Alexander Liebreich od września dyrektorem artystycznym NOSPR

Alexander Liebreich od września dyrektorem artystycznym NOSPR

Choć akcentuje potrzebę dbałości o klasykę, mówi też, że siła orkiestry leży w jej gotowości do zmian.

Liebreich był w czwartek gościem briefingu prasowego zorganizowanego w Katowicach przez dyrektor naczelną NOSPR Joannę Wnuk-Nazarową. Niemiecki dyrygent koncertował już z katowicką Orkiestrą czterokrotnie – po raz pierwszy w 2006 r. W piątek wystąpi po raz piąty – w repertuarze z dziełami Mozarta, Haydna i Beethovena.

Jak mówiła w czwartek Wnuk-Nazarowa, NOSPR „wspaniale umie operować wielkim wolumenem i ciężarem gatunkowym – znakomicie gra późny romantyzm i XX wiek, specjalizując się również w najnowszej muzyce”.

„Wszystko to gra również Alexander Liebreich – dał tego dowód dyrygując z nami swego czasu Święto wiosny Strawińskiego, Symfonię liryczną Zemlinsky’ego czy Koncert na orkiestrę Bartoka. Rzecz bezcenna dla tej orkiestry – Alexander Liebreich jest od sześciu lat szefem Muenchener Kammerorchester, gdzie z wielką pieczołowitością uprawia klasykę – klasyków wiedeńskich. Ma również wiele projektów z muzyką współczesną (…) i doświadczenie w pracy z orkiestrami radiowymi, m.in. berlińską radiówką” – zachwalała w czwartek szefowa NOSPR.

Mówiąc, jak widzi rolę głównego dyrygenta w orkiestrze, Liebreich wskazał m.in., że powinien dbać o klasykę, począwszy od XVIII w. „Będziemy odkrywać język np. Mozarta. Chodzi nie tyle o styl, ale o język, bo wszystko, co jest dziś stylistyką, stylem, właściwie powinno już pozostać w muzeum. Musi powstawać wrażenie, że to się wszystko dzieje teraz, czy dotyczy to Haydna czy Strawińskiego” – ocenił Liebreich.

Dyrygent cieszył się, że znalazł już wspólny język z muzykami NOSPR. Jak wcześniej przypomniała Wnuk-Nazarowa, to rada orkiestry, czyli jej swoisty samorząd, zaproponowała jego kandydaturę na następnego dyrektora artystycznego – po zakończeniu czteroletniej kadencji na tym stanowisku Jacka Kasprzyka. Sam Liebreich mówił w czwartek o „wielkim potencjale zespołu” i „wielkiej odpowiedzialności”, którą widzi po stronie swojej oraz szefowej Orkiestry.

„Ważna jest współpraca muzyczna, ale też organizacyjna – stabilność finansowa i w sposobie zarządzania” – zaznaczył dyrygent. „Tutaj jest również wielka nadzieja związana z nową siedzibą orkiestry” – dodał, a Wnuk-Nazarowa wtrąciła, że w najbliższy poniedziałek podpisana zostanie umowa z wykonawcą prac budowlanych. Nowa siedziba z salą koncertową na ponad 1,6 tys. osób ma stanąć w 2013 r. na terenie byłej kopalni Katowice – w pobliżu Spodka.

Dyrygent zadeklarował, że ponieważ „jest typem, który szybko się nudzi”, teraz, po swoim kilkuletnim pobycie w Monachium, szuka nowej drogi. „Mam nadzieję, że tutaj będą mi te drogi dane. Siła i energia orkiestry leży w wizji, że coś można zmienić” – podkreślił.

Alexander Liebreich urodził się w 1968 r. w Regensburgu, studia muzyczne ukończył w Monachium oraz w salzburskim Mozarteum. W czwartek w Katowicach kilkukrotnie podkreślał, że ze ważne uważa m.in. swoje doświadczenia z nauki śpiewu – przez trzy lata śpiewał w operze w Monachium, gdzie poznał żonę, tancerkę. Za jeden z ważnych etapów swojej kariery Liebreich uważa też pracę w Holandii.

Liebreich był wielokrotnie zapraszany do współpracy przez znaczące orkiestry – m.in. Concertgebouw Orchestra, BBC Symphony Orchestra, Auckland Philharmonia, Münchner Philharmoniker i Rundfunk Sinfonieorchester Berlin. Występował z orkiestrami radiowymi w Hamburgu, Stuttgarcie i Monachium, z orkiestrami filharmonicznymi w Dreźnie i Osace.

Dyrygent w 2002 r., wraz z Instytutem Goethego oraz Niemiecką Centralą Wymiany Akademickiej (DAAD), zrealizował Korea-Projekt, w ramach którego, wspólnie z Młodymi Filharmonikami Niemieckimi, koncertował w Korei Północnej i Południowej. Od 2008 r. jest członkiem Kapituły Instytutu Goethego.(PAP)

mtb/abe/