Polska sztuka / Malarstwo / Romantyzm

  • Odsłon:

    2714

Aleksander Orłowski – rysownik ceniony wśród poetów.

Obrazy i rysunki Aleksandra Orłowskiego niejednokrotnie pobudzały wyobraźnię artystów, którym nieobce były ideały romantyzmu. Czarowi pogrążonych w mroku krajobrazów, na tle których rozgrywa się bitwa lub przemykają jeźdźcy w strojach średniowiecznych rycerzy uległ Aleksander Puszkin. Dla rosyjskiego poety w dziełach polskiego malarza pobrzmiewały echa jego własnych, romantycznych idei. Owiane mgiełką tajemnicy pejzaże były też źródłem inspiracji dla Adama Mickiewicza, który poświęcił Orłowskiemu następujący fragment Księgi Trzeciej Pana Tadeusza :

(…) Nasz malarz Orłowski,
Przerwała Telimena, miał gust Soplicowski.
(Trzeba wiedzieć, że to jest Sopliców choroba,
Że im oprócz Ojczyzny nic się nie podoba).
Orłowski, który życie strawił w Peterburku,
Sławny malarz (mam jego kilka szkiców w biurku),
Mieszkał tuż przy cesarzu, na dworze, jak w raju,
A nie uwierzy Hrabia, jak tęsknił po kraju,
Lubił ciągle wspominać swej młodości czasy,
Wysławiał wszystko w Polszcze: ziemię, niebo, lasy …


Aleksander Orłowski urodził się w Warszawie w 1777 roku. Dzięki nawiązaniu znajomości z Izabelą Czartoryską zyskał on możliwość rozpoczęcia edukacji artystycznej w pracowni ojca polskiego malarstwa rodzajowego - Jana Piotra Norblina. Okres nauki datuje się na lata 1793-1801. Młody artysta kształcił się także u włoskiego portrecisty i twórcy scen historycznych – Marcella Bacciarellego, rysownika i miniaturzysty – Wincentego de Lesseura i sztycharza – Bernarda Folina.

Po upadku powstania kościuszkowskiego, w którym Orłowski brał udział, malarz znalazł nowego protektora – księcia Józefa Poniatowskiego. Okresowo tworzył on także na rzecz księżny Heleny Radziwiłłowej.

W 1802 roku Aleksander Orłowski wyjechał na Litwę, a następnie do Petersburga, w którym pozostał do końca życia. Wykreowane przez niego postacie jeźdźców w strojach średniowiecznych rycerzy, a także Kozaków, Czerkiesów i Baszkirów nie tylko rozsławiły jego nazwisko wśród rosyjskiej publiczności, lecz również spotkały się z aprobatą najbardziej wpływowych osób. Artysta otrzymał posadę nadwornego rysownika wielkiego księcia Konstantego. Jego prace zamawiał również cesarz Aleksander I. Dowodem uznania, jakim darzono Aleksandra Orłowskiego, było przyznanie mu w 1809 roku tytułu akademika petersburskiej Akademii Sztuk Pięknych.

Artysta zapisał się na kartach polskiej i rosyjskiej historii sztuki. Dzięki patriotycznej tematyce i romantycznej stylistyce prac jego dzieła poruszały wyobraźnię rodaków oraz rodzimych twórców. Rosjanie zawdzięczają mu natomiast nie tylko uwiecznienie specyfiki tamtejszej wsi, lecz również spopularyzowanie litografii na gruncie rosyjskim.
Aleksander Orłowski zmarł w Petersburgu w 1832 roku.

Jego dorobek artystyczny obejmuje przede wszystkim rysunki, a w mniejszej części obrazy i grafiki. Dzieła Aleksandra Orłowskiego przedstawiają liczne sceny bitewne (między innymi z powstania kościuszkowskiego), sylwetki mieszkańców rosyjskich wiosek, wizerunki średniowiecznych rycerzy oraz postaci jeźdźców w orientalnych strojach, wynurzających się z mroków owianego mgiełką tajemnicy krajobrazu, a także portrety, wiejskie scenki rodzajowe, pejzaże i karykatury. Artysta lubił też uwieczniać sceny z życia żołnierzy – na jego obrazach pojawiają się więc biwaki, sylwetki powstańców, majaczące na tle rozpalonego w lesie ogniska oraz bojownicy atakujący wroga z siodeł okazałych rumaków i gniadych klaczy.

Sztuka Aleksandra Orłowskiego była źródłem inspiracji dla innych artystów, głównie poetów, którzy w jego nastrojowych pejzażach niejednokrotnie widzieli romantyczne tło dla akcji swoich utworów. Przykładem takiego dzieła jest namalowany około 1800 roku Krajobraz z wodą w świetle księżyca . W mrokach porośniętych roślinnością głazów tli się ognisko, a jego poświata rozjaśnia sylwetki zgromadzonych wokół paleniska mężczyzn. Monumentalna przyroda, która uosobiona została w czarnych zarysach drzew oraz ostrych krawędziach skąpanych w ciemności skał, ewokuje nastrój tajemniczości i grozy. Widok ten stanowi jedynie niewielki fragment przestrzeni, przeciętej wstęgą rzeki, której tafla odbija różowawe światło księżyca w pełni. W oddali widać niekończące się pasma górskie, które płynnie przechodzą w gęstą materię rozbielonych szarości chmur.
Bibliografia: www.agraart.pl

Nina Kinitz 1 lutego 2010