Nowe rzeźby plenerowe stanęływ Poznaniu

Nowe rzeźby plenerowe stanęływ Poznaniu

14.4.Poznań (PAP) – Trzy nowe rzeźby plenerowe prezentuje w przestrzeni Poznania Wielkopolskie Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych. Prace artystów: Andrzeja Banachowicza, Jana Berdyszaka z Poznania oraz Sylwestra Ambroziaka z Warszawy stanęły na stałe w miejskich parkach i przy jednej z głównych ulic miasta.

„Dzięki tym pracom możemy realizować hasło +Poznań Miastem Sztuki+. Wiemy, że sztuka nie daje wieczności, ale nas ku niej zbliża” – powiedział podczas wtorkowej konferencji prasowej prezes towarzystwa Piotr Voelkel.

Trzy prace pojawiły się na ulicach i w miejskich parkach w ciągu ostatniego miesiąca.

Jako pierwsza stanęła w Parku Sołackim rzeźba „Dwie kobiety” Sylwestra Ambroziaka, prezentująca dwie nagie, siedzące na ziemi i obejmujące się kobiety – zrobiona z betonu wzmacnianego włóknem szklanym.

Rzeźba wzbudziła emocje. Media opisywały oburzenie mieszkańców, którzy dopatrywali się w niej podtekstów homo-erotycznych i zarzucali jej szpetotę. „Postacie ludzi z głowami zwierząt – to dawna tradycja. Tego typu połączenia były już prezentowane w sztuce starożytnego Egiptu, a wątek homo-erotyczny kojarzy się tym, którym wszystko kojarzy się tylko z jednym. W tych postaciach jest wiele więzów międzyludzkich od przyjaźni do opiekuńczości” – powiedział podczas wtorkowej konferencji krytyk sztuki dr Michał Haake.

Druga praca „Epitafium. Ziarno życia” autorstwa Andrzeja Banachowicza stanęła na poznańskiej Cytadeli.

„Praca pasuje do przestrzeni i jest refleksją na temat relacji sztuka – życie” – ocenił krytyk Roman Kubicki.

Jako ostatnia przy jednej z głównych ulic miasta, niedaleko dworca kolejowego stanęła praca prof. Jana Berdyszaka „Obszar obrazów efemerycznych”, składająca się z siedmiu konstrukcji, na których zawieszono podwójnie zespolone szyby, które działają też na zasadzie luster weneckich.

„Szyby są tak zaaranżowane, aby za każdym razem przechodzień otrzymywał przemijający efemeryczny obraz. Dzięki różnym kątom widzenia można oglądać Poznań od jego nowoczesnej i neoklasycystycznej strony” – powiedziała krytyk sztuki Marta Smolińska-Byczuk.

Wielkopolskie Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych działa od 2004 roku w ramach Narodowego Programu Kultury „Znaki czasu”.

Głównym zadaniem towarzystwa jest tworzenie kolekcji dzieł sztuki współczesnej, które wzbogacają stałe ekspozycje tej sztuki w poznańskim Muzeum Narodowym. Kolekcja musi być prezentowana w miejscach publicznych i ma przyciągać do Poznania turystów.

Towarzystwo przyczyniło się do zakupienia prezentowanych na lotnisku Ławica prac Piotra Kurka i Izabeli Gustowskiej, dzięki staraniom członków stowarzyszenia przed Muzeum Narodowym stanęła szesnastometrowa „Stella Poznańska” autorstwa Heinza Macka.

Towarzystwo współtworzyło też największy projekt rzeźbiarski Magdaleny Abakanowicz „Agora” w Grand Parku w Chicago.

W poznańskich parkach i na ulicach można zobaczyć też dzieła Krzysztofa Soiowieja, Jarosława Kozakiewicza czy Małgorzaty Kopczyńskiej.

„Do końca tego roku na lotnisku Ławica zrealizujemy najnowszy projekt Macieja Kuraka +Neseser+, który będzie olbrzymią podróżną walizką. Jeżeli dostaniemy dofinansowanie z ministerstwa kultury, to w Poznaniu powstanie też praca znanego czeskiego artysty Davida Cernego +Extended figur+” – powiedział prezes wielkopolskiej Zachęty Piotr Voelkel. (PAP)