Kotlety

Kotlety

W grudniu pisałem o pierogach. Bo grudzień oznacza pierogi wigilijne, bo grudzień to wyjątkowe daty, bo grudzień to reklama, reklama nielimitowana, bo grudzień to Wigilia, Mikołaj, prezenty, bo od grudnia nie można uciec, nie można zapomnieć, zamilczeć.
Podobnie z pierogami, w których tkwi poezja, uśmiech dziecka, wspomnienie choinkowej radości, ciepło serca, dotyk dłoni a w nadmiarze pewna niestrawność.

W grudniu robiłem pierogi dla tych, których kocham i którzy mówią, że kochają mnie.
Dzisiaj jednak nie miałem potrzeby robienia pierogów. Popołudnie a właściwie wieczór upłynął niewegetariańsko. Zgromadziłem trzy kilogramy wybornego mięsiwa, cztery duże cebule, trzy jajka kury zielononóżki, garść różności, trzy godziny i…
Czy czujecie ten zapach ?
Na średnim ogniu, na głębokim tłuszczu, nie za wolno, nie za szybko – w sam raz. W kuchni, w mieszkaniu, na osiedlu rozlał się subtelny zapach zniewalający mięsożerców.
Pyszności.
Niepokój w domu, dzwonią sąsiedzi, na podwórku zamieszanie i podniesione głosy.
Sukces. Jeżeli nadstropowcy tupią w podłogę, czyli mój sufit, to znaczy, że coś jest na rzeczy.
Nie wiedzą tylko ci, co nie próbowali moich mielonych. Ci co znają ich smak nie śpią spokojnie, tęsknią za wspomnieniem tej delikatnej harmonii smaków i wyjątkowej konsystencji.
Posiliwszy się a zeżarłem trzy kotlety. Ziemniaczki z koperkiem oraz surówka wiosenna towarzyszyły im dzielnie. A w kieliszku najprawdziwszy Imyglikos lekko schłodzony. To wszystko mogłoby być twoje, ale ty wolisz ryż z sosem lub frytki z restauracji Mc Donald a czas liczysz ze stoperem w ręku. Zgroza. Wątroba. Cholesterol. Zgaga. Celulit. Basta.
Co jest wyjątkowego w tym, że gotowanie może sprawiać przyjemność?
Są różne formy wyrażania uczuć. Poeci sławią strofami, malarze pędzlem, kompozytorzy muzyką. Każdy, kto chce wyrazić swoje myśli, nastroje, uczucia posługuje się takimi narzędziami jakimi dysponuje. Różnorodność wzorów koronek, pisanek, barw witraży i innych jest nieograniczona. Ważne jest by chcieć wyrazić w formie sobie najbliższej. Każdy z nas ma jakiś wyjątkowy dar, talent, umiejętność, który wystarczy pielęgnować, by przynosił stokrotny plon. Ważne jest, by chcieć, bo nie ma większej straty niż brak woli.
Dlatego myślcie, gotujcie, malujcie, szyjcie, wędkujcie, róbcie cokolwiek, byleby tworzyć, byleby nie marnotrawić. Nie jest ważny wynik. Może być kicz. Może być byle jakie. Może być szare, smutne, wywołujące uśmiech. Trening czyni mistrza. Za którymś razem będzie dobre a za następnym doskonałe. Umiejętność ta kiedyś będzie obiektem zachwytu otoczenia.
Śpij spokojnie jesteś wielki.

AB 2009.04.20