Na Lubelskiej żyje folk

Na Lubelskiej żyje folk

Ten teatr interesuje się mitem. Szuka mitów w sztuce tradycyjnej, w muzyce, ludowych opowieściach i starożytnych eposach. To warszawski teatr Scena Lubelska, który zachwyca kameralnością i wysokim poziomem artystycznym

Teatr obrzędowy pozwalał mieszkańcom wsi radzić sobie z wydarzeniami, które miały wpływ na życie społeczne. Dzięki niemu można było w pełni świętować wydarzenia religijne. Ustanowiony był po to, żeby podkreślać wagę tego, co trudno było wyrazić w formie innej niż symboliczna. Był nieprofesjonalny – na takiej samej zasadzie, jak nieprofesjonalne jest wszystko, co tradycyjne – muzyka i wszelka twórczość ludowa. Był też autentyczny – dzięki niemu można było zintegrować społeczność lub nawet naprawić jakiś konflikt istniejący pomiędzy jej członkami.

Nowoczesny teatr tradycyjny

Tej autentyczności, która jest cechą teatru obrzędowego, szukają dzisiaj artyści z całego świata. Żadna sztuka nie daje takich możliwości obcowania z Prawdą, jak sztuka ludowa. Dlatego właśnie teatry sięgają do mocy, która ukryta jest w przedstawieniach nawiązujących do teatru obrzędowego.
Warunki odgrywania takiego teatru są utracone na zawsze. Nie ma już ludowych zgromadzeń, nie ma świąt spędzanych w gronie społeczności lokalnej. Mniejsze znaczenie nadaje się czasoprzestrzeni sakralnej i sile, która wypływa z ważnych świąt religijnych. Teatr obrzędowy, który praktykują współczesne grupy teatralne to teatr inny od tradycyjnego. Zmieniły się warunki przestawiania, publiczność i jego rola – zmienił się też sam teatr. Jego moc daje się jednak odczuć dzięki artystycznej formie, która nawiązuje do uniwersalnej symboliki z taką sama intensywnością, z jaką robił to tradycyjny teatr obrzędowy.

Współczesny teatr obrzędowy

Warszawski teatr Scena Lubelska stara się nawiązywać do najlepszych tradycji obrzędowego teatru. Jak twierdzą twórcy teatru, „Przestrzenią poszukiwań offowego teatru Scena Lubelska 30/32 są przede wszystkim mityczne historie zawarte w starożytnych eposach oraz obrzędy, rytuały, taniec, muzyka i śpiew właściwe polskiej kulturze tradycyjnej, a także innym kulturom z całego świata. Scena ta jako jedyna w Warszawie i jedna z nielicznych w Polsce poszukuje nowych form dla tradycyjnego teatru obrzędowego.”
Widać do na przykładzie wystawianego niedawno przez Scenę Lubelska przedstawienia „Historyja o chwalebnym zmartwychwstaniu Pańskim”. To szesnastowieczne misterium wielkanocne, które napisał Mikołaj z Wilkowiecka. Estetyką „Historyja o chwalebnym zmartwychwstaniu Pańskim” nawiązuje jeszcze do autentycznej średniowiecznej religijności. Na pytanie, jak pokazać sztukę współczesnemu widzowi tak, by miał udział w niezwykłej sakralnej energii przekazywanej przez tekst, odpowiedział reżyser Dariusz Kunowski. Spektakl, opisujące mające swój pierwowzór we wczesnochrześcijańskich apokryfach, przedstawia zejście Chrystusa do piekieł. Belzebub zostaje przez niego skuty – tak ma trwać aż do nadejścia Sądu Ostatecznego.
Scena Lubelska interesuje się też folklorem miejskim. Spektakl „Czarna Mańka – królowa przedmieścia” nawiązuje do zasłyszanych legend związanych z życiem przedwojennej stolicy. Czy Czarna Mańka istniała naprawdę? To nieistotne. Na pewno jest ważną osobą na mitycznej mapie Warszawy. A Scena Lubelska interesuje się właśnie mitami i ich funkcjonowaniem w życiu społecznym.

Straszne zaułki Pragi

Żeby tam dojść, trzeba się przedrzeć przez ciemne i wąskie uliczki Pragi. Ciarki przechodzą na widok odrapanych tynków przedwojennych kamienic. Chodnikowe płytki wystają spod ziemi, a bramach stoją melancholijni panowie z butelkami w rękach. Czasem pachnie czekoladą z pobliskiej fabryki „Wedla”, czasem kolacją przygotowywaną przez żony mężczyzn stojących w bramach kamienic.
Stali bywalcy kulturalnych miejsc warszawskiej Pragi nie boją się jednak spacerów na Lubelską. Odwiedzający Fabrykę Trzciny, Konesera czy Teatr Powszechny wiedzą, że Praga nie taka straszna, jak ją malują. Praga staje się coraz ważniejszym punktem na kulturalnej mapie stolicy. Tym, którzy wciąż się jej boją, radzę oswoić się z ciemnymi uliczkami i zaniedbanymi kamienicami. Zanim Praga stanie się pełną gębą dzielnicą bohemy – artystów, rzeźbiarzy, malarzy i twórców teatralnych, którzy najlepiej czują się w postindustrialnych budynkach Pragi Północ czy na zaniedbanych podwórkach w okolicach Targowej. Cały tej klimat może wkrótce zniknąć – na Pradze coraz więcej turystów, nowoczesnych knajp i mieszkań o wysokim standardzie. Dzielnica kusi dobrze rozwiniętą siecią klubów nocnych i teatrów offowych.

Artystyczny teatr

Scena Lubelska jest kameralna. Prawie jak zwykłe mieszkanko w kamienicy, do którego wchodzi się trzymając chwiejnej poręczy na zaniedbanej klatce. W środku za to prawdziwie artystyczny klimat.
Na Lubelskiej 30/32 (trzeba zapamiętać ten adres, bo bez jego znajomości trudno znaleźć niepozorną Scenę Lubelska) uprawia się nie tylko teatr. Można tam też tańczyć i słuchać muzyki.
Na majowej zabawie tanecznej do tańca przygrywał zespół Janusz Prusinowski Trio. Wspaniała okazja, żeby pobawić się w rytm tradycyjnych polskich tańców. Były mazurki i oberki, do których tańczyli ludzie w różnym wieku. Popularność takich imprez świadczy o tym, że kultura tradycyjna wciąż święci tryumfy popularności – i to nie tylko na wsiach, ale też w europejskich stolicach.
Na Lubelskiej można uczestniczyć także w warsztatach polskich tradycyjnych tańców miejskich i wiejskich. Organizowane są warsztaty tańców francuskich, węgierskich, irlandzkich oraz kurs tanga. Wszystko to przydaje się na potańcówkach organizowanych przez Scenę Lubelska.
Dużą popularnością cieszą się tańce w kręgu – tańczone w korowodzie lub w kole. Należą do nich tańce irlandzkie, greckie, izraelskie i rosyjskie oraz współczesne choreografie. Tańce w kręgu, bazujące na wiedzy wypracowanej przez różne kultury na przestrzeni wieków, pełnią funkcję terapeutyczną. Mają na celu integrację uczestników. Pozwalają im swobodnie wyrażać emocje, nastawione są na spontaniczność i rozładowywanie napięć kumulujących się w organizmach pędzących w rytm współczesnej cywilizacji. To jeszcze jeden przykład na to, jak wiedza zgromadzona przez wiejskie społeczeństwa tradycyjne pomaga dzisiejszemu człowiekowi. Pod warunkiem, że do niego dotrze i go zainteresuje – a do tego służy atrakcyjna artystyczna forma.

Na Scenie Lubelska można zobaczyć między innymi:
Mikołaj z Wilkowiecka, Historyja o chwalebnym zmartwychwstaniu Pańskim. Misterium wielkanocne napisane około roku 1580, reżyseria i scenografia: Dariusz Kunowski, muzyka: Janusz Prusinowski, adaptacja tekstu: Dariusz Kunowski, Piotr Herbich, kostiumy: Anna Majewska, aktorzy: Magdalena Dąbrowska, Katarzyna Staniszewska, Katarzyna Żytomirska, Piotr Herbich,Adam Widur, Jakub Wincenciak. Premiera 26 kwietnia 2009.
„Czarna Mańka – królowa przedmieścia”, reżyseria: Dariusz Kunowski, lalki: Leszek Puchalski, aranżacja muzyczna: Katarzyna Szurman, oprawa choreograficzna/taniec: Piotr Zgorzelski
Informacje o innych granych spektaklach, aktualnych warsztatach tanecznych i imprezach organizowanych przez teatr Scena Lubelska można znaleźć na stronie www.scenalubelska.art.pl

IM 30.06.2009