Intensywna kampania promująca “Królika po berlińsku” w USA

Intensywna kampania promująca “Królika po berlińsku” w USA

26.02. Warszawa (PAP) – W USA trwa intensywna kampania promująca "Królika po berlińsku" przed galą Oscarów. Polscy twórcy występują w amerykańskich telewizjach, a dokument Bartka Konopki promuje znana agentka, która wcześniej pracowała przy promocji "Slumdoga" i "Władcy Pierścieni".

Organizowane są ponadto specjalne pokazy "Królika…" – m.in. w Nowym Jorku i Los Angeles.

Film ma w Ameryce dobrą prasę. Ważny magazyn "The Hollywood Reporter" napisał o nim: "to najbardziej niepowtarzalny z tegorocznych nominowanych dokumentów", a na łamach "The New York Timesa" chwalono "niezwykły polski film".

"Królik…" walczy o statuetkę amerykańskiej Akademii Filmowej w kategorii najlepszy krótkometrażowy film dokumentalny. Gala rozdania Oscarów – 82. w historii – odbędzie się 7 marca w Teatrze Kodaka w Los Angeles.

37-letni Bartek Konopka – szczęśliwy nie tylko z powodu szansy na Oscara, lecz także dlatego, że w czwartek wieczorem urodziła mu się córeczka – opowiadał na piątkowej konferencji prasowej w Warszawie, że "Królik po berlińsku" budzi w Stanach Zjednoczonych duże zainteresowanie.

"Sądziliśmy, że to dość hermetyczny film, który dotyczy naszych spraw, tutejszych. Poza tym on nie jest wykładem z historii. Dlatego wydawało nam się, że trzeba naprawdę dobrze znać kontekst, by ten film zrozumieć. Jednak okazało się, że dla Amerykanów +Królik…+ jest uniwersalną opowieścią o wolności" – mówił Konopka.

Polska producentka "Królika…", Anna Wydra, od ponad tygodnia jest w USA, gdzie promuje film, opowiadając o nim m.in. w programach telewizyjnych. Wkrótce do Wydry dołączy Konopka. W przyszłym tygodniu twórcy "Królika…" wystąpią w popularnym programie telewizji ABC "Good Morning America".

Bartek Konopka poinformował, że kampanię oscarową "Królika…" prowadzi w Stanach Zjednoczonych bardzo znana firma działająca w dziedzinie public relations – Chasen&Company, z agentką Ronni Chasen na czele.

Firma Chasen&Company pracowała wcześniej przy kampaniach promocyjnych wielu głośnych filmów, m.in.: "Slumdog. Milioner z ulicy", "To nie jest kraj dla starych ludzi", "Władca Pierścieni. Powrót króla", "Chicago", "Zakochany Szekspir", "Wożąc panią Daisy". "Poznaliśmy Ronni Chasen poprzez Jana A.P. Kaczmarka – laureata Oscara, któremu Ronni też pomagała" – wyjaśnił Konopka.

Specjalne publiczne pokazy "Królika…" w Stanach Zjednoczonych – w ostatnich dniach przed galą rozdania Oscarów – odbędą się m.in. w: Nowym Jorku (28 lutego), Los Angeles (3 i 5 marca) i Waszyngtonie (7 marca).

Pytany o konkurencję w swojej kategorii, Konopka odparł: "Nie widziałem pozostałych filmów. Zobaczę je, gdy będę tam, na miejscu. Znam je tylko ze streszczeń i trailerów".

"Wiem, że poważnym konkurentem, jednym z filmów typowanych do nagrody – obok naszego, bo nasz też ma dobre notowania – jest dokument +Music by Prudence+ (reż. Roger Ross Williams). To amerykański film o dziewczynie z Zimbabwe, która jest niepełnosprawna i poprzez śpiew pokonuje swoje ograniczenia. Wzruszająca historia, działająca na emocje" – powiedział Konopka.

Zwrócił przy tym uwagę, że w kategorii krótkometrażowy film dokumentalny "Królik…" jest jedynym dokumentem europejskim – pozostałe to produkcje amerykańskie. "Jesteśmy +Kopciuszkiem+ w tym gronie. Nie zawsze jednak jest tak, że o sukcesie decydują pieniądze, układy, wpływy, lobbing" – uważa Konopka.

Pytany z kolei, czy przygotował już sobie przemówienie na wypadek, gdyby dostał Oscara, 37-letni reżyser odparł ze śmiechem: "Zostawię to sobie na plaże Los Angeles".

"Królik po berlińsku" – film czarno-biały, trwający 51 minut – jest projektem międzynarodowym. Ze strony polskiej jego produkcję finansowały m.in.: Telewizja Polska, Polski Instytut Sztuki Filmowej i Mistrzowska Szkoła Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy w Warszawie. Producenci zagraniczni to: Niemcy – telewizje MDR, RBB i ARTE, a także Finlandia, Belgia i Holandia.

Konopka przedstawił metaforyczną, poruszającą, a zarazem pełną humoru opowieść o tysiącach dzikich królików, które przez 28 lat zamieszkiwały obszar zieleni stworzony między dwoma pasami muru berlińskiego. Poprzez historię o królikach, postanowił opowiedzieć o losach ludzi – o "gatunku homo sovieticus, czyli ludziach ukształtowanych w komunistycznym systemie".

Dokument zrealizowano w konwencji filmu przyrodniczego. Lektorem w polskiej wersji językowej jest Krystyna Czubówna. Prace nad "Królikiem…" trwały cztery lata. Trzon ekipy stanowiły cztery osoby: Bartek Konopka – reżyser i współtwórca scenariusza, Piotr Rosołowski – autor zdjęć i współtwórca scenariusza, Anna Wydra – producentka oraz Mateusz Romaszkan – montażysta.

Wśród nagród, którymi uhonorowano "Królika…" za granicą są już m.in.: Złote Zęby – czyli Nagroda Główna na 21. Festiwalu Filmu Polskiego w Ameryce (Chicago, 2009), oraz Srebrne Oko – nagroda za najlepszy film średniometrażowy na 13. Międzynarodowym Festiwalu Filmów Dokumentalnych w Jihlavie w Czechach (2009).(PAP)

jp/ ls/ jbr/