Polska sztuka / Film

  • Opublikowano:

    2010-09-23
  • Odsłon:

    346

Tadeusz Pluciński – amant w życiu i na ekranie

Wciąż jest czynny zawodowo, pomimo swoich  osiemdziesięciu czterech  lat ( urodził się 25.09.1926 roku w Łodzi). Jest czarujący i nadal przyciąga spojrzenia pań. Nie sposób uwierzyć w to , że możemy go oglądać w filmach z lat pięćdziesiątych. Dziś na ekranie goszczą powtórki seriali z jego udziałem: „Kariera Nikodema Dyzmy”, i „Na dobre i na złe”. Niewątpliwie jest amantem w życiu i na ekranie.

Miał cztery żony, ale zawsze podkreśla w wywiadach, że najważniejsza była i jest dla niego rodzina. Nadal utrzymuje bliski kontakt ze swoją byłą żoną Jolantą Wołłejko. Kocha bezgranicznie swoich synów – Pawła i Piotra. Z dumą podkreśla , że jest dziadkiem pięciorga wnucząt.
W roku 1949 ukończył studia na łódzkim oddziale warszawskiej PWST. Od roku 1954 związany jest z teatrami warszawskimi: Syreną, Polskim, Współczesnym i Ateneum. Na ekranie zadebiutował będąc jeszcze studentem, w dramacie Wandy Jakubowskiej „Ostatni etap”.

Jednak dużą popularność przyniosły mu drugoplanowe role komediowe, które po mistrzowsku stworzył w kinie i na ekranie. Najbardziej znane filmy z jego udziałem to: „Szczęściarz Antoni”, „Mąż swojej żony”, „Dzięcioł”, „Poszukiwany, poszukiwana”, „Co  mi zrobisz jak mnie złapiesz”, „Brunet wieczorową porą”. Grywał często epizody, które zawsze zapadały w pamięć.
Mogliśmy go także oglądać w popularnych serialach: „Stawka większa niż życie”, „Czterdziestolatek”, „Kariera Nikodema Dyzmy”, „Alternatywy”, „Podróż za jeden uśmiech”.

Jest chyba jednym z niewielu ludzi, który mało, że żyje w przyjaźni ze swoją byłą żoną Jolantą Wołłejko ,  to jeszcze spędza z nią wspólnie każde wakacje. Tadeusz Pluciński uwielbia swoje wnuki i zawsze powtarza, że ma do nich szczególną słabość. Aktor kocha także swojego psa rasy rottweiler, który wabi się Kuba.
Nadal pomimo swoich lat jest czarującym człowiekiem, który cieszy się życiem na każdym jego etapie.
Agnieszka Kowalczyk 2010-09-01