Jazzowe ballady na płycie “MyOne And Only Love”

Jazzowe ballady na płycie “MyOne And Only Love”

Płyta nosi tytuł „My One And Only Love” i znajdują się na niej głównie ballady jazzowe. Została zarejestrowana w studio Polskiego Radia S4 w Warszawie. Artyści, obok największych światowych standardów, zagrali również słynny temat Jeremiego Przybory i Jerzego Wasowskiego – „Nie budźcie mnie” oraz wykorzystaną w filmie „Nóż w wodzie” kompozycję Krzysztofa Komedy – „Ballad for Bernt”.

Muzycy: trębacz Robert Majewski, pianista Bobo Stenson, basista Palle Danielsson oraz Joey Baron – perkusja zagrali po raz pierwszy wspólnie, nagrywając materiał na żywo. “Efektem jest płyta z prawdziwie koncertowym feelingiem, prawie nie korygowanym brzmieniem i studyjną jakością zarazem” – zauważa producent i autor tego projektu muzyczny Tomasz Gąssowski.

„Pomysł stworzenia zapisu dźwiękowego i filmowego ze spotkania czwórki wybitnych muzyków powstał kilka lat temu – mówi Gąssowski. – Pierwszą inspiracją było niepowtarzalne, zmysłowe brzmienie trąbki Roberta Majewskiego drugą – wyjątkowe płyty Keitha Jarreta i Jana Garbarka z właśnie Palle Danielssonem na basie. I mój projekt zarówno płyta ze znanymi większości tematami jazzowymi, jak i film dokument ze spotkania muzyków z sesji nagraniowej – ma na celu pokazanie tego wyjątkowego +czegoś+, co zdarza się tylko najwybitniejszym jazzmanom – całkowicie improwizowanego, artystycznego porozumienia”.

“Sesja była wyjątkowa, ponieważ muzycy, którzy wzięli w niej udział, są wyjątkowi. W czasach kiedy Bobo Stenson nagrywał legendarne już płyty z Janem Garbarkiem, a Palle Danielsson z Keithem Jarrettem miałem 10 – 11 lat. Później jako młody muzyk uczyłem się od nich jazzu. Joey Baron z kolei to w tej chwili jeden z najbardziej rozchwytywanych perkusistów na świecie. Wyjątkowe również było to, że płytę nagrywaliśmy siedząc koło siebie w jednym pomieszczeniu, bez separacji, bez słuchawek, co pomogło stworzyć wyjątkowy klimat w czasie nagrania” – mówi o historii tego nagrania Robert Majewski.

„Byłem bardzo podekscytowany, gdy dostałem listę materiału, który będziemy grali z Robertem, Palle i Bobo – mówił o nagraniu Joey Baron. – Były tam wspaniałe, piękne utwory. To jest dla mnie część języka, który przekracza różne ściany – rasy, płci, narodowości, religii, jakiekolwiek ściany, a ludzie obudowują się wieloma. Ten wspólny wątek w muzyce jazzowej to coś, co się zagubiło i ciężko jest obserwować jak gubi się wspólny język, dzięki któremu wystarczy, że powiesz – hej, zagrajmy tę piosenkę, możesz nawet nie mówić w języku danego kraju, ale znasz piosenkę”.

Realizatorem nagrania był Tadeusz Mieczkowski, a masteringiem zajął się Piotr Kokosiński ze studia Post Meridian. (PAP)

abe/ ls/