Maurycy Gottlieb – zdolny uczeń Matejki, który porzucił as-piracje malarza historycznego, by zająć się kwestią żydowską

Maurycy Gottlieb – zdolny uczeń Matejki, który porzucił as-piracje malarza historycznego, by zająć się kwestią żydowską

Maurycy Gottlieb zasłynął jako jeden z najwybitniejszych polskich malarzy żydowskiego pochodzenia. Jego dzieła zyskały aprobatę Jana Matejki, który najpierw uczył młodego artystę rzemiosła, a następnie wspierał go w dążeniach twórczych. Na twórczość Maurycego Gottlieba duży wpływ miały także obrazy Rembrandta, których estetykę naśladował później polski malarz w swoich portretach psychologicznych.
Maurycy Gottlieb urodził się w 1858 roku w Drohobyczu. Już w dzieciństwie interesował się on sztuką, a w szczególności rysunkiem. Od 1869 do 1871 roku Maurycy uczył się malarskiego rzemiosła w pracowni Michała Godlewskiego. Zdolnościami artystycznymi zostali obdarzeni także bracia młodego artysty. Jeden z nich – Leopold trwale zapisał się w historii polskiej sztuki jako twórca charakterystycznych, rozjaśnianych bielą płócien, wśród których godne uwagi są przede wszystkim „Kobiety i tulipan”, „Mleczarnia” i „Białe kobiety”.
W 1871 roku Maurycy Gottlieb rozpoczął naukę w Wiedeńskiej Akademii Sztuk Pięknych. Wtedy też po raz pierwszy zetknął się z obrazami historycznymi Jana Matejki, który wzbudziły w młodym artyście zachwyt oraz sprawiły, że malarz postanowił tworzyć dzieła ukazujące zdarzenia z minionych czasów. Młody Gottlieb zapragnął pobierać nauki od samego mistrza, w tym celu przeniósł się do Krakowa, gdzie od 1873 roku rozpoczął studia w tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych. Z czasów studenckich pochodzi obraz zatytułowany „Autoportret w stroju polskiego szlachcica”, który był wyrazem głębokiego patriotyzmu Maurycego Gottlieba. Około 1874 roku powstało również dzieło „Zygmunt August i Giżanka”, wzorowane na jednym z obrazów Jana Matejki. Pomimo szczerych chęci oraz zapału do nauki pod kierunkiem Jana Matejki, artysta musiał opuścić uczelnię ze względu na prześladowania o zabarwieniu antysemickim. Przez krótki czas próbował on później zgłębić tajniki malarskiego rzemiosła w wiedeńskiej klasie mistrzowskiej Karla Wurzingera, jednak ostatecznie postanowił wyjechać do mekki artystów, jaką było wtedy Monachium. Artystę przyjęto do Akademii Sztuk Pięknych, w której zdobywał wiedzę oraz umiejętności malarskie pod kierunkiem świetnego pedagoga – Karla Piloty’ego. W tym czasie odkrył on twórczość Rembrandta, która zainspirowała go do eksperymentowania z kolorem oraz nadawania psychologicznej głębi malowanym przez siebie postaciom. Twórczość holenderskiego artysty skłoniła także Gottlieba do głębokiej refleksji nad wyborem tematyki obrazów. Pod wpływem własnych przemyśleń oraz sztuki Rembrandta polski malarz zaczął wtedy tworzyć dzieła, w których poruszał problem asymilacji Żydów na ziemiach polskich. Maurycy Gottlieb nie poszukiwał jednak inspiracji wyłącznie na płótnach i w grafikach holenderskiego mistrza, ale również w literaturze, którą traktował jak skarbnicę różnych typów postaci, które łączy żydowskie pochodzenie. Źródłem natchnienia był dla Gottlieba na przykład szekspirowski „Kupiec wenecki”, pod wpływem którego powstał ceniony przez krytyków obraz „Shylock i Jessyka”. Za sprawą przedstawienia postaci strzegącego starego porządku ojca i jego otwartej na nowe poglądy i wyznania córki artysta ukazał dwie, różne postawy wobec problemu asymilacji Żydów. Obraz ten wzbudził duże zainteresowanie publiczności zarówno podczas wystawy we Lwowie (1877), jak i ekspozycji w warszawskim Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych (1878).
Pod koniec 1876 roku Maurycy Gottlieb wyjechał do Wiednia, gdzie rozpoczął naukę w szkole Heinricha Angelego. Podczas studiów artysta otrzymał zlecenie namalowania cyklu ilustracji do „Natana mędrca” Lessinga. Monachijski wydawca – Bruckmann, na którego zamówienie miały powstać malowane techniką en grissaille prace, zrezygnował jednak z realizowania intratnego projektu już po kilku miesiącach. Jesienią 1878 artysta wyjechał do Rzymu, w którym planował zostać na dłużej, jednak dzięki namowom Jana Matejki malarz powrócił do ojczyzny już na początku 1879 roku. Podczas pobytu w Krakowie artysta przeziębił się, w wyniku czego zmarł 17 lipca 1879 roku, w wieku dwudziestu trzech lat.
Maurycy Gottlieb malował początkowo obrazy historyczne, jednak w wyniku osobistych doświadczeń związanych z prześladowaniami na tle antysemickim, malarz zaczął tworzyć dzieła, w których poruszał problem asymilacji Żydów. Tematyka żydowska przewija się na takich obrazach, jak „Ślub żydowski”, „Pisarz Tory” czy słynny „Ahaswer”. Ostatnie z wymienionych dzieł jest właściwie autoportretem artysty. Obraz ten nawiązuje do znanej legendy o Żydzie Wiecznym Tułaczu, lecz zarazem obala negatywny stereotyp Żyda jako wygnańca poprzez nałożenie na głowę Ahaswera diademu z drogocennymi kamieniami. Twarz mężczyzny z obrazu ma charakterystyczny dla portretów Rembrandta złocisto-bursztynowy odcień i przez to stanowi ona jeden z najjaśniejszych punktów obrazu. Jednolita czerń tła, której klarowność zakłócają jedynie pojedyncze, czerwonawe promienie światła, łączy się z ciemnym odcieniem włosów Ahaswera tworząc wizualną ramę dla jego rozświetlonego oblicza. Gra kolorów nie jest przypadkowa, gdyż to właśnie jasna twarz mężczyzny jest najważniejszym punktem obrazu. Jest ona jakby odbiciem duszy Ahaswera, można z niej bowiem wyczytać nastrój oraz uczucia, które odczuwa bohater obrazu Maurycego Gottlieba. Emanujące z dzieła zatroskanie, smutek, niepokój i nostalgia to najlepsze dowody na kunszt artysty, który przejawia się nie tylko w świetnym opanowaniu rzemiosła, lecz przede wszystkim w doskonałym przedstawieniu psychologii portretowanych postaci. Oprócz wybitnych portretów malarz tworzył także obrazy, których tematyka oscylowała wokół wydarzeń biblijnych, należą do nich dzieła: „Józef i żona Putyfara” oraz „Chrystus przed sądem”.

Nina Kinitz 23 marca 2009