Maria Kaczyńska wręczyła nagrody dzieciom za portrety aktorów

Maria Kaczyńska wręczyła nagrody dzieciom za portrety aktorów

7.6.Warszawa (PAP) – Mariola Wakulińska i Sherley Stykanos z warszawskich ognisk wychowawczych, otrzymały pierwsze nagrody w plenerze malarskim zorganizowanym w Łazienkach Królewskich. Nagrody wręczyła Maria Kaczyńska.

Podczas niedzielnego pleneru „Aktor z ogrodem w tle” zorganizowanego dla podopiecznych ognisk Towarzystwa Przyjaciół Dzieci Ulicy, młodzi artyści malowali portrety aktorów, którzy charytatywnie pozowali im w Łazienkach. Wśród kilkunastu aktorów, byli m.in. Joanna Żółkowska i Artur Barciś.

Spośród kilkunastu powstałych w niedzielę portretów jurorzy wybrali najlepsze prace.

Drugą nagrodę w kategorii dzieci do 13 lat otrzymała Katarzyna Czajowska z ogniska Towarzystwa na Mokotowie, a trzecią Joanna Wernik. Drugim miejscem w grupie młodzieży nagrodzono Adriana Lisa z ogniska Grochów, a trzecim Kamilę Sieredzińską z ogniska Muranów.

Obrazy namalowane w niedzielę i podczas poprzednich akcji można było kupić. Pieniądze trafią na organizację zajęć artystycznych dla wychowanków Towarzystwa.

Przewodniczący jury, grafik i rysownik Andrzej Kalina podkreślił, że dzieci miały trudniejsze warunki pracy od zawodowych malarzy – musiały pracować w szybkim tempie, na oczach spacerowiczów i wychowawców.

Towarzystwo Przyjaciół Dzieci Ulicy zostało założone przed wojną przez Kazimierza Lisieckiego „Dziadka” i obecnie nosi jego imię.

„Dziadek” urodził się w Żbikowie pod Warszawą w 1902 roku. W czasie I wojny światowej stracił matkę i jednego z braci, ojciec został wywieziony do Rosji. Jako sierota trafił do bursy, gdzie wpojono mu przekonanie o konieczności pracy z innymi i na rzecz innych.

W roku 1928 założył Towarzystwo Przyjaciół Dzieci Ulicy. Dwa spośród istniejących w 1939 r. ośmiu ognisk w Warszawie pracowały również podczas okupacji. Po wojnie „Dziadek” reaktywował Towarzystwo, ale w 1952 władze zlikwidowały je i przejęły pod nazwą Państwowy Dom Dziecka „Ognisko”.

Po zmianach w 1956 roku Lisiecki został szefem Państwowego Zespołu Ognisk Wychowawczych podległych bezpośrednio Ministerstwu Oświaty. Tłumaczył, że ogniska nigdy nie miały być zamkniętą bursą, czy przytułkiem. Miał to być dom, gdzie każdy jest dobry i ważny.

Po konflikcie z Ministerstwem Oświaty w 1971 r. „Dziadek” został pozbawiony możliwości pracy z dziećmi i młodzieżą i odesłano go na emeryturę. Ciężko zachorował i zmarł w 1976 r. W dniu pogrzebu powstało Koło Wychowanków, które w 1993 r. przekształciło się w obecne Towarzystwo.

W 2003 jednej z warszawskich szkół nadano imię Lisieckiego. W marcu 2006 r. żona prezydenta RP Maria Kaczyńska została honorowym prezesem Towarzystwa. To powrót do przedwojennej tradycji – tę samą funkcję pełniła Maria Mościcka – żona prezydenta Ignacego.(PAP)