Nowe oblicze falsyfikatu –  Fake Fauna  Radka Szlagi.

Nowe oblicze falsyfikatu – Fake Fauna Radka Szlagi.


Jeszcze do
4 marca będzie można uczestniczyć w wystawie prac Radka Szlagi – Fake
Fauna
. Niejednoznaczne dzieła młodego poznańskiego artysty zostały
zaprezentowane w nietypowy sposób – oprócz specyficznie umiejscowionych obrazów
oraz kilku rzeźb zobaczymy tu głównie slajdy imitujące malowidła. Dodatkową
atrakcję stanowi prowizoryczne pomieszczenie – swoista świątynia dumania, w
której artysta skompletował zbiór tandetnych przedmiotów wypełniających codzienność
współczesnego człowieka.

Radosław Szlaga urodził się w
Gliwicach w 1979 roku. W 2000 roku rozpoczął edukację w zakresie malarstwa w
zielonogórskiej Wyższej Szkole Pedagogicznej. Cztery lata później wyjechał na
stypendium do Pragi i przez kolejne sześć miesięcy uczestniczył w zajęciach
Akademii Vitvarnych Umeni. W 2005 roku Radosław Szlaga odebrał dyplom
ukończenia poznańskiej Akademii Sztuk Pięknych w pracowni Jerzego Kałuckiego. W
tym samym roku młody malarz znalazł zatrudnienie w Londynie jako asystent
artysty.

Dwa lata po zakończeniu edukacji znalazł się w
gronie założycieli grupy artystycznej PENERSTWO. Jej
członkami byli absolwenci poznańskiej Akademii Sztuk Pięknych, którzy w swojej
twórczości wykorzystywali odmienne media i w inny sposób dobierali środki
artystycznego wyrazu, lecz łączył ich podobny światopogląd oraz wizja sztuki. Początkowy
skład grupy obejmował Wojciecha Bąkowskiego, Tomasza Mroza, Konrada Smoleńskiego,
Piotra Bosackiego i Radosława Szlagę, z biegiem czasu do PENERSTWA
dołączyli także nowi twórcy – 
Magdalena Starska i Iza Tarasewicz. Malarstwo członków tegoż ugrupowania
jest tak różnorodne, że trudno je zdefiniować jako całość. Można jednak wymienić
kilka charakterystycznych cech wyróżniających dzieła, takich jak: wyrazista
ekspresja, emocjonalność sztuki, tematyka inspirowana kulturą popularną i
środowiskami subkulturowymi oraz całkowity brak odniesień do polityki. Członkowie
PENERSTWA preferują kreowanie specyficznie pojętej
brzydoty, która choć wypływa z fascynacji kulturą uliczną i przejawia się w przesadnym,
niekiedy wręcz wulgarnym obrazowaniu dysonansów pomiędzy życiem codziennym a
sztuką, to jednak nie jest przy tym pozbawiona pewnej dozy poetyckości.

Prace Radka Szlagi były wielokrotnie wystawiane w
polskich galeriach, prezentowano je także publiczności z Austrii, Niemiec i
Francji. Malarza wyróżniono m.in. Nagrodą Artystyczną Miasta Poznania (2007r) oraz
stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Najnowsza
wystawa prac Radka Szlagi – Fake Fauna zwraca uwagę
sposobem wyeksponowania dzieł oraz wielością poruszanych przez nie problemów. Pozornie
ekspozycja jest dość chaotyczna – wrażenie to potęguje nierównomierne
rozmieszczenie obrazów i wyświetlanych slajdów, które w pierwszej sali nie
zajmują nawet połowy długiej ściany, natomiast w drugim pomieszczeniu świetlne
kompozycje nie tylko pojawiają się w dużym zagęszczeniu, lecz wręcz wzajemnie na
siebie nachodzą. Zanegowanie tradycyjnego sposobu eksponowania dzieł sprawia,
że wystawa wymyka się konwencjom i przejmuje niektóre cechy happeningu, takie
jak otwartość formalna oraz elementy improwizacji. Wrażenie chaotyczności
ustępuje jednak w momencie, w którym staje się dla nas jasne, że pokaz prac
Radka Szlagi przybiera formę szkatułkową – w głównej sali wystawowej wydzielono
prowizoryczny pokoik, w którym wyświetlane są slajdy przedstawiające obrazy
artysty, a część starszych dzieł została wkomponowana w zupełnie nowe prace i
wzbogacona przy tym o dodatkowe znaczenia (vide obraz przedstawiający postać strażnika
pilnującego obrazu w galerii).

Ze względu na
zróżnicowanie form artystycznego wyrazu, a przede wszystkim wykorzystanie
slajdów z obrazami zamiast oryginalnych dzieł, problematyka wystawy zyskuje na
niejednoznaczności. Zbiór prac Radka Szlagi może być pretekstem do snucia
refleksji na temat stosunku współczesnego człowieka do zwierząt i zmian w
postrzeganiu związku pomiędzy kulturą a naturą. Wplecenie wizerunków zwierząt
hodowlanych, takich jak krowy, świnie czy gęsi w krajobraz miejski nie tylko
wywołuje konsternację u odbiorcy, ale również prowokuje do zadania pytań o
istotę wykluczenia i umieszczenia poza nawiasem jednostki nieprzystosowanej do
życia wśród mieszkańców metropolii. Artysta porusza też zagadnienie oryginału i
kopii, które przedstawia w zupełnie nowym świetle. Bo czyż można jednoznacznie
stwierdzić, że malowidła zaprezentowane jako cykl slajdów to falsyfikaty czy
też pełnoprawne dzieła? Umieszczenie motywów zwierzęcych w przestrzeni
miejskiej prowokuje także do rozważań na temat autentyczności sztuki
popularnej. Na obrazach Radka Szlagi zwierzęta niejednokrotnie zastępują ludzi
we właściwych dla nich czynnościach – pies pozuje artyście do portretu, świnia
opala się na tropikalnej plaży, a prehistoryczny mamut przechadza się
zatłoczonymi ulicami metropolii. Zamiana ról zaskakuje i wzbudza konsternację,
gdyż burzy zastany porządek. Niepisane zasady nakazują portretować wyłącznie ludzi,
a na myśl o urlopie wiele osób ma przed oczami pięknych modeli wypoczywających
nad brzegiem morza. Radek Szlaga obnaża w całej pełni schematyczność naszego
myślenia i zarazem skłania do refleksji nad tym, czy bazująca na utartych
konwencjach sztuka popularna jest oryginalna, czy stanowi jedynie zbiór
nieustannie powielanych ikon.

Nina Kinitz 1
marca 2010