Walentynkowo  z Walentym i Walentynką o walentynkach…

Walentynkowo z Walentym i Walentynką o walentynkach…

Piękno ma swoje
miejsce w  oku, miłość w  sercu.  Jedno i drugie uzupełnia
się . Wspaniałe dzieła powstają zazwyczaj od  zauroczenia
serca i zachwytu spojrzenia. Miłość jest wielka, ale coraz bardziej
się ją spłyca niepotrzebnym rozgłosem, zakupami i reklamą.
Walentynki to głównie komercja – serduszka,  buziaczki, misiaczki,
kwiatki.  Młodzież szkolna wzajemnie obdarowuje się upominkami.   W
jakiś sposób wymusza się kupowanie nieprzydatnych miłosnych gadżetów.
A miłość ? Co z nią na co dzień?  Prawdziwa miłość
nie potrzebuje upominków ani zbytecznych słów tylko czynów. Miło jednak
jest, jeśli wyraża się ją na dziesiątki sposobów. Utarło
się, nie wiadomo dlaczego, że najpiękniej miłość wyrażają
poeci. „Mów szeptem , jeśli mówisz o miłości” –
uważał Wiliam Szekspir.  Czy tylko poeci wyrażają miłość
słowami? Najpiękniej mówią o niej zakochani.  Z reguły
każdy zakochany mimo woli staje się poetą .  Ileż to pięknych
powstało wierszy miłosnych z pierwszego zakochania jak cennej oliwy z
pierwszego toczenia?  Zapewne pamiętacie, jak bajkowa Szeherezada swoją
przemyślnością, wdziękiem    i sprytem sprawiła,
 że jej okrutny małżonek stał się kochającym
mężem i zwykłym człowiekiem, bo miłość 
to ma do siebie, że jest ponad wszystko i zło zamienia w dobro? Choćby
dlatego warto kochać i być kochanym. Kto bardziej kocha – mężczyzna
czy kobieta? Trudno na to pytanie odpowiedzieć . Jedno jest pewne  – każde
z nich kocha inaczej i czego innego oczekuje. W pewnych momentach są to dwie
nakładające się na siebie miłości, pragnące tego samego
– wzajemnego oddania i czułości. A czułość wyrażana
jest wszystkim – przytuleniem, troską,
emanacją ciepła, dobrym słowem, dbałością , obdarowywaniem
się wszystkim tym, co najpiękniejsze, także upominkami i wyszukanymi
niespodziankami. Nie muszą to być drogocenne prezenty. Czym są dowody
pamięci ? Niczym innym, jak świadectwem tego, co w nas najpiękniejsze.
 Ważny też jest w tym wszystkim impuls chwili – zachwyt i nastrój,
który pozwala na to, by co nieuchwytne stało się realne. Otwarte okno,
w którym  lekki zefirek kołysze tiulową firanką, wybrana , dyskretna
muzyka i płomienie świec. W takim klimacie uczucie, powszechnie nazywane
miłością, nabiera rumieńców zadowolenia…
 By złapać tę niepowtarzalną chwilę, trzeba czasem
za nią iść milowymi krokami –

Idę
do ciebie
poprzez biel zimy
pozostawiając ślady za sobą
przebytej drogi
lekko przeskakuję
zamarznięte strumyki
pokonuję wysokie zaspy
aby być przy Tobie.”

Wiersz
ten „wygrzebałam” kiedyś w sieci.  Nie pamiętam,
czy nie było nazwiska autora, czy nie zapisałam…Spodobały
mi się te słowa, teraz powołuję się na nie, bo miłość
to także droga. Droga do szczęścia albo do zguby. Znacie Szeherezadę…
Pamiętacie, jak mozolnie docierała do serca swego okrutnego małżonka?
Każdą swą opowieść urywała w najbardziej niespodziewanym
momencie. Sułtan , który po nocy poślubnej, o wschodzie słońca
zabijał swoje małżonki, zasłuchany w opowieści Szeherezady,
ciekawy dalszego ciągu, przekładał swój zamiar na później. W
ten sposób udało się jej opowiedzieć 1001 baśni. Szachrijar
zrezygnował ze swego haniebnego zamysłu, stał się nowym człowiekiem.
Zakochał się w żonie i darował jej życie. Miłość
wymaga poświęceń. „Prawdziwa miłość nie wyczerpuje
się nigdy. Im więcej dajesz, tym więcej ci jej zostanie.” (Antonie
de Saint – Exupery). Walentynki zaczęły być tradycją.
Nie jest to nasz rodzimy zwyczaj. Wywodzą się z kultury anglosaskiej,
a nawet możliwe jest to, że mają swe źródło w starożytnym
Rzymie. Kojarzą się z nim pogańskie, odbywające się 15
lutego
Luperkalia,
ku czci bóstwa płodności – Fauna , a także odnoszące się
do   kultu Junony, opiekunki kobiet i małżeństw. W tym
dniu młodzi mężczyźni losowali panny, które na czas uroczystości
zostawały ich partnerkami.
Walentynki obchodzone
są w dniu św. Walentego, który jako lekarz  i kapłan niósł
pomoc chorym  na epilepsję. Ten wyraz miłości przypieczętowany
był czynem. Niech nasze miłości takie właśnie będą
a nie
, malowanymi
pod dyktando koszykami z przemijającymi niespodziankami.

Vincent van Gogh obciął
ucho w darze dla kobiety. Czy ją kochał? Czy to była tylko fanaberia,
o tym on sam wie. Nie obcinajmy uszu, kochajmy dla samego kochania – „Kocha
się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości.” (Paulo
Coelho) … A może jednak w dniu św. Walentego warto obdarować
się serduszkiem choćby czekoladowym?

Krystyna Jadamska
– Rozkrut
2010.02.14