Pola Negri — jak się spełnił american dream

Pola Negri — jak się spełnił american dream

Legenda jednej z największych gwiazd Hollywood lat 20. powstała na łamach plotkarskiej prasy, lubującej się w pikantnych opisach jej licznych romansów, a mniej skupiającej się na dokonananiach filmowych Poli Negri. Jednak również w dużej mierze sama zainteresowana umiejętnie podtrzymywała ową legendę, tę otoczkę skandalu, jaka nieustannie jej towarzyszyła. Publiczność ją kochała — za egzotyczną urodę, odważne sceny, wspaniałych kochanków i arystokratycznych mężów. Była niekwestionowaną królową ekranu. Jej droga do zwycięstwa jest dokładnym urzeczywistnieniem mitu od pucybuta do milionera, możliwego do zrealizowania tylko w Stanach. Ale nawet amerykańska konstytucja i gwiazdy na sztandarze wiele by nie pomogly, gdyby nie silny charakter Poli, jej wielka determinacja w konsekwentnym dążeniu do celu.

Gdyby wierzyć plotkom rozsiewanym przez aktorkę, jej matka byłaby zubożałą szlachcianką, a ojciec rewolucjonistą. Jednak rzeczywostość była bardziej prozaiczna, matka Poli pracowała jako praczka, a ojca zesłano na Syberię za drobne kradzieże. Późniejszą gwiazdę wychowywała więc tylko matka, z którą Pola zawsze zachowywała bardzo ścisły kontakt. W 1903 roku obie trafiły do Warszawy, Pola miała wtedy prawdopodobnie 9 lat. Rozpoczęła naukę w szkole baletowej i nawet odnosiła pewne sukcesy, jednak gruźlica przekreśliła szansę na karierę w zawodzie tancerki. Dziewczyna przekwalifikowała się więc na aktorkę. Jak mawiała, Nie dbam o to, czy mnie kochają czy nie. Nie dbam o to czy jestem piękna. Chcę po prostu móc grać.

Debiutowała w 1912 roku w Teatrze Małym jako Aniela w Ślubach panieńskich. Ponieważ chwalono ją za umiejętnosci aktorskie, a ganiono za złą dykcję i nieładny głos, wybór filmu niemego jako ścieżki kariery, nasuwał się sam. Dzięki troskliwemu mecenatowi K. Hulewicza zapropnowano jej rolę w filmie Niewolnica zmysłów wyprodukowanym przez najważniejszą polską wytwórnię, Sfinks. Dzieło to nie przedstawiało sobą żadnych wartości artystycznych, ale otworzyło Poli drogę do sławy. Rozpoczęła stałą wspólpracę ze Sfinksem, jednak już parę lat później zerwała kontrakt. Stało się to za sprawą znajomości z Ernstem Lubitschem, słynnym niemieckim reżyserem. Aktorka wyjechała do Nimiec. Tu zagrała w Oczach mumii Ma oraz w Carmen. Jednak przepustką do Hollywood okazał się film Lubitscha z 1919 roku, Madame Dubarry. Historia praczki, która zostaje kochanką króla Francji, a potem ginie na gilotynie, dotarła również za ocean.

Początki w mieście aniołów również nie były proste. Pierwsze amerykańskie filmy, Tancerka hiszpańska i Napiętnowana spotkały się z chłodnym przyjęciem krytyki. Jednak Cesarzowa Lubitscha z 1924 i mniej ambitny Hotel Imperial Stillera z 1926 roku przyniosły Poli wielką popularność. W tym czasie prasa przypomniała publiczności historię pierwszego małżeństwa Poli — z arystokratą Eugeniuszem Dąbskim i spekulowała o romansie z Chaplinem. Pola bardzo dużo grała, ale jej drugie życie, to na łamach prasy, było dla niej równie ważne. Była mistrzynią autoreklamy. Na pogrzebie Rudolpha Valentino widowiskowo rzuciła się na jego trumnę — tam, gdzie kierowały się flesze dziennikarzy. Przyjaźniła się blisko z bogatą dziedziczką, Margaret West, co budziło podejrzenia o biseksualizm — te plotki niezmiennie dementowała, choć również starość obie panie spędziły mieszkając w tym samym domu. Zmagała się nieustannie z kodeksem Hays’a — swego rodzaju regulaminem obyczajowości na ekranie, który nie dopuszczał akceptowanego w Europie erotyzmu. Wylansowała modę na malowanie paznokci u nóg i chodzenie w sandałach z gołymi nogami. Tłumy intrygowała też jej znana powszechnie, zacięta rywalizacja z inną ówczesną boginią publiczności, Glorią Swanson.

Co interesujące, Pola miała również ambicje literackie. W 1926 roku w Paryżu wydana została jej książka La vie et le reve au cinema (Życie i marzenie w kinie). Zawierała ona zarówno refleksje aktorki na teamt sztuki ekranu, jak i krótkie, na poły scenariuszowe w charakterze, opowiadania. Blnache Gabon w 1935 odnotowuje również, że aktorka deklarowała duże zamiłowanie do muzyki kasycznej oraz planowała stowrzyć szkice ludzi, z którymi się zatknęła. Jak sama mówiła, nie miała szczęscia do przyjaciół, a jej drugie małżeństwo, z gruzińskim księziem Sergiuszem Mdivanim również zakończyło się rozwodem.

Surowy, dla przyzwyczajonej do europejskiego liberalizmu Poli, Kodeks Hays’a oraz przełom dźwiękowy, ujawniający jej nie najlepszą angielszczyznę, zakończył jej amerykańską karierę. Wróciła więc do Europy, gdzie grała w niemieckich filmach. Podobno Gobbels miał zastrzeżenia do jej pochodznia (ojciec był Cyganem) i planował dla niej zakaz występów. Jednak Hitler, zafascynowany aktorką, nie zgodził się na to. Jego ulubionym filmem był Mazurek, 1935, z Polą w roli głównej. Ponoć dyktator oglądał go w ciągu długich bezsennych nocy. Ten wątek jej życia nie przysporzył aktorcej popularności, zwłaszcza w Polsce. W prasie spekulowano o rzekomym romansie aktorki z przywódcą III Rzeszy, jednak brak dowodów na to, że w ogóle się spotkali.

Po wybuchu drugiej wojny światowej, aktorka wróciła do Stanów. W kinie pojawiła się jeszcze dwukrotnie. Epizodyczne role zagrała w Hi Diddle Diddle, 1943 i w Księżycowych prządkach. Billy Wilder chciał, by zagrała w jego słynnym , historii podstarzałej gwiazdy, która chce wrócić na ekran, ale widzi, że nikogo już nie obchodzi. Wilder jednak zniechęcony został złym akcentem Poli i ostatecznie powierzył tę rolę… Glorii Swanson, odwiecznej rywalce Negri.

Ostatnie lata życia Pola Negri spędziła w USA, w San Antonio. Obywaelstwo otrzymała zresztą dopiero w 1951 roku. Napisała autobiografię, Pamiętnik gwiazdy, w którym raz jeszcze wykazała się skłonnością do ubarwaiania rzaczywistości na własną modłę. Na starość zaanagażowała się w politykę. Katolickie wychowanie dało o osbie znać. Wspierała czynnie Partię Republikańską i Ronalda Reagana.

Malutka (zaledwie 152 cm. wzrostu), o zielonych oczach i niesamowitej mimice, polska gruźliczka ze wsi na obrzeżach carskiej Rosji, ma swoją gwiazdę na Walk of Fame, w Hollywood i miejsce w sercach tysiąców wielbicieli — bo wciąż istnieją takowi. Powiedziała kiedyś: Wszystko przemija i wszystko jest nudne, z wyjątkiem tego, co dzieje się na ekranie.

Pozostała na ekranie.

Bibliografia:
Strony internetowe:
Filmpolski.pl — stan z dnia 10.06.2008
Filmweb.pl — stan z dnia 10.06.2008
Polanegri.com — stan z dnia 10.06.2008
Książki:
Encyklopedia kina, red. Tadeusz Lubelski, Kraków, 2003
Kronika filmu, red.Marian B. Michalik, Warszawa. 1995
Czasopisma:
Kino, nr. 6, 2008
Małgorzata Kurowska 2008.07.30