80 rocznica urodzin Jamesa Deana

80 rocznica urodzin Jamesa Deana

John Lennon powiedział kiedyś, że bez Jamesa Deana Beatlesi nigdy by nie powstali, a Elvis Presley nazwał go geniuszem. Choć w swoim dorobku miał jedynie trzy role główne, Ameryka zwariowała na punkcie przystojniaka, który stał się ikoną popkultury i symbolem nonkonformizmu.

Jego pierwszą główną rolą na dużym ekranie była postać Cala, zbuntowanego syna, który nie może zdobyć uczucia swojego ojca w „Na wschód od Edenu” (1955) według powieści Johna Steinbecka w reżyserii Elii Kazana. Niestety, Dean nie doczekał nominacji do Oskara za tę rolę. Zginął przed ogłoszeniem kandydatów do nagrody Akademii Filmowej.

W tym samym roku do kin wszedł „Buntownik bez powodu”, w którym Dean wcielił się w postać głównego bohatera, Jima Starka. Rola wykreowała jego wizerunek, który zachował się do dziś – szalonego młodzieńca, idealisty, którego bunt z góry skazany jest na niepowodzenie.

Bez udziału Deana ukończone zostały prace nad „Olbrzymem” (1956) George’a Stevensa, gdzie wcielił się w Jetta Rinka – mężczyznę, który dorabia się wielkiej fortuny na ropie naftowej, ale pieniądze nie dają mu szczęścia. Dean został uhonorowany przez Amerykańską Akademię Filmową drugą pośmiertną nominacją do Oscara. Jest to ewenement w historii Hollywood.

„Marz, jakbyś miał żyć wiecznie, żyj, jakbyś miał dzisiaj umrzeć” – to słowa Jamesa Deana, który istotnie żył chwilą. Miłośnik rajdów samochodowych zginął w 1955 roku w swoim sportowym Porsche 550 Spyder, którym jechał na wyścigi w miejscowości Salinas. Po śmierci idola młodego pokolenia wybuchła ogólnonarodowa żałoba przypominająca jedynie tę, którą pod koniec lat 20. wywołała nagła śmierć innego gwiazdora filmowego – Rudolfa Valentino.

W 1995 r. magazyn filmowy „Empire” umieścił nazwisko Deana na liście najseksowniejszych mężczyzn w historii kina, a w 1997 pośród 100 największych gwiazd dużego ekranu. Polskim Jamesem Deanem nazwano Zbigniewa Cybulskiego, którego karierę także przerwała tragiczna śmierć.

James Dean do dziś pozostaje ikoną popkultury. Wspomina się go w utworach muzycznych i filmach. O Deanie śpiewali m.in. The Eagles, Goo Goo Dolls, Madonna, Lady Gaga oraz polski zespół Partia w piosence „Chciałbym umrzeć jak James Dean”. James Dean jest wspominany w filmach „Ze śmiercią jej do twarzy” oraz „Pulp Fiction”. (PAP Life)

azu/ dki/