Radość ręcznego dłubania

Radość ręcznego dłubania

W zagonionej codzienności, gdy pędzimy posłusznie za celami i realizujemy postawione zadania, nie dostrzegamy otaczającej na rzeczywistości. Mamy coraz mniej czasu dla rodziny, bliskich, przyjaciół. Brakuje nam czasu dla siebie. Kołowrót przetrwania w globalnej wiosce wchłonął nas i dyktuje rytm na trzy: praca, fizjologia, sen. Odpoczynek dzielony na kawałki zagospodarowany jest w międzyczasie przez TV.
Warto się jednak zatrzymać. Można spróbować wytrącić ten rytm z równowagi, by dojrzeć prawdziwe życie. Ono także jest i jest na wyciągnięcie ręki – tuż obok. Wystarczy sięgnąć.

Pamiętam jak przed laty, w czasach siermiężnych, tętniły życiem polskie wsie. Drogami jeździły furmanki transportując drewno, płody rolne, ludzi, różności. Na polach baby stawiały snopy i grabiły trawę. Dróżkami polnymi, niczym mróweczki poruszali się ludzie i biegały rozwrzeszczane dzieciaki. Były to bardzo ciężkie czasy, gdy dobrobyt wyrywało się z wielkim trudem. Jednak mimo to w tamtych ludziach była radość. Na twarzach często gościł uśmiech a wracając z pola, czy wieczorem z gospody śpiewali i śmiali się gromko. Łąki, pola, doliny dzielone na wielobarwne prostokąciki żyły i dawały żyć a wokół nich tętniły sprawy, interesy, radości i spokój.
Wielkim dobrodziejstwem były zdobywane umiejętności, bo one pozwalały posiadać produkty trudnoosiągalne lub zwyczajnie zbyt drogie. Zwykłe rzemieślnicze umiejętności, realizowane nierzadko na samodzielnie wykonywanych urządzeniach i maszynach, wprowadzały na rodzinny, przyjacielski rynek piękne towary. Satysfakcja autorów, mikrosława niosły się lotem ptaka wśród znajomych.
Dzisiaj wystarczy wstąpić do pierwszego lepszego butiku, sklepu przemysłowego, supermarketu, by mieć jeden problem – co wybrać? Szybko kupujemy i znowu wracamy do rytmu na trzy. Nawet trudno znaleźć czas na radość, bo już rata kredytu nas goni.
A może się jednak zatrzymać?
Może miło byłoby odkryć w sobie mistrza krawiectwa, malarstwa, hafciarstwa czy stolarstwa? Może zamiast kupować pęczek rzodkiewek za złotówkę, warto włożyć wysiłek i posiać na grządce własną, by cieszyć się jak rośnie.
Na świecie rozwija się ruch świadomej konsumpcji. Propagatorami tego ruchu o charakterze ekologicznym są głównie młodzi ludzie, którzy szerzą informacje dzięki Internetowi. W wielu krajach powstają specjalne portale a wręcz sklepy internetowe, w których produktami są towary własnoręcznie wykonane. W Stanach Zjednoczonych znajdziemy taki serwis na www.etsy.com . W portalu www.burdastyle.com dostępne są wykroje odzieży i wiele bezcennych rad, według których szycie może być łatwe i przyjemne. Podobnie z niemieckim serwisem www.dawanda.com.
Podobne serwisy i portale coraz szerzej wkraczają do sieci. Ludzie w poszukiwaniu spokoju, rozwijaniu zainteresowań oraz pasji, ale i źródeł dodatkowych dochodów oferują ręcznie wykonaną biżuterię, stroje, kosmetyki. Dostępne są tą droga liczne instrukcje prezentujące sposób wykonania teleskopu, szafy, kosiarki, aż po samodzielne uszycie spodni. Amerykański serwis www.ravelry.com skupia miłośników robót na drutach i szydełkiem i skupia już ponad 350.000 użytkowników, którzy wymieniają się wiedzą i doświadczeniem.

Jak często bywa tak i tym razem ruch świadomej konsumpcji rozwija się najsilniej w USA i rozlewa się głównie za pomocą Internetu powoli na pozostałe kontynenty. Majsterkowicze na forach spotykają się i prezentują nabyte umiejętności oraz wymieniają się doświadczeniami.
Z czego bierze się siła tego spontanicznego ruchu? Przecież dostępność produktów jest powszechna. Dzięki rozwijającemu się dynamicznie rynkowi chińskiemu i niskim kosztom produkcji, towary osiągają niezwykle niskie ceny. Z pewnością łatwiej byłoby kupić półeczkę za 50 zł niż przeznaczyć kilka lub kilkanaście godzin na wykonanie podobnej. Jednak w kategoriach społecznych działania rękodzielnicze są przejawem buntu przeciwko globalizacji. Są także wyrazem sprzeciwu przeciwko łamaniu praw człowieka. Sprzyjają działaniom ekologicznym. Jednak najważniejsze są walory o znaczeniu indywidualnym. Radość, zadowolenie, satysfakcja są wartościami bezcennymi, których nie sposób kupić gdziekolwiek, a one właśnie są głównym zyskiem tego stale powiększającej się społeczności.
Cóż, nowy styl życia to podniecające wyzwanie. Spróbuję i ja. Zabieram się do samodzielnego wykonania łóżka. Mam w głowie i na papierze od dawna fascynujący projekt. Zatem do dzieła a po zakończeniu nie omieszkam podzielić się informacjami z placu boju oraz satysfakcją.

AB 2009.05.17