Obraz świata w „One of Us” Joan Osborne

Obraz świata w „One of Us” Joan Osborne

Gdyby Bóg miał imię, brzmiałoby ono
AĄBCĆDEĘFGHIJKLŁMNŃOÓPQRSTUVWXYZŹŻ.
Gdybym mogła zadać Bogu jedno pytanie, zapytałabym: co to jest LOGARYTM?
Gdyby Bóg miał twarz, byłaby zmęczona i zaorana zmarszczkami. Oczy przepełnione miłością – niebieskie, odstające uszy i mały, piegowaty nos.

Pytania, mnóstwo pytań. Do Ciebie, do mnie, do niego, do niej. Do nas i do nich. Do każdego, bez względu na wielkość dziurek w nosie i ilość wyroków.
Przemyślenia, rozmyślania. Czy sacrum może nie stać się, a BYĆ profanum? Mam dwie kategorie, dla każdej odpowiedzi są inne:
1. Zakładając, że tekst kierowany jest do chrześcijanina.
2. Zakładając, że tekst kierowany jest do ateisty/agnostyka.

W pierwszym przypadku: chrześcijanin może odebrać ten tekst, jako pieśń religijną, chwalącą Boga (m.in. w słowach „Bóg jest wspaniały!”). Dla chrześcijanina Bóg jest nie tylko Trzema Osobami, ale też nadzieją, często nawet ostatnią deską ratunku. Myślę, że dzięki „ONE OF US” wierzący po raz kolejny przekonują się, że zostali stworzeni na podobieństwo Boga („Co, gdyby Bóg był (…) nieznajomym w autobusie?”).
Drugie założenie jest mi bliższe, ze względu na moje przekonania religijne. Sama tworzę postać mojego Boga! Mogę wybrać kolor Jego skóry, wzór na koszuli i rozmiar buta. Wymyślam Jego historię. „ONE OF US” daje mi możliwość wyboru. Nie muszę przyjąć Boga chrześcijańskiego (czy jakiejkolwiek innej religii), mogę mieć własnego, niestandardowego.
„ONE OF US” nie jest schematową piosenką o miłości, której tekst nie skłania do jakichkolwiek refleksji. Porusza temat dość kontrowersyjny. Rzadko śpiewa się Bogu poza kościołem. Jest to MOJA piosenka, dzięki jej nietuzinkowości i unikalności.
Co do wykonawczyni utworu, nie wiem nawet, jak wygląda. Moje autorytety tworzą czyny, nie ludzie.

Hanna Szczesiak 2009.03.10