Patron maluczkich” ojca Bogdana Brzuszka. Głównym bohaterem jest franciszkanin Alojzeczek – brat Alojzy Kosiba, który żył w latach 1855 – 1939. Poznajemy go w ostatnich dniach jego życia, kiedy to podejmuje decyzję o odejściu z tego świata. Poznajemy go jako zakonnika zatopionego w cichej kontemplacji i w żarliwej modlitwie, której towarzyszy niezwykłe milczenie murów klasztoru. Widzimy też jego zmagania z codziennymi, przyziemnymi czynnościami i jego kontakty ze zwykłymi ludźmi. Scenerią jest klasztor, który jest uważany za coś tajemniczego i nieodkrytego, został tu przedstawiony bardzo zwyczajnie. „Duch św. Franciszka odrodził się w tym klasztorze” – napisał kardynał Karol Wojtyła, otwierając proces beatyfikacyjny brata Alojzego Kosiby. 

W niezbyt poczytnym piśmie „Regiony”, Barański „odkrył” prozę Zbigniewa Masternaka, na długo przed wydaniem jego pierwszej książki. W czerwcu tego roku, do kin wszedł najnowszy film Barańskiego, dedykowany Pawłowi Rakowskiemu, a oparty na trzech powieściach Masternaka: „Chmurołap” (opisane dzieciństwo pisarza), „Niech żyje wolność” (czyli o wyjściu młodego chłopca z małej wioski do miasta), „Scyzoryk” (gdzie autor opisuje życie na pograniczu prawa) – ostatecznie film zatytułowano„Księstwo”. Bohaterem jest Zbyszko – młody chłopak wychowany na wsi. Jego ojciec zginął w wypadku przy pracy, będąc pod wpływem alkoholu. Matka – wdowa musi pracować ponad swoje siły. Zbyszek jest zawieszony, między rzeczywistością, a swoimi oczekiwaniami w stosunku do siebie – nie jest już wieśniakiem, ale jeszcze nie jest miejskim zwierzęciem. To nie chłop, ale też nie inteligent. Film Barańskiego w swoim klimacie przypomina prozę Myśliewskiego. Porusza temat aktualny szczególnie w literaturze chłopskiej lat 70. – czyli awansu społecznego.

Barański oprócz filmów długometrażowych tworzył także spektakle Teatru Telewizji, od 1993 roku powstało ich osiem, począwszy od „Muzyka druga”, aż do „Jednego dnia”. 

Andrzej Barański to autor wielokrotnie nagradzany i doceniany przez różne środowiska. Otrzymał Medal Honorowy Robotniczego Stowarzyszenia Twórców Kultury (1995); nagrodę honorową za całokształt twórczości na IV Przeglądzie Polskich Filmów Fabularnych o Tematyce Wiejskiej i Małomiasteczkowej "Prowincjonalia" w Słupcy koło Konina (1997), Odznaka "Za Zasługi dla Miasta Łodzi" przyznana przez Radę Miejską w Łodzi za dokonania filmowe (1998). W 2011 roku, Barański został odznaczony przez ministra Bogdana Zdrojewskiego Srebrnym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis. 

Pisarze, których wybiera dla siebie Barański, nie są żadnymi klasykami kanonu polskiej literatury; ich nazwiska nie przyciągają do kin wielomilionowej publiczności. To twórcy indywidualiści, osobni, a niektóre ich dzieła nawet nigdy nie były dystrybuowane. Tak samo Barański, konsekwentnie podąża wybraną przez siebie drogą – przylgnęła do niego etykietka „reżysera prowincji”, ale także kojarzony jest z ciągłą negacją opowiadania klasycznej fabuły, która nie oddaje, według Barańskiego, różnorodności życia. Jego poetyka to poetyka filmowego liryzmu, połączona z odcieniami refleksyjnymi, filozoficznymi, w których pojawiają się niezwykle silne wątki autobiograficzne. 

Bibliografia:

A.Marecki, „Barański. Przewodnik Krytyki Politycznej”, Warszawa 2009

www.filmpolski.pl

27.07.2011, J.N.