Józef Mehoffer – doskonały wyraziciel secesyjnego piękna

Józef Mehoffer – doskonały wyraziciel secesyjnego piękna

Józef Mehoffer malował obrazy symboliczne, portrety oraz wnętrza. Zajmował się również tworzeniem winiet, bordiur, ekslibrisów oraz ornamentów, które zdobiły książki i czasopisma, a także zaprojektował banknoty na zamówienie Narodowego Banku Polskiego. Do licznych dzieł tego artysty należą również fantazyjne witraże oraz polichromie, które uświetniają swym wyglądem wnętrza wielu obiektów sakralnych, w tym także katedry wawelskiej.
Józef Mehoffer urodził się w 1869 roku w położonych niedaleko Lwowa Ropczycach. Młody Józef przeniósł się do Krakowa, gdzie podjął naukę w Gimnazjum św. Anny, a następnie rozpoczął studia prawnicze na Uniwersytecie Jagiellońskim. W tym samym czasie zdobywał też wiedzę z zakresu sztuki oraz technik malowania w Szkole Sztuk Pięknych pod kierunkiem Jana Matejki, Izydora Jabłońskiego, Józefa Unierzyskiego oraz Władysława Łuszczkiewicza. Po ukończeniu dwudziestego roku życia artysta postanowił kontynuować studia prawnicze i artystyczne w Wiedniu, a następnie zgłębiał arkana malarstwa także w Paryżu. Mehoffer dzielił swoją francuską pracownię wraz z przyjacielem i inspiratorem jego działań twórczych – Stanisławem Wyspiańskim. Wraz z nim także zwiedzał paryskie muzea i galerie oraz odkrywał nowe techniki malarskie. Podczas jednej z artystycznych eskapad poznał on swoją przyszłą żonę i modelkę – Jadwigę z Janakowskich (vide „Portret żony artysty”, „Portret żony artysty z pegazem”).
Józef Mehoffer odbył wiele podróży, podczas których zwiedzał muzea i podziwiał arcydzieła sztuki europejskiej. Jego artystyczne wyprawy obejmowały między innymi: Niemcy, Szwajcarię, Włochy i Francję. To właśnie podczas zagranicznych podróży Mehoffer poznał zasady stosowania techniki mozaikowej oraz uległ fascynacji pięknem gotyckich katedr w Amiens i Strasburgu.
Krytycy sztuki uważają, że Stanisław Wyspiański miał olbrzymi wpływ na twórczość Józefa Mehoffera. Przyjaźń obydwu artystów opierała się na zainteresowaniu sztuką oraz technikami malarskimi lecz również sprzyjała ciągłemu porównywaniu wzajemnych osiągnięć. Wyspiański i Mehoffer wspólnie poszukiwali inspiracji oraz współpracowali przy realizowaniu projektu polichromii w prezbiterium krakowskiego kościoła Mariackiego, wykonali także bogato zdobiony karton, który przystroił miejsce chóru w tymże obiekcie sakralnym. Przyjaźń obydwu artystów nie była jednak pozbawiona rywalizacji – malarze konkurowali ze sobą w wielu artystycznych zawodach, próbowali swoich sił między innymi w konkursie na najlepszą kurtynę Teatru im. J. Słowackiego. Ostatecznie ich drogi się rozeszły, gdyż Wyspiański podążył w stronę ekspresjonizmu, natomiast Mehoffer wybrał najbardziej dekoracyjny kierunek modernizmu – secesję.
Choć nazwisko Mehoffera najczęściej przywodzi na myśl symboliczne obrazy, to artysta ten zyskał międzynarodowy rozgłos dzięki oryginalnym witrażom. Uznanie szerszej publiczności zdobyły dzieła zdobiące gotycką kolegiatę św. Mikołaja we Fryburgu, których wykonanie zajęło Mehofferowi ponad trzydzieści lat. Słynne stały się także balickie kartony oraz liczne projekty polichromii, spośród których godne uwagi są przede wszystkim prototypy wielobarwnych ozdób, które upiększają wawelską kaplicę Szafrańców.
Józef Mehoffer zasłynął nie tylko jako malarz, grafik i twórca witraży, ale także jako świetny pedagog. W 1901 roku artysta otrzymał posadę docenta w katedrze malarstwa dekoracyjnego i religijnego w krakowskiej akademii. Zaledwie cztery lata później zyskał on zaszczytny tytuł profesora zwyczajnego, pełnił także funkcje rektora uczelni. Ponadto do sukcesów malarza należy niewątpliwie założenie w 1897 roku Towarzystwa Artystów Polskich „Sztuka”. Oprócz działalności pedagogicznej i uczestnictwa w życiu kulturalnym Mehoffer zajmował się również prezentowaniem swoich prac na międzynarodowych wystawach. Napisał on także kilka artykułów oraz książkę zatytułowaną „Uwagi o sztuce i jej stosunku do natury”.
Podczas II wojny światowej artysta został pojmany przez hitlerowców, a następnie wywieziony do obozu koncentracyjnego. Po dyplomatycznej interwencji włoskiego rządu i Watykanu malarz odzyskał wolność i w 1940 roku powrócił do Krakowa. Józef Mehoffer zmarł sześć lat później w Wadowicach.
W jego twórczości można wyróżnić kilka etapów. W początkowym okresie dużą rolę odegrała fascynacja sztuką nabistów. Lata 1891- 1895 to czas, w którym powstawały dzieła tworzone pod wpływem symbolizmu i postimpresjonizmu. W latach 1895-1914 twórczość Mehoffera stała się bardziej dojrzała. Powstałe wtedy obrazy charakteryzują się dekoracyjnością oraz wysmakowaną gamą kolorystyczną. Spośród licznych dzieł tego okresu warto wymienić takie tytuły, jak: „Europa jubilans”, „Muza” oraz „Rozmowa”. W ostatnim okresie swojej działalności artystycznej malarz skupił się na przedstawianiu efektów świetlnych za pomocom postimpresjonistycznych technik. Malował on głównie pejzaże, których kolorystyka była jaśniejsza, niż jeszcze kilka lat wcześniej (np. „Białodrzewie – aleja w Wójczy”). Mehoffer tworzył także portrety wyróżniające się nastrojowością oraz dokładnością w przedstawieniu wizerunków modelek i modeli. Bohaterką portretów bardzo często była żona artysty, która uśmiechała się spod rond ozdobnych kapeluszy i pozowała na tle dekoracyjnych tkanin oraz malowideł.
Józef Mehoffer pozostawił po sobie bogaty dorobek twórczy, lecz najczęściej kojarzony jest z obrazem noszącym tytuł „Dziwny ogród”. Jest to dzieło o charakterze symbolicznym, które przedstawia żonę malarza, spacerującą po tonącym w promieniach słońca ogrodzie. Wśród obficie owocujących drzew oraz obsypanych pąkami kwiatów przechadza się dziecko, którego nagie ciało zdaje się lśnić własnym, wewnętrznym światłem. W oddali widać jeszcze trzecią postać, która przygląda się ogromnej, nieco komiksowej ważce przelatującej nad głową kobiety w niebieskiej sukni. Wydaje się, że monstrualny owad lada chwila opuści ramy obrazy i wyleci wprost na publiczność. Sielski widok tonącego w kwiatach ogrodu staje się niejednoznaczny przez obecność górującej nad postaciami ważki. Obraz fascynuje i niepokoi zarazem na długo zapadając w pamięci zaskoczonego widza jak czekająca na rozwiązanie zagadka.

Nina Kinitz 23 grudnia 2008