W sobotę w Krakowie premiera „Miłości i gniewu” w reż. Piekorz

W sobotę w Krakowie premiera „Miłości i gniewu” w reż. Piekorz

13.10. Kraków (PAP) – Magdalena Piekorz w krakowskim Teatrze im. J. Słowackiego reżyseruje „Miłość i gniew” Johna Osborne’a. Premiera spektaklu odbędzie się na scenie Miniatura w najbliższą sobotę.

Napisany w latach 50. dramat „Miłość i gniew” opowiada o skomplikowanych relacjach małżeńskich i buncie młodego inteligenta przeciwko konwenansom społecznym i obyczajowym. To historia młodego małżeństwa: Jimmy’ego, który zarabia sprzedając słodycze na straganie, i Alison – córki pułkownika.

Swoją prapremierę sztuka miała w 1956 r. w Royal Court Theatre w Londynie, a John Osborne został wkrótce uznany za głównego przedstawiciela pokolenia brytyjskich młodych gniewnych.

„Naszym wspólnym odkryciem podczas czytania tej sztuki było to, że jest ona niezmiernie aktualna. To niesłychanie interesująca opowieść o wzajemnym poszukiwaniu się, pragnieniu się i niemożności wyrażenia tego, o trudnych relacjach. W tym aspekcie jest to sztuka także o nas dzisiaj” – mówiła we wtorek Anna Burzyńska, kierownik literacki Teatru Słowackiego.

Krakowska inscenizacja została przygotowana na podstawie nowego przekładu dramatu, autorstwa Piotra Kozłowskiego. Spektakl pozostał osadzony w realiach lat 50. Jak podkreśliła Magdalena Piekorz, jego uwspółcześnienie byłoby sztuczne, wymagałoby poważnych zmian, m.in. dotyczących jednego z bohaterów pułkownika Redferna, postaci choć epizodycznej, to bardzo istotnej.

„Staraliśmy się nie pominąć wątku buntu, ale bardziej koncentrowaliśmy się na relacjach między bohaterami” – mówiła dziennikarzom Piekorz. Jak podkreśliła, sztuka jest piękną opowieścią „o trudnej miłości i o tym, że bunt w sferze werbalnej nie musi być buntem w prawdziwym działaniu”.

„Ta sztuka jest fantastycznie napisana. Wszystko jest pomiędzy słowami, nic nie jest wprost. Niesamowite było dla nas odkrywanie, jakie sensy kryją się pod spodem” – mówiła reżyser. „Każda z postaci okazuje się inna niż wydawałoby się na początku, inna od pozorów, które stwarza. Kto inny okazuje się odważny, kto inny podejmuje najbardziej radykalny krok, jaki można sobie wyobrazić, kto inny stosuje szantaż emocjonalny niż byśmy się spodziewali. Każdy z bohaterów przechodzi głęboką przemianę” – podkreśliła Piekorz.

W krakowskiej inscenizacji grają: Błażej Wójcik jako Jimmy Porter, Tomasz Augustynowicz jako Cliff Lewis, Karolina Kominek jako Alison Porter, Natalia Strzelecka jako Helena Charles i Feliks Szajnert jako pułkownik Redfern.

„Miłość i gniew” to druga po „Łucji szalonej” Dona Nigro inscenizacja przygotowana przez Magdalenę Piekorz dla Teatru im. Słowackiego. Ostatnio w Teatrze Rozrywki w Chorzowie reżyserowała „Królewnę Śnieżkę i siedmiu krasnoludków” według braci Grimm oraz musical „Olivier!”. W 2008 r. na ekrany kin wszedł jej film fabularny „Senność”.

„Szukam bohaterów z krwi i kości. Szukam ludzi, którzy mają złożone światy, są niejednoznaczni. Lubię opowiadać historie o ludziach osaczonych, których determinuje albo kontekst, albo miejsce, w którym przyszło im żyć” – mówiła o swojej pracy Piekorz.

„Lubię zmieniać media, po realizacji filmowej przechodzić do teatru. Wydaje mi się, że to daje szansę pewnego dystansu i krytycznego spojrzenia na to, co się do tej pory zrobiło. Z drugiej strony, ta różnorodność wynika z potrzeby, żeby nie pójść wyłącznie w formę, ale żeby w formie szukać treści. Te realizacje łączy bardziej tematyka niż forma. Form chciałabym spróbować różnych, interesują mnie przeróżne konwencje i gatunki” – tłumaczyła Piekorz.(PAP)

wos/ hes/ jbr/