Polska sztuka / Teatr

  • Opublikowano:

    2010-03-23
  • Odsłon:

    357

„Zagraj to jeszcze raz, Sam” w Teatrze 6 piętro

Specyficzne poczucie humoru Woody Allena i przekorna inteligencja tworzą zaskakujące połączenie spektaklu z prawdziwym życiem. Dlatego z wielką ciekawością w miniony piątek wybraliśmy się do Teatru 6 piętro na przedstawienie „Zagraj to jeszcze raz, Sam” w reżyserii Eugeniusza Korina.

Nowy teatr od razu postanowił wystartować z doskonałą sztuką i doborową obsadą. Dodatkowej ekscytacji dostarczyło obsadzenie roli głównej Kuby Wojewódzkiego.  Kuba doskonale czuje się przed kamerami telewizyjnymi i rozbudza emocje prowadząc fascynujące rozmowy z celebrytami.  W madiach było głośno od rozważań nad potencjałem dziennikarza i ostatecznym rezultatem.  Partnerowali mu doborowi aktorzy. Daniel Olbrychski w roli Boragta był sumieniem i opiekunem pełnego kompleksów Allana. Michał Żebrowski w roli Dicka, którego życie jest pasmem nieprzerwanej, kontrolowanej i niekompetentnej pracy, razem z piękną Lindą graną przez Annę Cieślak są przyjaciółmi Allana. No i dla mnie odkrycie jakim niewątpliwie jest multiMałgorzata Socha. Pani Małgorzata, która kojarzy nam się z niezwykle charakterystycznej roli z serialu „Brzydula”, gra w spektaklu siedem epizodycznych postaci. Gra doskonale, co w połączeniu z wyjątkową urodą dostarczyło widzom prawdziwej przyjemności.

Jednak wśród gwiazd szczególna postacią był nieporadny, pełen obaw, kompleksów Allan Felix. Kuba Wojewódzki zawładną postacią tak, że przez cały czas widać Allana i zapominamy o gwieździe telewizyjnej.

Gdyby na widowni siedział Woody Allen, to z pewnością byłby zadowolony z obsady.

Sztuka uważana jest za hołd autora złożony kultowemu filmowi „Casablance”. W filmie wystąpili charyzmatyczni  Humphrey Bogart i Ingrid Bergman. Tytułowy Sam jest postacią z „Casablanki”. Jest to czarny muzyk, który gra na pianinie i śpiewa piosenkę „Jak mija czas”.

Autor nie byłby sobą, gdyby nie przemycał w mniej lub bardziej subtelny sposób dowcipu. Dzięki temu sztuka jest lekka i czytelna dla widzów.

Czas spędzony na widowni Teatru 6 piętro minął niezauważenie a wrażenie jakie po sobie pozostawił jest silne i niezapomniane. Była to wielka przyjemność i szczera radość.

AB  2010.03.21