Zdrojewski: prowadzimy analizy prawne ws. „Murzynki” i rękopisu Słowackiego

Zdrojewski: prowadzimy analizy prawne ws. „Murzynki” i rękopisu Słowackiego

Minister kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski powiedział w rozmowie z PAP, że resort podjął już kroki zmierzające do odzyskania odnalezionego w berlińskim domu aukcyjnym obrazu „Murzynka” Anny Bilińskiej-Bohdanowiczowej oraz rękopisu „Dziennika podróży na Wschód” Juliusza Słowackiego, który – jak pisze poniedziałkowa „Rzeczpospolita” – został odnaleziony w Rosyjskiej Bibliotece Państwowej (dawniej Lenina) przez dra Henryka Głębockiego.

„Jeżeli chodzi o obraz +Murzynka+ prowadzona jest obecnie analiza prawna, która ma wyjaśnić wszystkie okoliczności związane z tą sprawą” – powiedział w poniedziałek PAP Zdrojewski. Minister dodał, że przy wykonywaniu tego rodzaju ocen prowadzone są konsultacje z przedstawicielami kraju za granicą oraz z zaprzyjaźnionymi biurami prawnymi.

Zdrojewski zaznaczył, że nigdy przed dokonaniem takiej analizy nie deklaruje, że dzieło zostanie sprowadzone do kraju. „Każdy przypadek jest analizowany oddzielnie i różne procedury są podejmowane, może to być rozpoczęcie negocjacji, wstrzymanie aukcji czy w niektórych wypadkach zakup przez ministerstwo dzieła” – tłumaczył.

Obraz olejny „Murzynka”, o wymiarach 63 x 48,5 cm, został namalowany w 1884 roku. Dzieło było własnością Muzeum Narodowego w Warszawie. Zostało zrabowane w latach 1939-1945.

Analizy prawne prowadzone są również w sprawie rękopisu „Dziennika podróży na Wschód” Juliusza Słowackiego, który został odnaleziony w Rosji. „Ta sprawa ma już swój bieg od pewnego czasu. Negocjacje rozpoczęliśmy jakiś czas temu. Są one w niektórych przepadkach trudne. Odzyskanie dzieł z krajów UE jest łatwiejsze. W przypadku USA stosujemy inne techniki. Natomiast Rosja jest dla nas krajem, w którym trudniej jest to zrobić, choć i tu mamy sukcesy” – mówił Zdrojewski.

Rękopis „Dziennika podróży na Wschód” Juliusza Słowackiego to 74 kartki zapisków z podróży do m.in. Egiptu i Ziemi Świętej, szkiców i idei przyszłych utworów, drobiazgowe rachunki poety i wiele pięknych rysunków. Literaturoznawcy byli przekonani, że notatnik wieszcza spłonął podczas II wojny światowej. Rękopis przetrwał prawdopodobnie dlatego, że tuż przed wybuchem wojny został wypożyczony na wystawę do Krzemieńca – rodzinnego miasta poety. (PAP)

pdo/ mlu/ gma/