O myśli człowieczej, która przekorna bywa…

O myśli człowieczej, która przekorna bywa…

Myśl

Piękne słowo – myśl
i jego odpowiednik – to, co w umyśle się zrodziło
pytaniem dlaczego i skąd się to wzięło…
Pytanie za pytaniem,
w matematycznym ciągu
w zbiorze ponumerowanych obiektów
wartości funkcji jako miana wyrazów ciągu,
czyli wyraz ogólny –
ciąg skończony lub ciąg o wartościach
liczb parzystych albo pierwszych,
z których, jedne… drugimi, kolejnie mówią sobą.
A wszystko umowne jak ważniejsze typy ciągów,
jak wagony za wagonami pędzących pociągów.
Taki zbiór ciągów o elementach z ciała
a w zawieszeniu pytanie  – dlaczego ?
„A” razy „b” równa się coś tam
i jeszcze niezawodne to – „skąd się wzięło to czy tamto”,
czyli tak na serio – niezawodna myśl twórcza,
co obraca się w nic nieznaczące zero słów.
Wpisując się ikoną – dlaczego?

Jaka jest myśl nowoczesna? Tyle wiemy o myśli rzymskiej, a co możemy powiedzieć o współczesnej? Znawcy starożytności, myśl rzymską, stawiają poza nawiasem myśli helleńskiej i hellenistycznej, ale przecież i ona, miała wpływ na kształtowanie się myśli rzymskiej.  
Wynikała niewątpliwie z różnic między podejściem do życia w tych odrębnych kulturach. Praktyka ustrojowa wpłynęła na sukcesy Rzymian.
Kiedy grecki historyk – Polibiusz trafił do rzymskiej niewoli, opieką otoczyła go rodzina Scypionów i został doradcą młodszego Scypiona Afrykańskiego, a po zajęciu Grecji przez Rzymian, zajmował się zarządzaniem tego kraju. W dziele – „Historia powszechna” – Polibiusz sławił ustrój polityczny Rzymu  i w ten sposób stał się ideologiem arystokracji, popierającym szerzenie się rzymskiej cywilizacji. O jego światopoglądzie zadecydowały wpływy stoików.
Stał się twórcą swoistego kosmopolityzmu. Jego poglądy oddziałały na późniejszą historiozofię rzymską ( Cicero, Plutarch). Z kolei bracia Grakchowie zaproponowali reformę, która pozwalała odbieranie wielkim właścicielom nadwyżek ziemi. Gdy trybunem został Gajusz Grakchus, doprowadził do sprzedaży taniego zboża biedocie. Bracia Grakchowie popierali oczekiwania plebsu i za to zostali zamordowani. Teorię państwa i prawa rzymskiego określił  Retor i polityk – Marcus T. Cicero, który odwoływał się  do koncepcji Polibiusza. Uznawał prawo za element suwerenny, a państwo jako społeczność moralną ludu. Ważną też dla niego była koncepcja natury i nawiązywał do praw Dwunastu Tablic, które stanowiły podwaliny Rzymu. Nieobce były mu „ius humanum” ( prawa ludzkie), nawiązujące do koncepcji obywatelstwa wszechświatowego, a podstawę tego obywatelstwa stanowił związek kobiety z mężczyzną (conigium),[ nie to co teraz!…], wspólnota rodzinna – familia, civitas, czyli państwo – miasto, jedność narodowa (gens, natio)  i ludzkość jako zbiorowość społeczna ( sociates humana), czego ostatecznością było – civis totuis mundi, obywatelstwo światowe. Tak w skrócie przedstawia się myśl rzymska. Myśl jest wynikiem pracy umysłu, czyli jest to pomysł, pogląd. Można mieć czarne lub pozytywne myśli albo też poddać je komuś pod rozwagę, coś podpowiedzieć. Tak, więc ludzie, różne rzeczy insynuują swymi myślami. Nie zawsze dobre. Myślą można krzywdzić, wzbogacać albo przytulać.
Wymyślać wszystko może, ten niesforny homo eroticus, tak uniwersalny w obecnej dobie…  Zależy to od tego, kim jest dany człowiek, wysyłający myśl, realizacja staje się dobrem lub złem.  Myśli są jak pajęczyna – kruche a jednocześnie niebezpieczne. Snują wątek, a równocześnie go prują niedorzecznościami. Wystarczy wsłuchać się w myśli człowiecze… Jakie są? Najczęściej pułapkami bez wyjścia – zapętleniem i kompletną bzdurą. A myśli powinny kreować rozwój duchowy. To dzieje się ze mną, namacalnie, podczas codziennej kąpieli w wannie. Kąpiel to oczyszczenie. Przynajmniej chwilowe. Rytuał się powtarza, by mogły nowe myśli powstawać… Myślę, więc istnieję. Myśl umiera razem z człowiekiem.
Rodzi się nowa, na bazie z zaszłości, gdy ginie stara. Tak, myśl rzymska, ciągle kwitnie nowymi pąkami w tych domorosłych, stwarzanych latami. Jest jak kryminalna afera, która wstrząsa
niepodważalnymi prawdami. Poznanie i rzeczywistość zamyka się w myśli. By poznać prawdę, sięgamy do związków przyczyn – czy mnogość bytów jest oczywista i czy istnieje Bóg.  Myśl Platona  opierała się na filozofii czerpanej z geometrii, Arystoteles zauważał prawdy między państwem a botaniką, a aksjologia rozważa naturę wartości i zajmuje się jej problematyką.   
Ludzie potrafią być spontaniczni nie tylko w swych poczynaniach ale i w myślach. A wszystko dlatego, że są zdolni do wspólnych działań, szczególnie w momentach zagrożenia. Taka pielgrzymka w myślach stwarza podłoże do romansu myśli z rzeczywistością. Powiem szczerze, wszystkie przemiany prowadzą do chwały, jeśli tylko zachowa się w tym procesie równowagę i ostrożność myśli.
Tego, uczyli starożytni Rzymianie. Wielu ze współczesnych jest wyrazicielami tych myśli. Jednak myśl nowoczesna wybiega poza granice ogólnie przyjętej przyzwoitości i staje się jak stajnia Augiasza, w której zalegają sterty nie wynoszonego gnoju. Ukryta w masce, głosi historyczną prawdę ze współczesnym ignorowaniem jej zasadniczych wartości i nachalnie sprzeniewierza się jej pierwotnej wymowie… A myśl, głównie, powinna dawać przyjemność, wynikającą z istoty prawdziwego, a nie sfałszowanego tandetą życia. Niestety, człowiecza myśl przekorną bywa i przynosi odwrotne efekty. Jest jak przywiędła koniczyna lub gnijące kwiaty w wazonie.

Krystyna Jadamska Rozkrut   2010.09.02