Beskidzka wieś Jamna – Matka Niezawodnej Nadziei.

Beskidzka wieś Jamna – Matka Niezawodnej Nadziei.

Beskidzkawieś spacyfikowana i zniszczona przez hitlerowców – przeżywa odkilkunastu lat swój renesans. Dzieje się to za sprawądominikańskiego ośrodka św. Jacka, założonego przez o. JanaGórę. O tragedii sprzed lat przypomina obraz Matki Bożej zDzieciątkiem. W Jamnej nie chodzi jednak o rozdrapywanie ran,dlatego tutejsza Madonna nazywana jest Matką Bożą NiezawodnejNadziei.

24września 1944 roku Niemcy stoczyli w Jamnej ciężką bitwę zPierwszym Batalionem 16 Pułku Piechoty Armii Krajowej „Barbara”.W odwecie za pomoc udzieloną partyzantom przez okoliczną ludnośćokupanci spacyfikowali wieś. Mieszkańcy Jamnej, schronieni wpiwnicy, wysłali naprzeciw Niemcom kobietę z trójką dzieci orazobrazem Matki Bożej. Byli pewni, że ich oszczędzą . Jednak matkazostała rozstrzelana jako pierwsza, po niej zabito dzieci. ObrazMadonny postrzelono. Od kul o od płomieni zginęło wielumieszkańców Jamnej i kilku partyzantów. Wieś nie podniosła siępo tej tragedii aż do naszych czasów.

Właśnietę wstrząsającą historię usłyszał od swego stryja , proboszczaw Paleśnicy, do której to parafii należy Jamna, ojciec Jan Góra,znany dominikański duszpasterz akademicki. Po Światowym DniuMłodzieży z Janem Pawłem II na Jasnej Górze w roku 1991 pojechałze swymi przyjaciółmi do Jamnej. I od razu zakochał się w tymuroczym miejscu, położonym530 m n.p.m. , w lasach Ciężkowicko –Rożnowskiego Parku Krajobrazowego, wśród jarów i parowów. Gminapodarowała dominikanom ziemię i wkrótce powstał Dom św. Jacka, ado Jamnej zaczęła przyjeżdżać młodzież z całej Polskizwiązana z ośrodkami duszpasterskimi prowadzonymi przezdominikanów. „Ale jakoś nijako nam było bez Matki Bożej” -wspominał po latach ojciec Góra i dlatego poprosił znajomąmalarkę z Poznania Małgorzatę Sokołowską o namalowanieMadonny, której postać nawiązywałaby do historii Jamnej. Dominikanin chciał, aby sukienka Matki Bożej była zielona – wkolorze nadziei . Madonna miała być też taka piękna, żebykażdemu musiała się podobać. Artystka spełniła te oczekiwania.

JejMaryja, o pięknej, delikatnej twarzy nawiązuje do młodej matki,która trzymając na ramieniu maleńkie dziecko , jako pierwszazostała zamordowana przez hitlerowców. Madonna na prawej ręcetrzyma swego Synka. Oboje okryci są ciemnoniebieskim, z refleksemzieleni płaszczem. Z jego wycięcia przy szyi Maryi wyłania sięgłówka Dzieciątka. Maryja ma długie włosy upięte z tyłu iokryte czerwoną chustą. Jej twarz i zaokrąglona buzia Jezusa sądo siebie bardzo podobne. Uderzające jest zwłaszcza podobieństwooczu Matki i Syna. Przebija z nich dobroć i smutek. To przed tymobrazem dziewczęta modlą się o dobrych mężów, a chłopcy ożony, proszą też ją o pomoc w dokonywaniu właściwych wyborówżyciowych.

ProtektoremJamnej był od początku papież Jan Paweł II, który z entuzjazmemodnosił się do wszystkich pomysłów duszpasterskich ojca JanaGóry. W liście z roku 1992 z okazji Bożego Narodzenia pisał:„Drogi Ojcze Janie ! Nie wiem,jak to zrobić, aby zajechać naJamną, chociaż po otrzymanym liście trudno nie mieć takiejpokusy”. Siedem lat później Ojciec Święty znalazł sposób ,aby przynajmniej się do nie zbliżyć. 16 czerwca 1999 roku, lecącze Starego Sącza do Wadowic, poprosił , aby helikopter przeleciałnad Jamną. Gdy maszyna zawisła w powietrzu nad miejscowością ,Jan Paweł II z góry pobłogosławił ośrodek dominikański iwszystkich mieszkańców wsi. Tego samego dnia na spotkaniu zdominikanami w Krakowie papież z dumą powiedział : „Robiłemnalot na Jamną”. Rok wcześniej papież podarował kamieńwęgielny pod budowę kościoła w Jamnej oraz na placu św. Piotraukoronował obraz Matki Bożej Niezawodnej Nadziei. Niedługo potemgórale przy pomocy młodzieży akademickiej postawili w Jamnejkościół przypominający swym kształtem górski szałas. Jamnastała się wkrótce ośrodkiem duszpasterskim. Odbywają się turekolekcje, dni skupienia, warsztatu dziennikarskie dla młodzieży,spotkania kombatantów. Na niedzielne msze przyjeżdżają donajmłodszego polskiego sanktuarium nie tylko mieszkańcy Tarnowa,ale także Krakowa, Nowego Sącza i okolic.

Wokolicach Jamnej znajduje się kilkadziesiąt cmentarzy żołnierzy zczasów pierwszej wojny światowej. Spoczywają na nich obok siebiemłodzi ludzie różnych narodowości i wyznań. Jest to doskonałaokazja do organizowania w sanktuarium Święta Pojednania. Odbywa sięono podczas uroczystości odpustowych Wniebowzięcia NajświętszejMaryi Panny. Obchody te otwiera „radosny pogrzeb Matki Bożej”.Przez pola i łąki idzie wówczas procesja z figurą Matki Bożej, adzieci niosą kilkumetrowy welon. „To celebracja wielkościstworzenia i pokazanie ,że śmierć nie jest ostatnią kartąnaszego życia” – tłumaczy wymowę tej ceremonii ojciec Góra.Innym jakże niekonwencjonalnym pomysłem tego duszpasterza jestorganizowany od kilku lat „Zlot Matek Boskich”. Przedstawicielesanktuariów przywożą ze sobą kopie obrazów lub figur czczonych wich miejscowościach. Tradycją sierpniowych uroczystości w Jamnejstał się również polonez na łące obok kościoła . To wszystkosprawia ,że Jamna przyciąga coraz więcej pielgrzymów, zwłaszczamłodych.

A.K.2011-07-28