Aktor, skandalista, ekscentryk — Daniel Olbrychski

Aktor, skandalista, ekscentryk — Daniel Olbrychski

Daniel Olbrychski urodził się w 1945 roku w Łowiczu. Początkowo interesował się żywo sportem i wiązał z nim przyszłość; jednocześnie fascynowało go aktorstwo — w dzieciństwie grywał w sztukach szkolnych, inscenizowanych przez jego matkę. W liceum rozpoczął współpracę z telewizyjnym Młodzieżowym Studiem Poetyckim, a następnie, zarzuciwszy plany rozwijania kariery sportowej, zdecydował się na egzaminy do warszawskiej PWST. Jak głosi legenda, otrzymał wtedy największą ilość punktów ze wszystkich kandydatów.

Trzeba przyznać, że w trakcie całej swej kariery, Olbrychski miał, prócz talentu, wielkie szczęście. Na dużym ekranie zadebiutował już w wieku 18 lat w Rannym w lesie Janusza Nasfetera, obrazie, przedstawiającym dylematy partyzantów wojennych. Rok później, Olbrychski poznał człowieka, z którym związek artystyczny zaważył na późniejszej ścieżce życiowej młodego aktora — Andrzeja Wajdę. Bardzo słynny już wtedy reżyser zaproponował młodziutkiemu Danielowi, studentowi pierwszego roku PWST, główną rolę w monumentalnej ekranizacji Popiołów. Film, rozliczający się z legendą Napoleona, romantyzmu i mitologią Polaków, trafił do konkursu głównego w Cannes, a młody początkujący aktor został zauważony.

Posypały sie propozycje filmowe, jedna ciekwsza od drugiej. Olbrychski zdecydował sie przerwać studia; (ostatecznie podchodził do egzaminu eksternistycznego w 1971 roku). W ten sposób mógł skupić się na swojej karierze, rozkwitajacej z dnia na dzień. Zagrał u Janusza Morgensterna w filmie Potem nastąpi cisza, opowiadajacym o konfliktach w polskim państwie poddziemnym. Otrzymał główną rolę w musicalowej komedii Stanisława Barei, niezbyt zresztą udanej. W Jowicie (reżyserował ponownie Janusz Morgenstern) wystąpił u boku Zbyszka Cybulskiego — w tym czasie obaj byli już niepodważalnie idolami swego pokolenia. W Hrabinie Cosel Jerzego Antczaka wcielił się w króla Karola XII, partnerując Mariuszowi Dmochowskiemu i Jadwidze Barańskiej.

Jednak najważniejsze pozycje w filmografii Olbrychskiego reżyserowane były przez Andrzeja Wajdę. W 1968 roku zagrał w jego Polowaniu na muchy, w którym Wajda w satyrycznym ujęciu ukazuje stosunki damsko-męskie. Rok później natomiast wystąpił w słynnym fimie Nie wszystko na sprzedaż, będącym swoistym epitafium dla właśnie zmarłego Zbyszka Cybulskiego, w którym dokonuje się pewnego rodzaju naznaczenie Olbrychskiego na następcę gwiazdy Popiołu i diamentu

Z ważniejszych filmów Olbrychskiego tamtych lat należy wymienić jeszcze Sól ziemi czarnej, Kazimierza Kutza, Strukturę kryształu Zanussiego i Przygody pana Michała Jerzego Hoffamana. Ten ostatni film utrwalił wizruenk Olbrychskiego jako człowieka gwałtownego, folgującego swoim emocjom i kaprysom, kpiącego sobie z konwenansów. Ponieważ w tym czasie głośne stały się jego romanse (między innymi z Marylą Rodowicz), opinia publiczna głośno protestowała, gdy zaczęto mówić o zaproponowaniu mu roli Kmicica w planowanej przez Hoffmana reazlizacji drugiej części Sienkiewiczowskeij trylogii. Niesłusznie. Olbrychski, swoimi kreacjami, również teatralnymi (grał Hamleta, Beniowskiego, Cyda) udowodnił, że jest aktorem wszechstronnym; że poza ładną buzią, błyszczącymi oczami i muskularną sylwetką, ma też talent. Przed Potopem zagrał jeszcze u Wajdy w Piłacie i innych, wariacji na temat Mistrza i Małgorzaty, wcielił się tu w Mateusza Lewitę. Wajda zaprosił go też na plan Wesela, ambitnej ekranizacji dramatu Wyspiańskiego. Olbrychski, z okularkami na nosie, jest Panem Młodym — inteligentem, którego kaprys wygnał z miasta na wieś, zafascynowanego ludowością, ograniętego młodopolską chłpomanią.

Potop (1974) okazał się przebojem na niespotykaną wcześniej skalę, został też nominowany do Oscara. Zapomniano o obiekcjach względem Olbrychskiego, który rolą Kmicica- Babinicza zapisał się po raz kolejny do historii kina polskiego – ale i do historii polskiej popkultury. Gwałtowny, impiulsywny łajdak, który przechodzi duchową metamorfozę i staje się najszlachetniejszym rycerzem Rzeczypospolitej — taki był Kmicic Olbrychskiego. Wprost kipi energią, pełen siły i witalności, niemal promienieje z ekranu.

Z lat 70. należy jeszcze wymienić koniecznie rolę Karola Borowieckiego, również w filmie Wajdy, Ziemia obiecana. W tej ekranizacji powieści Żeromskiego, Olbrychski wciela się w szlachcica, który zostaje czystej krwi kapitalistycznym przedsiębiorcą, poświęcając dla pieniędzy swoje młodzieńcze ideały i miłość. W Pannach z Wilka (1979), filmie Wajdy na podstawie prozy Iwaszkiewicza, (również nominowanym do Oscara), Olbrychski jest Kmicicem po latach — lekko rozgroycznym i sentymentalnym. Aktor ukazał w tym dziele świetny warsztat i prawdziwy talent dramatyczny.

Niemal całe lata 80. Olbrychski spędził za granicą. Grał w filmach francuskich, niemieckich oraz węgierskich; występował też we Francjiw teatrach. Nie zdecydował się jednak ostatecznie na emigrację. W latach 90. było już jasne, że dobra passa się skończyła. Choć Olbrychski wciąż grał dużo, to były to nieciekawe role w nieciekawych filmach. Pod koniec dekady wrócił w wielkim stylu, dzięki modzie na superprodukcje. W 1999 roku wystąpił w dwóch — zagrał starego Azję Tuhajbejowicza w Ogniem i mieczem Hoffmana, oraz klucznika Gerwazego w Panu Tadeuszu Wajdy. Ta ostatnia kreacja przyniosła mu duże uznanie i mile zaskoczyła krytyków.

Tymczasem zaczęły się ujawniać dosć ekscentryczne cechy starego gwiazdora. W wywiadach coraz częściej pojawiały się zaskakujące deklaracje polityczne, a najbardziej spektakularną demonstracją, było zniszczenie wystawy Naziści w Warszawie w 2000 roku wielka szablą Kmicica. Olbrychski stawał sie coraz mniej popularny.

Występował dalej — w nieszczęsnej Zemście znowu współpracował z Wajdą i trzeba przyznać, że jego występ jest jednym z niewielu znośnych elementów tego filmu. Zagrał też Szymona Gajowca, mentora młodego Baryki w Przedwiosniu Filipa Bajona. Wystąpił jeszcze w Starej baśni oraz w Wiedźminie. Wciąż gra, aktualnie możemy się go spodziwać w produkowanej właśnie francuskiej produkcji L’homme et son chien. Okazjonalnie zajmuje się też dubbingiem (Asterix i Obelix na olimpiadzie

Olbrychski niewątpliwie ma swoje miejsce w historii polskiej kinematografii, jednak wydaje się, że jest to miesjce w kinie minionej epoki, w kinie innych filmów. We współczesności Daniel Olbrychski, którego gwiazda już dawno zaczęła przygasać, ewidentnie się nie odnajduje.
Filmpolski.pl — z dnia 8 lipca 2008
Filmweb.pl — z dnia 8 lipca 2008
Encyklopedia kina, red. Tadeusz Lubelski, Kraków, 2003
Małgorzata Kurowska 2008.07.30