Eduardo Mendoza: Warszawa jakBarcelona

Eduardo Mendoza: Warszawa jakBarcelona

6.5.Warszawa (PAP) – Eduardo Mendoza, jeden z najwybitniejszych współczesnych pisarzy hiszpańskich, znany w Polsce m.in. dzięki książce “Przygody fryzjera damskiego”, zaprezentował we wtorek w Warszawie swoją najnowszą powieść – “Niezwykłą podróż Pomponiusza Flatusa”.

Mendoza, autor trylogii o detektywie lumpie: “Sekret hiszpańskiej pensjonarki” (1979), “Oliwkowy labirynt” (1982) i “Przygody fryzjera damskiego” (2002) – opowiadał o swoich związkach z polskim przemysłem rybnym, konflikcie ze światowym guru architektury oraz rodzimej Barcelonie.

“Niezwykła podróż Pomponiusza Flatusa” to alternatywna historia początków naszej ery. Jej bohater, rzymski patrycjusz, filozof z zamiłowania, wprawny orator o duszy detektywa, przypadkiem trafia na rubieże Cesarstwa Rzymskiego, do Ziemi Świętej. Szuka źródła o cudownych właściwościach, ale jedyne co znajduje, to problemy gastryczne i wrogo nastawioną karawanę Arabów.

Ograbiony, głodny i wycieńczony skutkami cudownego działania wody źródlanej, Flatus szuka ratunku wśród krajanów zamieszkujących Nazaret, gdzie z pomocą nieoczekiwanie przychodzi mu pewien miejscowy chłopiec. Dwunastolatek o imieniu Jezus zleca mu przeprowadzenie śledztwa w sprawie morderstwa, o które oskarżony został jego ojciec o imieniu Józef, a w którego winę nie wierzy ani syn, ani jego matka o imieniu Maria. Wszyscy wokół wyglądają Mesjasza, kapłani i trybun mają własne problemy, w dodatku cieśla nie zamierza się bronić.

Dzięki detektywowi, niegroźnemu szaleńcowi, który używa sztuczek na pograniczu prawa, by ocalić swoją skórę, Mendoza może pozwolić sobie na wszelką niepoprawność. Parodiując powieść łotrzykowską, może poczuć się łotrem, na co jak przyznaje, w realnym świecie nie ma odwagi. “Dzięki niemu mogę powiedzieć wszystko, jest moim panem Hydem” – przyznaje autor.

Oprócz pasji literackich Mendoza przejawia także spore zainteresowanie architekturą. Głośny był jego sprzeciw wobec projektu słynnego architekta Normana Fostera. “Ogłoszono konkurs na zaprojektowanie stadionu w Barcelonie i konkurs ten wygrał Foster, ale moim zdaniem się nie przełożył, a jego projekt został sprzedany nazwiskiem” – stwierdził pisarz.

Mendoza wnikliwie przygląda się swojej Barcelonie, ale ma także trochę do powiedzenia na temat stolicy Polski. “Barcelona ma oczywiście piękne centrum, ale poza nim rozpoczyna się architektoniczna dżungla. W Warszawie jest na odwrót: nie wydaje mi się, żeby była ona brzydka. Zwłaszcza dzielnice podmiejskie są dobrze zaprojektowane i mają rozsądna strukturę” – powiedział pisarz.

Tak jak szansą dla Barcelony były igrzyska olimpijskie – tak szansą dla Warszawy może być Euro 2012 – przekonywał Mendoza.

Okazuje się, że pisarz odwiedził Polskę już w latach 80. jako tłumacz ONZ i brał udział w konferencji poświęconej hodowli ryb. “To był wtedy bardzo fascynujący kraj, chociaż trochę zacofany technicznie” – wspomina.

Mendoza spotka się z polskimi czytelnikami także w środę we Wrocławiu (na Scenie Kameralnej Teatru Polskiego) i w czwartek w Krakowie, gdzie będzie można spotkać pisarza w Muzeum Inżynierii Miejskiej.

Organizatorem wizyty pisarza w Polsce jest wydawnictwo Znak. (PAP)