Andrzej Seweryn przygotowuje sztukę w Krakowie

Andrzej Seweryn przygotowuje sztukę w Krakowie

22.09. Kraków (PAP) – Premiera spektaklu „Wyobraźcie sobie… William Szekspir”, splecionego z fragmentów arcydzieł geniusza ze Stratfordu w interpretacji Andrzeja Seweryna, odbędzie się w sobotę w Teatrze im. J. Słowackiego w Krakowie.

Seweryn wraz z tłumaczem Piotrem Kamińskim i Jerzym Klesykiem, który reżyseruje spektakl, sięgnęli do tekstów m.in. z “Hamleta”, “Makbeta”, “Otella”, “Romea i Julii”, “Henryka V”, “Burzy” i “Snu nocy letniej” układając je w opowieść o rozmaitych doświadczeniach i stanach emocjonalnych człowieka.

Spektakl ma być popisem aktora, który przedzierzgając się na oczach widzów w kolejne postaci szekspirowskich dramatów, ukaże mozaikę egzystencjalnych sytuacji, wielkość i upadek człowieka.

Andrzej Seweryn wcieli się nie tylko w męskie, ale i kobiece postaci, które mówią o tym, co ponadczasowe, najważniejsze w ludzkiej egzystencji. Będzie o potędze miłości i smutku samotności, zazdrości i zdradzie, nadziei i zwątpieniu w sens życia, wszechobecności pragnień i porażek, obsesji władzy i szaleństwie zmysłów.

Spektakl, w którym prócz Andrzeja Seweryna pojawia się tylko aktorka Marta Waldera, ma trwać bez przerwy półtorej godziny. Seweryn jest spokojny, że podoła tak długiej grze, choć przyznaje, iż takie występy do łatwych nie należą. Aktor będzie się starał utrzymać uwagę widza stosunkowo skromnymi – jak na współczesny teatr – środkami: słowem, grą ciała, mimiką i gestem. Będzie też śpiewał, czego – jak sam wspomina – nie robił w teatrze od czterdziestu lat. Wiele spodziewa się też po reżyserii światła, w wykonaniu Jeana Luca Chanonata, którego nazywa jednym z teatralnych „malarzy światła”.

„Kwestia stuprocentowej uwagi widza oczywiście jest naszym celem, choć być może ktoś sobie odleci gdzieś przez chwilę. Ale jestem przekonany, że bardzo szybko do nas wróci. Na tym polega siła Szekspira, nie moja” – powiedział aktor na wtorkowej konferencji prasowej.

„Półtorej godziny. Proszę pamiętać, że jest to straszny, nienaturalny dla aktora wysiłek fizyczny. To, na co Andrzej się zdobywa, trzeba nazwać bohaterstwem” – powiedział autor przekładów części tekstów do spektaklu Piotr Kamiński.

Seweryn zaprotestował, przywołując przykład chirurga, który podczas wielogodzinnej operacji również jest poddany dużemu obciążeniu, zarówno psychicznemu jak i fizycznemu. „Wszyscy, którzy staramy się wykonać naszą pracę porządnie, musimy za to zapłacić” – dodał.

Dyrektor Teatru im. J. Słowackiego Krzysztof Orzechowski nie krył radości, że jego wieloletnie starania zakończyły się sukcesem i aktor znalazł czas, aby zagrać na krakowskiej scenie.

„Wychowałem się na teatrze aktorskim, na wielkich kreacjach, i dlatego tak bardzo mi zależało, żeby Andrzej coś dla nas zrobił. To jest w tej chwili jeden z nielicznych już – niestety – aktorów, który w ogóle jest w stanie podołać takiej formie” – dodał Orzechowski.

Twórcy spektaklu mają wątpliwości jak nazwać rodzaj przedstawienia, który przygotowują dla krakowskiej publiczności.

„Sztuka monodramu? Ja nie wiem, jak naprawdę nazwać to, co państwo tu zobaczycie. Jak słyszę słowo +monodram+, to widzę maleńką salkę, dekoracyjkę, 50 osób na sali i opowiadamy sobie jakąś historię. Ale wiem jedno – że występ jednego człowieka istnieje od tysięcy lat. Przychodził człowiek do ogniska i opowiadał, a właśnie my opowiadamy o czymś” – powiedział Seweryn. „Można powiedzieć, że jest to jakiś powrót do źródeł, jeżeli nie teatru, to kultury, wręcz życia” – podsumował.

Reżyser Jerzy Klesyk dodaje, że spektakl będzie oparty na grze aktorskiej, a nie słownych popisach. „Naszą ambicją jest gra. To, co się dzieje na scenie, staje się teatrem w pełnym tego słowa znaczeniu, a nie deklamacją czy prezentacją monologu” – zaznaczył Klesyk.

Sztuka będzie grana od 26 do 30 września i od 6 do 8 listopada.(PAP)