HOMMAGE  A CHAGALL

HOMMAGE A CHAGALL

Reżyseria: Adolf Weltschek
Scenografia: Małgorzata Zwolińska
Muzyka i realizacja nagrań dźwiękowych: Roman Opuszyński
Układ ruchu: Katarzyna Skawińska
II Reżyser: Lech Walicki
Realizacja animacji komputerowych: Paweł Weremiuk

Występują:

Monika Filipowicz
Oliwia Jakubik
Diana Jędrzejewska
Maja Kubacka
Katarzyna Kuźmicz
Iwona Olszewska
Marek Karpowicz
Bogdan Nowak
Rafał Szumski
Lech Walicki
Bartosz Watemborski / Henryk Hryniewicki

Premiera na Scenie dla Dorosłych: 19 września 2009r

.

Inspiracją do powstania tego spektaklu były życie i twórczość wybitnego malarza Marca Chagalla, a za motyw przewodni posłużyła miłość artysty do ukochanej Belli.

To opowieść o spełnieniu, o harmonii pomiędzy dwojgiem ludzi. To hymn o potędze miłości potrafiącej przekroczyć i przezwyciężyć społeczno-polityczne absurdy realnego świata. Tłem dla opowieści
są metaforycznie potraktowane kluczowe wydarzenia historyczne XX-go wieku – interpretowane
w spektaklu jako doświadczenia apokalipsy. Doświadczenia zaczerpnięte zresztą z życiorysu samego Chagalla.

Obrazy artysty ożywają na scenie i nabierają cielesnej trójwymiarowości. Harmonijnie współgrają
ze sobą plastyczne środki wyrazu: aktorzy w maskach, lalki, multimedia. Wielka inscenizacja o miłości potwierdza, iż język malarstwa idealnie przekłada się na język teatru formy.

Postaci pozbawione ciężaru, kubistyczne kształty, soczyste kolory, realizm magiczny. Realizatorzy spektaklu starali się jak najwierniej oddać świat Chagalla, wraz z jego charakterystycznymi motywami, wątkami mitologicznymi (pojawią się m.in. dwie przewodnie dla malarza postaci wół i kogut).

Reżyser spektaklu Adolf Weltschek mówi: Historią Chagalla i Belli chcę opowiedzieć o miłości konkretnej – ludzi z krwi i kości. O miłości, która nabiera wymiaru metafizycznego. Staje się miłością Adama i Ewy – Kobiety i Mężczyzny. Jest częścią kosmicznego porządku. Chcę, wbrew wszechobecnym utyskiwaniom i teoriom na temat niemożności spotkania i budowania więzów
w naszych ludzkich kontaktach, opowiedzieć o tej szczególne, silniejszej niż śmierć jedności kobiety
i mężczyzny. Chcę za Chagallem przypomnieć mitologię miłości.

Spektakl był wielkim wyzwaniem pod względem produkcyjnym. Ale także wyzwaniem dla aktorów,
bo opanowanie 35 kostiumów-masek i ponad 30 lalek jest potężną pracą, tym bardziej,
że wykorzystaliśmy marionetki poruszane przy pomocy 6-metrowych nici. Do tego trzeba zegarmistrzowskiej precyzji i kunsztu. W pewnym sensie jest to podsumowanie tego, co udało nam się w ostatnich latach w naszym teatrze wypracować.

Spektakl bez słów – budowany kolorem, ruchem, muzyką. To wpływa na jego wyjątkowość i siłę poetyckiego oddziaływania na naszą wyobraźnię.

Jej milczenie jest moim. Jej oczy – moimi. Tak jakby znała mnie już od dawna, jak gdyby wiedziała wszystko o moim dzieciństwie, o moim życiu teraźniejszym, o mojej przyszłości; jak gdyby czuwała nade mną odgadując mnie głębiej, chociaż widzę ją po raz pierwszy. Poczułem, że to jest ona, moja przyszła żona. Jej blada cera, jej oczy. Jakie one są wielkie, okrągłe i czarne! To są moje oczy, moja dusza. (…) Wszedłem do nowego domu i nic mnie z nim nie rozłączy.
Marc Chagall „Moje życie”