Janusz Kłosiński.

Janusz Kłosiński.

To z pewnością trochę niedoceniony aktor drugiego planu
Zagrał w ponad stu trzydziestu filmach. Pomimo ,że niedawno skończył dziewięćdziesiąt lat , nie wie co to lenistwo. Obce jest mu narzekanie, wciąż tryska niespożytą energią i humorem. Praca zawsze sprawiała mu olbrzymią przyjemność i nigdy go nie nudziła. Nawet teraz, kiedy ma spore trudności z chodzeniem, nie załamuje rąk.
Kilka razy w miesiącu aktor pojawia się na nagraniach w radiu, gdzie występuje w słuchowisku radiowym „W Jezioranach”, od ponad pięćdziesięciu lat wciela się w postać nestora rodu Józefa Jabłońskiego.
Porusza się zazwyczaj na wózku, w radiu przecież nie są potrzebne żadne miny, ubiór czy charakteryzacja.
Jego przygoda z aktorstwem zaczęła się przypadkiem w tramwaju.. W czasie wojny jego szwagra aresztowało gestapo, ponieważ pomagał Żydom. Zginął w Oświęcimiu. Kłosiński zajął się siostrą, która została w Łodzi z małym dzieckiem. Zaczął rozwozić węgiel tak jak jego szwagier. W roku 1943 Kłosiński ożenił się , swoją żonę poznał w Radomiu. W styczniu 1945 roku urodziła się pierwsza córka aktora Grażyna, a w 1953 roku druga Joanna.
Po zakończeniu wojny Kłosiński zaczął pracować w składnicy złomu. W tramwaju przeczytał ogłoszenie,że prowadzone są dodatkowe egzaminy do szkoły aktorskiej. Postanowił spróbować. Nauczył się wierszy Leopolda Staffa. Do dziś sądzi ,że nie zdał by egzaminu gdyby nie Jacek Woszczerewicz. To on kazał Kłosińskiemu zagrać wariata, który nagle ma atak szału. Dzięki temu został przyjęty do szkoły aktorskiej.
Skończył ją w roku 1948, ale dyplomu nie odebrał do dziś.
Po skończonej szkole aktor rozpoczął pracę w Teatrze Wojska Polskiego. To właśnie tam powstała grupa młodych aktorów skupionych wokół Kazimierza Dejmka.
Widzowie chyba najbardziej kojarzą go z serialem „Czterej pancerni i pies”, gdzie wcielił się w postać sympatycznego Rosjanina Czernousowa . Na pewno szerokiej widowni znany jest ponadto z takich filmów:”Janosik”, „Niespotykanie spokojny człowiek”, „O dwóch takich co ukradli księżyc”, „Kapitan Sowa na tropie”, „Czterdziestolatek”, „Ogniomistrz Kaleń”, „Szatan z siódmej klasy”, „Dom”, „W słońcu i w deszczu”.
Uważa, że jest spełniony jako aktor, choć ja uważam, że reżyserzy nie do końca wykorzystali jego talent aktorski.

A.K. 2011-07-24