Ponad 28 tys. osób obejrzało w Berlinie wystawę Pawła Althamera

Ponad 28 tys. osób obejrzało w Berlinie wystawę Pawła Althamera

Przez niemal trzy miesiące artysta z Polski tworzył sztukę “exhibition in progress”, w ramach której odwiedzający wystawę goście mogli stać się częścią powstającej na miejscu ekspozycji. Kuratorem wystawy był Nat Trotman z nowojorskiego Muzeum Guggenheima.

Najnowszy projekt Pawła Althamera to próba stworzenia więzi pomiędzy berlińskim muzeum i zakładem produkcyjnym ojca artysty z warszawskiej Wesołej. Część maszyn na co dzień wykorzystywana w fabryce, została przeniesiona do sali wystawowej Deutsche Guggenheim. Pracownicy zakładu wspólnie z Pawłem Althamerem tworzyli odlewy twarzy gości wystawy: pracowników Deutsche Banku, artystów, kuratorów, personelu i ochrony muzeum.

Odlewy te montowano później na specjalnych metalowych konstrukcjach uzupełnianych wytwarzaną przez maszyny Almechu masą poliuretanową, po czym – już jako rzeźby postaci – stawały się one częścią ekspozycji. Na czas wystawy nad wejściem do muzeum zawisł neon “Almech”, a bramę sali produkcyjnej w Wesołej opatrzono nazwą Deutsche Guggenheim.

Berlińskie Deutsche Guggenheim to zainicjowany w 1997 roku wspólny projekt prestiżowej Fundacji Solomon R. Guggenheima oraz Deutsche Banku. Ta znana instytucja finansowa posiada w swych zbiorach jedną z największych na świecie komercyjnych kolekcji sztuki współczesnej, ponad 56 tys. eksponatów.

Paweł Althamer to rzeźbiarz, twórca instalacji i performer. Zajmuje się sztuką już od ponad 20 lat. W latach 90. współtworzył “Pracownię Kowalskiego”, jedno z ważniejszych zjawisk młodej polskiej sztuki tamtego okresu. Był uczestnikiem konkursu Fundacji Deutsche Bank “Spojrzenia 2003”, a rok poźniej holenderska Fundacja de Broere przyznała mu prestiżową nagrodę Vincenta Van Gogha.

Zasłynął projektem “Wspólna sprawa”, w ramach którego w czerwcu 2009 roku 160 osób w specjalnych złotych kombinezonach poleciało z Polski do Brukseli. Postanowili w ten sposób uczcić 20. rocznicę odzyskania wolności w Europie Środkowej.(PAP Life)

jmy/ tom/