Wart pałac Paca, a Pac pałaca.Kościół św.Piotra i Pawła w Wilnie.

Wart pałac Paca, a Pac pałaca.Kościół św.Piotra i Pawła w Wilnie.

Wileński Antokol związany jest z wieloma legendami i przekazami, które chcąc, nie chcąc, stały się częścią historii jednej z najokazalszych fundacji sakralnych hetmana wielkiego litewskiego Michała Kazimierza Paca. Za czasów księcia Giedymina znajdowały się tutaj ogrody książęce, nad którymi pieczę miał jego wierny sługa – ojciec pięknej jedynaczki Skajstoty. W niej to, bez wzajemności zakochał się Dajnos – dworzanin Giedymina. Zrozpaczony, bo odrzucony ginie w falach przepływającej Wilii. Jednak za sprawą bogini Miłdy wraca pod postacią słowika, by pięknym śpiewem rozbudzić uczucia dziewczyny. Skajstota z tęsknoty za Dajnosem umiera a Miłda zamienia ją w krzak stulistnej róży, jednak pozwala jej zakwitnąć dopiero wówczas kiedy ptak przestaje śpiewać. Istnieje przekonanie, że w miejscu późniejszego kościółka znajdowało się sanctuarium pogańskie zastąpione świątynią chrześcijańską po przyjęciu chrztu przez Litwę. W połowie XIV stulecia Piotr Gasztołd, namiestnik Olgierdów, sprowadził do fundowanego przez siebie kościoła oo. Franciszkanów. Z historycznych przekazów wynika, że podczas rozkopywania fundamentów świątyni w XVII wieku, w pobliżu ołtarza odnaleziono kamienny posąg rycerza w zbroi i z orężem. Uznano go za pomnik fundatora Piotr Giesztołda.
W tym to właśnie okresie, podczas inwazji moskiewskiej, hetman wielki litewski Michał Kazimierz Pac przyniósł Wilnu i jego mieszkańcom pokój. Wydarł miasto z rąk Moskali, zdobywając Zamek Górny i rozprawiając się krwawo z najeźdźcą.
Michał Kazimierz Pac w zgliszczach i ruinach miasta wznosi na nowo kościół antokolski jako wotum dziękczynne dla Boga za odzyskanie Wilna. Krąży również i inna wersja przyczyn wzniesienia nowego kościoła. Po zakończeniu wojny żołnierze nie otrzymywali żołdu i rozwścieczeni zaczęli dokonywać mordów na swoich dowódcach. Groźba śmierci zawisła nad głowa hetmana, który schronił się w ruinach antokolskiego kościoła. Tutaj rzekomo ślubował wzniesienie w tym miejscu wspaniałego sanktuarium.
Bez względu na to jakie były przyczyny decyzji o budowie, to faktem jest, że fundator zaplanował wotum z wielkim rozmachem a do realizacji przystąpiono natychmiast. Nie dane mu jednak było obejrzeć pełni dzieła, gdyż w roku 1682 umiera. W murze przed drzwiami wejściowymi widoczna jest płyta nagrobna z napisem „Hic iace peccator” (Tu spoczywa grzesznik). Hetman kazał pochować się pod progiem swojego kościoła. Płytę niemal po stu latach strzaskał piorun. Zostało to uznane za odpokutowanie grzechów. Płytę wmurowano w ścianę a w kościele oo.Kanonicy Laterańscy wznieśli pomnik Michałowi Pacowi.
Tak Michał Pac jak i jego następcy w okresie dwudziestu kilku lat, sprowadzając najlepszych mistrzów włoskich i doskonałych miejscowych fachowców, stworzyli niespotykany w Polsce i na Litwie wystrój wnętrza. Zdobienia kościoła św.Piotra i Pawła zachwycają swym pięknem i artyzmem do dzisiaj. Artyści stworzyli wspaniałe dzieło. Ściany, sklepienie i wnętrze kopuły pokryte są bardzo bogatą dekoracja stiukową . Samych rzeźb postaci jest ponad dwa tysiące. Tworzą one sceny ilustrujące zdarzenia z Nowego Testamentu, z żywotów świętych, historii Litwy i Wilna. Oglądając to wielkie piękno, ma się nieodparte wrażenie, że kościół mówi, gra, opowiada. Mimo barokowego bogactwa szczegółów, całość kompozycji odznacza się elegancją i szlachetna harmonia.
Doskonałość i wyjątkowość świątyni jest tak wielka, że nawet w okresie władzy sowieckiej kościoła nie zamknięto a nawet pełniła ona funkcję wileńskiej katedry, przechowując trumienki z relikwiami św. Kazimierza.
Obecnie kościół św. Piotra i Pawła jest świątynia parafialną, a że otaczają go stare wileńskie dzielnice, to często słychać tutaj język polski.

AB 2009.01.20