Autorka plakatu „I love Europe” o przepisie na swój europejski mix

Autorka plakatu „I love Europe” o przepisie na swój europejski mix

01.02. Poznań (PAP) – Bez zbędnych rzeczy, za to z wyraźnym przekazem, co w Europie podoba się najbardziej – taki był przepis Marii Mileńko na plakat, który zwyciężył w konkursie "I love Europe". W rozmowie z PAP studentka poznańskiej ASP opowiada o tym, jak konkurs i internauci wpłynęli na jej życie.

Po oficjalnym potwierdzeniu wyników przez Komisję Europejską plakat polskiej artystki będzie promował Dzień Europy i pojawi się we wszystkich unijnych krajach.

Praca polskiej studentki zgromadziła zdecydowanie najwięcej punktów spośród prac, które znalazły się w finale konkursu "I love Europe". Głosowanie zakończyło się o północy 31 stycznia i było prowadzone za pośrednictwem strony internetowej konkursu www.designeurope2010.eu. Internauci mogli głosować na dziewięć prac autorów pochodzących m.in. z Portugalii, Niemiec, Włoch i Francji.

"Mój plakat jest dosyć prosty. Zawsze staram się stosować regułę świetnego plakacisty Leksa Drewińskiego, że w plakacie odejmować znaczy dodawać; nie powinno być przesytu, niepotrzebne rzeczy tylko psują plakat" – powiedziała PAP Mileńko.

"Przy tworzeniu plakatu bardzo ważny jest temat, w tym wypadku tematem było +I love Europe+, ale było też założenie, by pokazać, co nam się w Europie podoba. Potrzebny jest skrót myślowy, żeby pokazać treść za pomocą prostej formy, którą jak tylko ktoś zobaczy, to ją zapamięta" – dodała.

Na swoim plakacie artystka umieściła na czarnym tle szklankę do drinków, do której "wsypała" kolorowe litery składające się na słowo "Europe". Dodała do nich różowe serce. Napis pod szklanką, w języku angielskim, brzmi: "My favourite Mix. People. Places. Cultures", czyli: "Mój ulubiony mix. Ludzie. Miejsca. Kultury".

Mileńko przyznała, że choć od dość dawna było wiadomo, że jej praca w konkursie zdeklasowała pozostałe propozycje, do ostatniej chwili sprawdzała punktację na stronie internetowej. Jak powiedziała PAP, w trakcie trwania konkursu otrzymała wiele pozytywnych recenzji.

"W internecie widziałam, że ludzie pisali, że ich zdaniem to jest kontynuacja polskiej szkoły plakatu. Oczywiście było mi bardzo miło to czytać, nie spodziewałam się takich porównań. Mój profesor też powiedział mi, że ten plakat jest dobry, że jest jedynym plakatem spośród tych, które się tam, na stronie pojawiły, bo tam jest myśl, przekaz" – powiedziała.

Otrzymała też wiele propozycji współpracy.

"Pierwsza propozycja była od osoby prowadzącej organizację ekologiczną, zaproponowano mi zaprojektowanie logo. Pojawiła się też propozycja zaprojektowania okładki na płytę, wraz z dwoma chłopakami z politechniki będziemy projektować grę na konkurs, jest też propozycja zaprojektowania plakatu do sztuki teatralnej" – wymieniała.

Konkurs pod hasłem "I love Europe" ("Kocham Europę") odbywa się pod nadzorem Dyrekcji Generalnej ds. Komunikacji Multimedialnej Komisji Europejskiej.

Dzień Europy jest obchodzony corocznie, od 1964 r., w maju. 5 maja 1949 r. – ustanowiona została Rada Europy. Dzień Europy 2010 będzie obchodzony 9 maja. Elementem obchodów ma być stworzenie oficjalnego plakatu, a następnie rozpowszechnienie go we wszystkich krajach Unii Europejskiej. "Nagroda za pierwsze miejsce w konkursie to 2 tys. euro, za dwa następne – po 1 tys. Oprócz tego autorzy trzech najlepszych prac są zaproszeni do Brukseli na Dzień Europy na uroczyste wręczenie nagród. Plakat, który wygra będzie w państwach unijnych przetłumaczony na oficjalne języki i pojawi się w całej Europie" – powiedziała Mileńko.

Konkurs "I love Europe" był adresowany do młodych ludzi interesujących się grafiką. Jego uczestnicy musieli być mieszkańcami Unii Europejskiej, urodzonymi po 1985 r. Wykorzystując dowolnie wybraną technikę, mieli za zadanie stworzyć plakat odzwierciedlający temat konkursu, czyli "miłość do Europy".

Finałowe prace zostały wybrane spośród ok. 1700 zgłoszonych. Oprócz oryginalności i jakości artystycznej pracy, jurorzy zwracali uwagę na przekaz plakatu – na to, czy jest on zrozumiały i atrakcyjny dla mieszkańców innych krajów UE.(PAP)

rpo/ bk/