Czar bretońskich plaż, czyli rzecz o inspiracjach Władysława Wankiego.   

Czar bretońskich plaż, czyli rzecz o inspiracjach Władysława Wankiego.   


Władysław
Wankie zapisał się w pamięci miłośników sztuki jako malarz. Nie każdy jednak
wie, że ten wszechstronnie utalentowany artysta w przerwach pomiędzy tworzeniem
obrazów wymieniał pędzel na pióro i oddawał się dziennikarskiej pasji. Jego
recenzje oraz inne artykuły związane ze sztuką ukazywały się w
Tygodniku Ilustrowanym
, Kurierze Warszawskim i
czasopiśmie Świat .

Władysław Wankie
urodził się w 1860 roku w Warszawie. W 1875 roku przyszły artysta dołączył do
grona uczniów Wojciecha Gersona, a od początku lat osiemdziesiątych kontynuował
edukację w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych. Studia pod kierunkiem Władysława
Łuszczkiewicza i Jana Matejki nie spełniły jednak oczekiwań Władysława
Wankiego. W przeciwieństwie do mistrza malarstwa historycznego młody artysta
nie był zainteresowany przelewaniem na płótna dziejów Polski, drażnił go także
wszechobecny w programie nauczania akademizm.

Nie widząc
dla siebie możliwości dalszego rozwoju malarz porzucił krakowską uczelnię i
wyruszył do Monachium. Nie sposób jednoznacznie stwierdzić, czy Wankie
kontynuował studia za granicą. Według niektórych przekazów uczył się on w
monachijskiej akademii, inne hipotezy wskazują na to, że doskonalił warsztat w
pracowni Alexandra Wagnera. Wciąż brakuje danych, potwierdzających ewentualną
edukację zagraniczną artysty.

Wiadomo jednak, że podczas
pobytu w Monachium Władysław Wankie obracał się w kręgu polskich artystów
skupionych wokół Józefa Brandta, a także poznał Aleksandra Gierymskiego, który znacząco
wpłynął na jego dalszą twórczość. Dzięki twórcy Żydówki z cytrynami
Wankie zaczął badać zmianę kolorystyki pejzażu pod wpływem refleksów
świetlnych oraz częściej malował bezpośrednio z natury.

Pobyt
na emigracji to także czas, w którym artysta odkrył w sobie pasję krytyka. Nawiązał
on współpracę z krakowskim czasopismem Sztuka , a później
także z Wędrowcem i Tygodnikiem Ilustrowanym
. W swoich tekstach skupiał się głównie na zagadnieniach związanych z
malarstwem, opisywał też dokonania polskich artystów przebywających na
emigracji w Monachium.

Pomimo wieloletniego pobytu za
granicą obrazy Władysława Wankiego były znane rodakom, ponieważ malarz
regularnie nadsyłał swoje prace na wystawy organizowane przez Towarzystwo
Zachęty Sztuk Pięknych, warszawski Salon Krywulta oraz krakowskie Towarzystwo
Przyjaciół Sztuk Pięknych.

Na początku lat 90.
dziewiętnastego wieku artysta udał się w podróż do Holandii, a następnie
zwiedził Bretanię. Wyprawa ta dostarczyła Wankiemu wielu inspiracji i w
znaczący sposób zaważyła na jego dalszej twórczości. Motyw kobiety spacerującej
po piaszczystej plaży lub grupy niewiast w bretońskich strojach, brodzących po
kostki w wodzie w poszukiwaniu małży lub ostryg na stałe zagościł w jego
sztuce.

Pod koniec dziewiętnastego wieku powstały dwie
panoramy, przy których tworzeniu współpracował Władysław Wankie. W 1895 roku
malował on Tatry – dzieło tworzone pod kierunkiem Louisa
Bollera oraz Stanisława Janowskiego, a trzy lata później wraz z grupą
węgierskich artystów uczestniczył w malowaniu panoramy Tysiąclecia
Węgier
.

W 1903 roku Władysław Wankie przeniósł
się na stałe do Warszawy i od razu rzucił się w wir życia kulturalnego. Zaangażował
się w działalność Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych, a w 1911 roku przejął opiekę
nad zbiorami malarstwa. Przystąpił też do ugrupowania Odłam oraz współtworzył,
a później także kierował Stowarzyszeniem Pro Arte . W
międzyczasie kontynuował również swoją działalność dziennikarską – przez
kilkanaście lat współredagował dział artystyczny w czasopiśmie Świat
, jego artykuły były także publikowane na łamach Tygodnika
Ilustrowanego
i Kuriera Warszawskiego .

Władysław Wankie zmarł w 1925 roku w Warszawie.

Jego dorobek artystyczny jest dość zróżnicowany. Początkowo malował
on głównie sentymentalne obrazy, których bohaterkami były efektownie odziane
damy, przyjmujące wdzięczne pozycje na tle bujnej roślinności zdobiącej ogrody
lub parki. Towarzystwa dotrzymywali im często eleganccy młodzieńcy o
doskonałych manierach, którzy zabawiali swe wybranki konwersacją lub czytaniem
poezji (vide Za Dyrektoriatu ). Obrazy te doskonale
wpisywały się w oczekiwania ówczesnej publiczności, w związku z czym szybko
wzbogaciły kolekcje wielu niemieckich handlarzy sztuką.

Od
1887 roku nastąpiła zmiana w tematyce oraz stylistyce dzieł Władysława
Wankiego. Artysta zrezygnował z przedstawiania sentymentalnych scenek na rzecz
wizerunków prostych ludzi uwiecznianych podczas codziennej pracy. W tym czasie
malował też portrety mieszkańców osad rybackich.

Kolejną
zmianę przyniosły lata dziewięćdziesiąte. Tendencje realistyczne, a nawet
naturalistyczne ustąpiły wtedy na rzecz swoistej dekoratywności. Artysta zaczął
malować nastrojowe pejzaże, z których niekiedy wynurzała się enigmatyczna
postać kobiety samotnie przemierzającej park lub zieleniec (vide
Samotna w parku
). W tym okresie powstawały również kompozycje
symboliczne (tj. Św. Augustyn ) oraz religijne. Wankie
nadal przedstawiał też prostych ludzi podczas pracy, lecz zmieniła się
stylistyka tych dzieł – sylwetki wieśniaczek oraz poszczególne partie
krajobrazu uległy monumentalizacji. Przykładem tego są takie obrazy, jak
Zbieraczki chrustu oraz Kopanie kartofli
.

Do końca życia malował on obrazy o tematyce
bretońskiej. Dzieła inspirowane podróżą odbytą na początku lat
dziewięćdziesiątych charakteryzują się użyciem nasyconych barw oraz efektownymi
eksperymentami ze światłem, które często mieni się kolorowymi refleksami w
płytkiej tafli wody. Obrazy te nasuwają na myśl obserwacje prowadzone przez
spacerowicza, który jakby mimochodem zerka na poszukujące ostryg kobiety. Nie
zawsze ukazana jest praca wieśniaczek, niekiedy tematem obrazu jest radosny
powrót do domu lub pełen refleksji odpoczynek przy ostatnich promieniach zachodzącego
słońca ( Rybaczka bretońska ).

Bibliografia:
http://www.culture.pl/pl/culture/artykuly/os_wankie_wladyslaw

Nina Kinitz 4 lutego 2010