Mereczowszczyzna

Mereczowszczyzna

tarnej, fantasy, wysublimowanych gier komputerowych, szybkich płynnych samochodów, awionetek, diabli wiedzą czego jeszcze.
Jeżeli pozostaniemy w oparach romantycznej kultury, zatem i wychowania – nikt nas nie zrozumie już za kilkanaście lat. Jeżeli odrzucimy romantyczny bagaż – skazani zostaniemy na sieczkę, a może tylko wymłóconą słomę, jakiś niesamowity MISCHUNG postkultury europejskiej, a nawet światowej.
Wypada czekać na nową książkę prof. Marii Janion. Poza tym, skromnie uważam, że żyjemy pod wpływem „Bogarodzicy”.

Augustyn Baran 2000.10.18