Wszystkim nam brakuje szczęścia, mówi Elizka

Wszystkim nam brakuje szczęścia, mówi Elizka

Szczęście, którego nikt z nas nie potrafi zdefiniować. Szukamy go przez cale swoje życie. Dzień po dniu marzymy o tym, by wszystko było piękne, a każda z chwil na zawsze pozostała tą niezapomnianą.
Szczęście to radość, to ucieczka od tego, co sprawia nam ból i doprowadza do płaczu. To także zapomnienie, chwilowa wojna z całym złem, jakie istnieje na świecie. Nasze marzenia, nasze miłości i chwile rozkoszy. Każdy z nas pragnie być radosnym i chce, by ludzie pamiętali go jako śmieszka, który zawsze potrafił podnieść nas na duchu.
W swoim życiu powinniśmy nieustannie stawiać sobie cele i dążyć do ich realizacji. Są bowiem rzeczy ważne i te najważniejsze. I to Ty sam musisz zadawać sobie pytanie. Na czym tak naprawdę Tobie zależy? A co wiemy o początkach tego stanu? Filozofowie przynajmniej od czasów Sokratesa dociekają natury szczęścia i jego osiągalności. Obydwa zagadnienia rozważane są w kontekście pytania czy szczęście zależy jedynie od życia filozoficznego, czy też zależy również od okoliczności życiowych. Zwłaszcza w starożytności rozumienie szczęścia było pochodną rozumienia ludzkiej natury.
Napotykamy w związku z tym rozmaite stanowiska. Owo szczęście jest pozytywną emocją, spowodowaną doświadczeniami ocenianymi przez podmiot jako pozytywne. Mieć szczęście to sprzyjający zbieg, splot okoliczności, a także pomyślny los, fortuna, dola, traf, przypadek. Przeżywanie owej emocji to chwilowe odczucie bezgranicznej radości, przyjemności, euforii, zadowolenia, upojenia, czy też trwałe zadowolenie z życia połączone z pogodą ducha i optymizmem; ocena własnego życia jako udanego, wartościowego, sensownego.
Szczęście to stan, w którym człowiek nie ma problemów, kompleksów, czuje się swobodnie, ma doby nastrój i to, o czym zawsze marzył. Osiągnąć jednak to wyjątkowe uczucie jest bardzo trudno i nie można podać na to recepty. Istnieje jednak kilka aspektów, którymi powinniśmy kierować się, by mieć naprawdę radosne życie.
Ta emocja ma różne oblicza i dlatego też chciałabym przytoczyć postacie wolontariuszy i działaczy charytatywnych na całym świecie. Często zajęci cierpieniem innych zapominają o swoich potrzebach i nierzadko sami siebie zaniedbują. Mimo to są szczęśliwi, ponieważ robią to, o czym zawsze marzyli i za wszelką cenę chcą to robić dalej. Pomagają potrzebującym, bowiem jest to sens ich życia. Innemu człowiekowi spojrzenie małego dziecka dziękującego za talerzyk zupy nie sprawiłoby przyjemności, za to wyjście do sklepu i zakup nowego ubrania czy jakiejkolwiek innej rzeczy owszem. Tym właśnie wolontariusze różnią się od zwykłych ludzi. Szczęście innych sprawia im radość.
Zmierzam do tego, iż sami musimy zdecydować, co nam sprawia przyjemność i co powoduje, że jesteśmy naprawdę szczęśliwi, bowiem bycie sobą to najważniejszy krok do uzyskania życiowego spokoju i harmonii. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że osiągnięcie prawdziwego szczęścia jest bardzo trudne i pracochłonne. Musimy wiele nad sobą pracować, by nasze życie stało się radosne i pogodne. Szczęście, zaraz po zdrowiu, to najpopularniejszy temat życzeń, które składamy sobie z najróżniejszych okazji. Większość z nas definiuje szczęście jako jednorazowe bardzo silne uczucie, którego doświadczać można tylko w szczególnych momentach. Tymczasem na próżno szukać ekscytujących momentów, bo poczucie szczęścia towarzyszy nam na co dzień, wystarczy nauczyć się doceniać małe chwile radości.
Większość ludzi, zapytana o to, co jest im potrzebne do osiągnięcia omawianego stanu, na ogół wymienia w pierwszej kolejności dobre kontakty z innymi ludźmi (rodzina, miłość, przyjaźń), dobre warunki materialne, zdrowie, ciekawą pracę. Jednak, wbrew pozorom, kolejność jest odwrotna. Szczęśliwi lepiej układają sobie relacje z innymi ludźmi, dzięki czemu ich związki są bardziej satysfakcjonujące, otrzymują lepszą pracę, bo ich energia, optymizm i wiara w siebie są zaraźliwe, odnoszą sukcesy w biznesie, bo z łatwością znajdują sobie klientów. Są zdrowsi, bo mimo że tak jak inni ludzie przeżywają niepowodzenia i porażki, łatwiej sobie z nimi radzą, a ich organizm w mniejszym stopniu jest narażony na negatywne skutki stresu.
A czym tak naprawdę jest szczęście? Kiedy ostatnio czułeś się szczęśliwy? Czy trzeba doświadczyć nieszczęścia, by zrozumieć, jak wiele masz i jak wiele pozytywnych chwil doświadczasz codziennie? Ludzie, którzy zapadają na ciężkie, nieuleczalne, śmiertelne choroby, bardzo często mówią: „czy naprawdę musiałem doświadczyć, jak kruche jest życie, by nauczyć się cieszyć z przeżywanych chwil”? Szczęście jest niczym innym jak indywidualnym przeświadczeniem, że wszystko jest w porządku, że czujesz się szczęśliwy. Szczęście to drobne chwile, które trzeba łapać. Czy potrafiłbyś wyobrazić sobie, że jedzenie truskawek, milczenie z bliską osobą, kłótnia z nią, stanie na balkonie w mroźny wieczór, chodzenie gwarną ulicą, poranne budzenie się – to wszystko mogą być sytuacje, w których możesz odczuwasz szczęście?
Możesz je zauważać, lub traktować jako zwykłą codzienność. Jak Ty będziesz patrzeć na te zjawiska, zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Czy umiesz cieszyć się, żyć chwilą, jaką doświadczasz, dostrzegać to, co dzieje się w tej chwili, w tym miejscu? Niekiedy ludzie mają tendencję do wybiegania w przyszłość. W psychologii nazywamy to „ucieczka do”. Zjawisko to polega na tym, że osoba zakłada, że w przyszłości spotka ją coś wspaniałego, tylko musi coś osiągnąć, czegoś się jeszcze nauczyć, osiągnąć jeszcze jakiś cel i już będzie czuła się szczęśliwa. Ucieczka „do” zakłada, że nie warto zajmować się tym, co dzieje się w tym momencie, bo w przyszłości i tak będzie lepiej. Jednak warto pamiętać, że przyszłości jeszcze nie ma.
Innym rodzajem ucieczki jest ciągłe zajmowanie się tym, co zdarzyło się w przeszłości. A zatem rozpamiętywanie, jakie to było wspaniałe życie, gdy byliśmy nastolatkami, chodziliśmy na prywatki, uczyliśmy się matematyki, gdy jedynym obowiązkiem było chodzenie do szkoły. Takie ciągłe myślenie o tym, co było kiedyś, ogranicza perspektywę widzenia. To tak, jakbyś próbował iść do przodu, ale byłbyś obrócony tyłem. Nie jest to łatwe. Dlatego tak ważne jest, by wyciągać wnioski z tego, co było kiedyś, odwrócić się ku przodowi i doświadczać tego, co dzieje się z Tobą „tu i teraz”.
Dlatego apeluję do Was wszystkich. Nie gońmy za szczęściem; jeśli sobie na nie zasłużyliście to samo przyjdzie. My jako ludzie po prostu powinniśmy stawiać sobie cele, dzięki którym, i poprzez które dosięgniemy tak wspaniałego uczucia, jakim jeśli to wyjątkowe uczucie – szczęście.

Rozważania pochodzą z bardzo ciekawego bloga Baboliny
Zajrzyj koniecznie – http://babolina20.bloog.pl
środa, 18 lutego 2009 21:56