Polska sztuka / Malarstwo / Współczesnośc powoj

  • Odsłon:

    924

Wojna, stalinizm, Tatry i błękitne cienie w nowatorskiejtwórczości Andrzeja Wróblewskiego.

Nazwisko Andrzeja Wróblewskiego kojarzy się przede wszystkim ze słynnymi Rozstrzelaniami - obrazami, na których sylwetki stojących pod murem postaci niemal na naszych oczach przeobrażają się w błękitne duchy oraz sterty powykręcanych w agonii członków. Artysta stworzył też bardzo wiele dzieł zupełnie nie związanych z tematyką wojenną – godne uwagi są wizerunki pełnych frustracji Polaków, którzy próbowali przystosować się do życia pod rządami Stalina oraz tatrzańskie pejzaże. W ciągu niespełna trzydziestu lat życia artysta nie tylko malował, rysował i zajmował się grafiką, ale również pisał recenzje i inne artykuły, które publikowano później w <Życiu Literackim , i .

Andrzej Wróblewski urodził się w 1927 roku w Wilnie. W 1945 roku rozpoczął studia na Wydziale Malarstwa i Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Młody twórca czerpał wtedy wiedzę o malarskim kunszcie od tak znakomitych artystów, jak: Zbigniew Pronaszko, Hanna Rudzka-Cybisowa oraz Jerzy Fedkowicz. W tym samym czasie dołączył Wróblewski do grona studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego i przez kolejne trzy lata zgłębiał tajniki historii sztuki.

Jego malarski debiut odbył się w 1948 roku w Krakowie, gdzie artysta zaprezentował publiczności swoje prace w ramach I Wystawy Sztuki Nowoczesnej. W tym samym roku przyczynił się do powstania tzw. Grupy Samokształceniowej, której członkami zostali także m.in.: Andrzej Wajda, Przemysław Brykalski i Andrzej Strumiłło. Impulsem do utworzenia grupy był bunt przeciwko dominacji koloryzmu w sztuce oraz programach dydaktycznych uczelni. Andrzej Wróblewski wraz z kompanami z Grupy Samokształceniowej postulował także powiązanie sztuki z życiem społecznym i politycznym powojennej Polski.

Andrzej Wróblewski zginął tragicznie w Tatrach w 1957 roku.

Jego twórczość jest bardzo zróżnicowana zarówno pod względem tematycznym, jak i formalnym. Początkowo malował obrazy inspirowane kapizmem, nie trwało to jednak długo, gdyż Wróblewski szybko zniechęcił się do promowanego przez profesorów koloryzmu. Od aktu negacji kapizmu rozpoczęły się jego indywidualne poszukiwania środków wyrazu, za pomocą których mógłby nadać swym społeczno-politycznym refleksjom interesującą formę. Przez pewien czas Wróblewski ulegał inspiracjom surrealizmem oraz abstrakcją geometryczną (powstawały wtedy takie obrazy, jak: Niebo niebieskie , Ziemia , Zatopione miasto I oraz Ryba ), ostatecznie jednak skupił się na uzyskiwaniu ekspresji, intensyfikowanej dodatkowo przez zniekształcenia sylwetek, wyostrzenie rysów lub pewne uogólnienia w przedstawianiu twarzy oraz stosowanie płaskiej plamy barwnej.

Wypracowany przez Andrzeja Wróblewskiego styl jest najlepiej widoczny w charakterystycznych dziełach z cyklu Rozstrzelanie . Traumatyczne wspomnienia z czasów wojny zostały tu utrwalone w formie obrazów z egzekucji. Przerażonych ludzi stojących pod ścianą zestawiono z upadającymi na ziemię ciałami, które wiją się w agonii i łamią niczym zepsute zabawki. Moment tytułowego rozstrzelania trwa u Wróblewskiego dłużej niż w rzeczywistości. Jego obrazy, niczym fragmenty dokumentalnego filmu przedstawiają wszystkie fazy umierania, ukazują kolejne pozycje przyjmowane przez upadające ciała, które w ponurych reminiscencjach malarza zdają się występować równocześnie. Dzięki przekraczaniu granic czasu artysta nie tylko skuteczniej kreuje złudzenie ruchu, ale również sprawia, że sceny rozstrzelania są nasycone dramatyzmem oraz bardziej oddziaływają na wyobraźnię.

Niektóre postaci są monochromatyczne, najczęściej niebieskie lub szare. Symbolika barw jest w Rozstrzelaniach bardzo istotna, pozwala bowiem odróżnić kolorowe sylwetki żywych od błękitnych korpusów martwych.

Widok łamiących się ciał nasuwa na myśl uszkodzone przedmioty, natomiast wszechobecne trupy nieprzypadkowo kojarzą się z porzuconymi stosami ubrań. Obrazy z cyklu Rozstrzelania nie są tylko zapisami egzekucji, lecz również dowodami na to, że każda wojna wiąże się nieodłącznie z dehumanizacją oraz uprzedmiotowieniem swoich ofiar.

Dorobek artystyczny Andrzeja Wróblewskiego jest bardzo zróżnicowany, niemniej jednak w jego twórczości można wyróżnić kilka często przewijających się motywów. Lata życia malarza przypadają nie tylko na czasy wojny, ale również okres reżimu stalinowskiego, którego echa pobrzmiewają w niektórych dziełach. Trudna sytuacja polityczno-społeczna odbija się na zmęczonych twarzach matek, w zgarbionych sylwetkach kobiet rozwieszających pranie i szarych, pełnych frustracji obliczach ludzi czekających w kolejce po żywność. W powojennej Polsce widzianej oczami Andrzeja Wróblewskiego żyją zaniedbani, brzydcy i smutni ludzie. Ich poszarzałe twarze, niezgrabne, przysadziste sylwetki i ciała nierówno pokryte opalenizną budzą współczucie w przeciwieństwie do nienaturalnie ożywionych i wyidealizowanych postaci z obrazów malowanych zgodnie z doktryną socrealizmu. Politycznie poprawne dzieła są jednak tylko epizodem w bogatej twórczości Andrzeja Wróblewskiego.

W jego dorobku artystycznym znaleźć można także obrazy i rysunki nie zaangażowane politycznie, ani społecznie. Są to wizerunki bliskich malarzowi osób oraz pejzaże z ukochanych Tatr, które były dla niego niewyczerpanym źródłem inspiracji.

Pomimo upływu lat Andrzej Wróblewski nie zapomniał o doświadczeniach z czasów wojny, które pod koniec życia ponownie znalazły odbicie w jego dziełach. Przykładem tego jest obraz Cień Hiroszimy , przedstawiający zarys ludzkiej sylwetki, którą pokrywają rozległe nacięcia. Siedzący w centrum człowiek – mieszkaniec Hiroszimy pozbawiony został ręki – być może stracił ją podczas wojny lub, co bardziej prawdopodobne, urodził się kaleką wskutek wady genetycznej. Na jasnym tle dobrze widoczne są czarne, horyzontalne smugi, które zniekształcają przestrzeń i tworzą głębokie nacięcia na ciele postaci. Symbolicznie rozumieć można rozmieszczenie owych ran, które znaczą głowę – ośrodek myśli i pamięci, klatkę piersiową (serce) – odpowiednik emocji i uczuć oraz nogi – substytut całego ciała, którego uszkodzenie czyni człowieka słabym i bezbronnym. Cień Hiroszimy jest jakby podsumowaniem wcześniejszych obrazów Wróblewskiego, lecz to właśnie w nim najpełniej widoczne są przemyślenia artysty na temat wojny, która niszczy człowieka w każdej sferze funkcjonowania.

Bibliografia:
http://www.culture.pl/pl/culture/artykuly/os_wroblewski_andrzej

Nina Kinitz 5 stycznia 2009