Kumor: Marek Walczewski był aktorem totalnym

Kumor: Marek Walczewski był aktorem totalnym

27.5.Warszawa (PAP) – Według prezesa Związku Artystów Scen Polskich, Krzysztofa Kumora, Marek Walczewski był aktorem totalnym, całkowicie oddanym swej pracy.

Marek Walczewski zmarł we wtorek w Warszawie w wieku 72 lat.

„Zapamiętałem go głównie z Krakowa. Kiedy ja zaczynałem studia w szkole teatralnej, Marek ją kończył” – wspominał Kumor.

„Marek miał w sobie pasję romantyczną, zapał i od takich ról zaczynał, pomimo że nie miał typowej urody amanta romantycznego” – zwrócił uwagę Kumor. Przypomniał, że pierwsze role Walczewskiego to m.in. Konrad w „Dziadach” i Don Juan.

„Spalał się w swoim aktorstwie, był aktorem totalnym, całkowicie oddanym swojej pracy i roli; ciągle się rozwijał. Najlepszym tego dowodem jest to, że pracował z tymi, którzy tworzyli tzw. nowy teatr jak Jerzy Grzegorzewski czy Krystian Lupa” – ocenił prezes ZASP.

„Marek Walczewski niedomagał od dawna. Jego choroba spowodowała że musiał m.in. odejść ze spektaklu +Wymazywanie+ Krystiana Lupy. Grał tam znakomicie, rewelacyjnie” – wspominał w rozmowie z PAP aktor Władysław Kowalski, który zastąpił Walczewskiego w spektaklu Lupy.

„O zastępstwo w roli Spadoliniego, którego grał wcześniej Marek Walczewski, poprosił mnie Krystian Lupa. Pamiętam, jak wielki miałem wtedy dylemat, jak długo się zastanawiałem, czy będę potrafił go zastąpić” – przyznał Kowalski. „To bardzo smutne, że odszedł” – podkreślił.

Marek Walczewski urodził się 9 kwietnia 1937 roku w Krakowie. W 1960 roku ukończył studia w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie. W tym samym roku rozpoczął karierę aktorską rolą w „Sławnej historii o Troilusie i Kresydzie” Szekspira, na deskach krakowskiego Teatru im. Słowackiego. Z teatrem tym związany był do 1964 roku. Następnie wszedł w skład zespołu Starego Teatru im. Modrzejewskiej w Krakowie.

Rok 1972 był przełomowy w życiu Walczewskiego. Aktor przeniósł się z Krakowa do Warszawy. Początkowo związał się z Teatrem Współczesnym. Po roku zamienił go na Teatr Ateneum im. Jaracza – występował tam w latach 1973-1976. Przez 10 lat występował w Teatrze Studio (1982-1992). Najsilniej Walczewski związany był z Teatrem Dramatycznym, gdzie grał – z przerwami – przez prawie 30 lat, od 1976 do 2004 roku.

Na scenie Teatru Dramatycznego zagrał m.in. głośne role w spektaklach: „Król Lear” Szekspira w reżyserii Jerzego Jarockiego (1977) – gdzie wystąpił razem z Gustawem Holoubkiem, Zbigniewem Zapasiewiczem i Piotrem Fronczewskim; „Nocy listopadowej” Stanisława Wyspiańskiego w reżyserii Macieja Prusa (1978); „Hamlecie” Szekspira w realizacji Gustawa Holoubka (1979); „Szaleństwie Jerzego III” Alana Bennetta w reżyserii Filipa Bajona (1994) oraz „Ansloschung – Wymazywanie” Thomasa Bernharda w realizacji Krystiana Lupy (2001).

Krytycy teatralni podkreślali, że Walczewski tworzy postaci, zagłębiając się mocno w tajniki umysłu i psychiki swoich bohaterów, i że niekiedy zdaje się, że staje dzięki temu na granicy szaleństwa.

Jako aktor filmowy Walczewski debiutował w 1963 roku, rolą w filmie „Pasażerka” Andrzeja Munka. W 1969 roku zagrał w „Ruchomych piaskach” Władysława Ślesickiego – wspólnie z Małgorzatą Braunek, Jerzym Zelnikiem i Leonem Niemczykiem. Razem z Braunek – a także Leszkiem Teleszyńskim i Janem Nowickim – wystąpił później w „Trzeciej części nocy” Andrzeja Żuławskiego (1971).

Popularność Walczewski zyskał też dzięki filmowym kreacjom w „Ziemi obiecanej” Andrzeja Wajdy (1975), „Śmierci prezydenta” Jerzego Kawalerowicza (1977) – gdzie zagrał człowieka, który zamordował Gabriela Narutowicza), „Dolinie Issy” Tadeusza Konwickiego (1982) i „Cudzoziemce” Ryszarda Bera (1986).

W ostatnich latach wystąpił m.in. w filmach: „Złoto dezerterów” Janusza Majewskiego (1998), „Wiedźmin” Marka Brodzkiego (2001), „Ubu Król” Piotra Szulkina (2004) i „Ono” Małgorzaty Szumowskiej (2004). Za rolę w tym ostatnim otrzymał nagrodę dla najlepszego aktora drugoplanowego na festiwalu filmowym w Gdyni. (PAP)