Premiera sztuki von Horvatha we wrocławskim Teatrze Polskim

Premiera sztuki von Horvatha we wrocławskim Teatrze Polskim

20.10. Wrocław (PAP) – „Kazimierz i Karolina” Oedoena von Horvatha w reżyserii Jana Klaty będzie najnowszą premierą wrocławskiego Teatru Polskiego. Pierwsze przedstawienie odbędzie się w sobotę na deskach Sceny Kameralnej.

Oedoen von Horvath (1901-1938) – pisarz austriacki węgierskiego pochodzenia – napisał „Kazimierza i Karolinę” w 1932 r. Prapremiera sztuki odbyła się w listopadzie 1932 r. w lipskim Schauspielhaus.

W Polsce po raz pierwszy „Kazimierza i Karolinę” wystawiono w Teatrze Ateneum w Warszawie w 1976 r. Wówczas Janusz Warmiński wyreżyserował spektakl „A miłość nigdy się nie kończy…”, który został oparty na dwóch dramatach Horvatha – „Kazimierz i Karolina” oraz „Włoska noc”. Samodzielnej realizacji pełnego tekstu podjął się Gabor Zsambeki, a premiera spektaklu odbyła się 9 października 2010 r. w Teatrze Narodowym w Warszawie.

Jak mówiła w środę podczas próby prasowej tłumaczka tekstu i dramaturg, Monika Muskała, dramat powstał w czasie kryzysu gospodarczego i tuż przed dojściem Hitlera do władzy. „Można powiedzieć, że Horvath wskazuje w tekście na narastające napięcie nastrojów społecznych, z drugiej strony jest tam zabawa, która ma prowadzić do zapomnienia o troskach, ma sprawić, że życie stanie się bajką” – mówiła Muskała.

Reżyser spektaklu Jan Klata wskazał na ponadczasowych charakter sztuki Horvatha. „To tekst pisany w czasach kryzysu gospodarczego i mocnej polaryzacji społeczeństwa, dziś mamy również do czynienia z tymi zjawiskami” – mówił Klata.

Dodał, że dla Horvatha soczewką, która skupia społeczeństwo, jest Octoberfest – czyli czas totalnego karnawału. Klata zastąpił Octoberfest współczesnym centrum handlowym. „To miejsce permanentnego karnawału, żeby nie powiedzieć orgii rozrywkowo-zapomnieniowej. Wyparło ono inne sposoby spotykania się ludzi. Tam pod pozorami miłego spędzania czasu i pozornej wolności szerzy się pewien rodzaj ułudy” – tłumaczył Klata.

„W tym wszystkim są ludzie, którzy się kochają i próbują się ze sobą związać. W tym sensie jest to tekst o miłości” – dodał reżyser.

Scenografię do spektaklu przygotował Mirek Kaczmarek, a w tytułowe role wcieli się Marcin Czarnik i Anna Ilczuk. (PAP)

pdo/ hes/ mow/