Łemkowskie budownictwo ludowe

Łemkowskie budownictwo ludowe

Na Łemkowszczyźnie dominowała zagroda jednobudynkowa, mająca zazwyczaj pod wspólnym dachem część mieszkalną oraz gospodarczą. Poza budynkiem znajdowała się natomiast piwnica zbudowana z kamienia i często wkopana w stok.
Swoje domostwa lokowali Łemkowie równolegle do drogi. W budynkach łączących pod jednym dachem część mieszkalną i gospodarczą z reguły starano się, by ta pierwsza skierowana była na południe. Budynek miał długość do 25 m i szerokość 6-7 m. Przykryty był pierwotnie czterospadowym a później dwuspadowym wysokim dachem konstrukcji krokwiowej z szerokimi okapami bocznymi i szczytami szalowanymi deskami. Dach pokrywano słomą, zaś w drugiej połowie XIX w. zaczęło się pojawiać pokrycie gontowe. Do budowy używano półbali, a od przełomu XIX i XX w. również czworobocznie obciosanych belek jodłowych lub świerkowych.
Dość powszechnie malowane były ściany zewnętrzne, choć często tylko części mieszkalnej. Nieraz zamiast malować, budynek bielono. czasami nie cały dom, ale tylko szpary między szwałami,które uprzednio wypełniano gliną. W niektórych rejonach zręby chałup malowano w całości na czarno podestylacyjnymi odpadami ropy naftowej. Obwódki wokół otworów okiennych i wejściowych zdobiono, w zależności od zamożności, wzorami z wapna lub droższym barwnikiem w kolorze indygo. Były to najczęściej wzory geometryczne, kropki, słoneczka, jodełki lub nieokreślone abstrakcyjne znaki.
Wzdłuż jednej lub więcej ścian biegła tzw. zahata , czyli korytarzyk, oddzielający pomieszczenia ścianką z desek od właściwej ściany. Oprócz funkcji komunikacyjnej zahata spełniała rolę izolacyjną. Służyła również jako skład drobniejszych przyrządów gospodarskich.
Rozmieszczenie pomieszczeń było praktycznie zawsze jednakowe. Na lewo lub prawo od dużej sieni znajdowały się pomieszczenia mieszkalne: izba (właściwa chyża), za nią alkierz. Oba ogrzewane jednym wielkim piecem (kuchnią). Do połowy XIX w. chyże były kurne, później zaczęły się pojawiać półkurne (dym odprowadzano na strych). Piece z kominami zaczęto budować dopiero po I wojnie światowej. W pomieszczeniach nie było podłogi, lecz gliniane klepisko. Okna były małe, a drzwi niskie, by utrudnić odpływ ciepłego powietrza. Na wprost sieni znajdowała się komora. W bogatszych gospodarstwach z drugiej strony sieni zdarzała się dodatkowa izba, a za nią pomieszczenie. Zazwyczaj była tam jednak od razu stajnia a obok niej boisko, w którym stawiano wóz i przechowywano urządzenia rolnicze.
Prócz piwniczki osobnym budynkiem był spichlerz, tzw. sypanec typu słowackiego, ze sklepieniem kolebkowym w postaci połowy walca, wykonanego z bali jodłowych. Ściany sypańca nabijane były od zewnątrz kołkami, na których trzymał się gruby pancerz z gliny wymieszanej z sieczką…
Nieopodal Dukli, w dolinie potoku Panna (niegdyś Sołotwyna) leży mała miejscowość Zyndranowa, do której warto wstąpić. Jest ona wsią uważaną za stolicę łemkowszczyzny wschodniej. Legenda głosi, że wieś założył rycerz Zyndram z Maszkowic, osiedlając w niej jeńców pojmanych w bitwie pod Grunwaldem. Jednakże za datę powstania Zyndranowej przyjmuje się raczej koniec XIV wieku, a za założyciela Zyndrama z Jaślisk. W Zyndranowej w 1968 roku, dzięki staraniom rdzennego mieszkańca tej wsi, Teodora Gocza, powstał skansen kultury łemkowskiej, w którym to właśnie możemy zapoznać się z zabudową łemkowskiej wsi.
Przez wiele lat muzeum funkcjonowało jako placówka prywatna, najpierw w formie Izby Pamiątek w domu opiekuna i pomysłodawcy, później jako skansen wydzielony na terenie wsi. Obecnie muzeum ma status Oddziału Muzeum Okręgowego w Krośnie.
Skansen powstał w zagrodzie łemkowskiej datowanej na koniec XIX wieku, będącej niegdyś własnością pradziadka Teodora Gocza. Gocz otrzymał ją w spadku, ale kiedy wybudował nowy dom, chyżę pradziadka przeznaczył na izbę pamiątek. Wśród eksponatów znajdowały się stroje, przedmioty codziennego użytku i wytwory kultury Łemków. Muzeum przez wiele lat rozbudowywane i utrzymywane przez Teodora Gocza, dopiero w 1990 roku doczekało się dofinansowania przez krośnieńskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Głównym obiektem skansenu jest chyża Teodora Kukieły pochodząca z 1860 roku. Do kurnej chaty w 1901 roku dobudowano kuchnię oraz komin. Stajnia pochodzi z 1923 roku, a chlew z 1934. Wnętrze chaty jest rekonstrukcją biura pisarza wiejskiego, z archiwaliami, książkami, listami i zdjęciami z terenu Łemkowszczyzny. W osobnym pomieszczeniu, tzw.komorze zgromadzono eksponaty sakralne oraz gospodarskie.
W obrębie skansenu znajduje się także studnia z żurawiem, wiatrak z Wapiennego, kapliczka i cygańska kuźnia z Olchowca. Najmłodszym obiektem skansenu jest chata żydowska.
Godnym obejrzenia obiektem jest także chyża łemkowska we wsi Olchowiec, będąca prywatną własnością Tadeusza Kiełbasińskiego. Jest ona jednym z nielicznych miejsc w Beskidzie Niskim, gdzie została zgromadzona liczna ekspozycja pamiątek związanych z kulturą Łemków. Łemkowski dom w Olchowcu udostępniony jest do zwiedzania od kwietnia do listopada o każdej porze dnia. Dobrze, że możemy takie domy jeszcze gdzieniegdzie podziwiać, poznawać historię a wraz z nią dawne życie ludzi… Zaglądając do tych chat, wyobraźmy sobie, że kiedyś było ich o wiele więcej, tworzyły wsie i przysiółki…
Teraz na terenach dawnych łemkowskich wsi, jak mówi poeta Władysław Graban: pozostały tylko miejsca po chyżach, mchem zarośnięte progi, rozwalone piece, zniszczone krzyże i zdziczałe sady. Miejsca porośnięte kaliną, gdzie kiedyś stały i dymiły kominy, a potem nagle to wszystko przestało istnieć…

Źródła:
1. Czajkowski Jerzy: „Budownictwo” w: Nad rzeką Ropą, zarys kultury materialnej powiatu gorlickiego p. red. Romana Reinfussa, Kraków 1965.
2. Przegląd prawosławny ,www.pporthodoxia.com.pl/artykul.php?id=546: wywiad z Władysławem Grabanem.
3. http://www.dukla.home.pl/archiwum/turystyka/zyndranowa/index.htm
Zdjęcie: Łemkowska chyża w Olchowcu, fot. Anna Ludwin

Anna Ludwin 23.06.2009